reklama

Maj 2012

Katasza - możliwe, że to piesek - nasz zeżarł babci kostkę do wc.. z koszykiem...

wiecie, co Wam powiem? jak Bartiś zaczął z nami sypiać to oduczanie go było cyrkiem na kółkach. najgorzej było tak od 6m do 2lat - nie dał się ruszać. Hanusia jak na razie śpi na macie lub w łóżeczku (w nocy zawsze), więc mimo rozkoszy spania razem - nie próbuję. pamiętacie jak wspominałam, że oduczam Bartka? miał skończone 3,5roku - spanie z nim było masakrą - taki to potrafi "dawać ręką po ryju"
 
reklama
Ja też należę do funclubu Flaurki :)
Dzień dobry :)
U nas powolutku i do przodu. MŁody coraz dłużej aktywny w dzień i coraz dłuższy sen ma w nocy-już do ok 5h dochodzimy,ale ja i tak chodzę jak zombie bo zamiast się położyć normalnie wcześnie to ja ok północy dopiero chodzę spać,w nocy ze 2 podubki-ale wstaję tylko raz i biorę Młodego do nas i juz zazwyzcaj do rana śpi z nami-tylko mu cyca podstawiam jak się przebudzi i stwierdzi,ze zjadły coś. No i pobudka zazwyczaj po 7 ale często jest tak,że już przed 6 zaczyna się dla mnie okres czuwania jak Młody sobie wymyśli,że będzie mi opowidał co mu się śniło,gestykulując przy tym tak,że co ja zamknę oczy to ten mnie chlast w twarz i już mam otwarte znów ;-)
 
Nie no, ja wiem, że muszę go nauczyć kochać łóżeczko, zanim stanie się mobilny, bo nie mamy drzwi w salonie gdzie będziemy spać później i nie będzie się można nawet przed natrętem zamknąć, jak mu się do mamuni zechce w nocy. Na chwilę obecną ja w sumie nie widzę w spaniu z potomkiem żadnych problemów, ale L, nie wiedzieć czemu, wnosi jakieś zastrzeżenia, przebąkując coś o prywatności, ochocie i takie tam:)) A prawda jest taka, że tatuś po prostu chce sie wyspać jak człowiek, bo śpi jak zając i go budzimy w nocy jak sobie cycamy z młodym - młody sapie, piszczy, krzyczy, mlaska, prawie klaszcze z zachwytu...

Wikasik - wlasnie sobie przypomniałam - ja na poranione brodawki stosowałam wiele specyfików - bepanthen, malatan i jeszcze coś - i wszystko było o tyle złe, że trzeba było (lub wypadało, bo nie chciałam tym dziecka częstować) to cholerstwo zmywać przed kolejnym karmieniem, a to mycie to dopiero dawało czadu... A położna porodziła mi zaparzyć szałwię, wkładki laktacyjne w tym wymoczyć i w stanik włożyć - i stał sie cud, a nawet dwa - brodawki przestały boleć prawie natentychmiast oraz stanik z białego stał się buro-brązowy. Brodawki przestały boleć permanentnie, natomiast stanik się sprał i znowu biały...


Jjedziemy dziś z młodym do UM załatwiać becikowe - nie wiem czy w ZG jest ta wersja gminna, dodatkowa, a jak jest to komu się należy. Na wszelki wypadek ubiorę młodego biednie, niech wzbudza litość w urzędnikach:))) Własnie sie obudził, wsadze go do łóżeczka i idę się kąpać. Moje dziecko nauczyło się pełzać. Odpycha się bosymi stopami od podłoża i mknie w kierunku wskazanym przez głowę z zawrotną prędkością ślimaka, ale raz prawie opuścił kanapę w ten sposób, na szczęście w porę sie zainteresowałam co on tak stęka zawzięcie. Teraz jak wychodzę z pokoju to przechowuje go w łóżeczku, nawet jak poryczy chwilę, ale lepszy ryczący niż poobijany.

Bardzo dziękuje za miłe słowa - to dobrze, że moja pisanina komuś sprawia radość - kiedyś marzyło mi sie by z niej zrobić źródło utrzymania, ale jednak stwierdziłam, że mam duże potrzeby i nie ma co liczyć na to, że "się uda" artykuł sprzedać do jakiejś Lubuskiej - zwłaszcza, że w gazetach chcą artykuły na konkretna liczbę słów zazwyczaj, a jak już zacznę pisać to hulam i hulam:)
 
Ostatnia edycja:
zantetaa, ja zdaje sobie calkowicie sprawe z tego ze im bardziej bede odwlekac spanie malego w lozeczku tym bedzie to coraz trudniejsze... wiem ze musze to zrobic jak najszybciej i mam nadzieje ze zaczne w przyszlym miesiacu. maly oczywiscie mi nie ulatwia bo wczoraj np. jak sie przebudzil to otwrzyl oczka, spojrzal na mnie, usmiechnal sie i poszedl spac dalej. i jak ja mam go samego zostawic samego w pustym lozeczku... wiem ze trzeba bedzie to zrobic ale to bedzie takie ciezkie i takie smutne. tez uwielbiam te jego delikatne jak narazie kopniecia nozka albo uderzenia raczka :)
Flaurka, Ty sie powaznie zastanow nad tym blogiem :) ja bym chetnie poczytala :)
 
Flaurka - uwielbiam Cię czytać:tak::-D Spanie z bobasem na dłuższą metę jest uciążliwe, mam nadzieję, że mały szybko łóżeczko pokocha. Moje dzieciaki od urodzenia śpią same, bo bałabym się, że albo ja albo M. je przydusimy podczas spania.

pieszczoszka - my już dawno nosimy 3-ki, bo Maciek bardzo szybko 6kg przekroczył i dwójki zwyczajnie nie dawały rady - kupsztale nam przeciekały i urobiony był aż po pachy.

Maciejka śpi, Lenka maluje, matka ogarnęła wysyłkę - uff.. Jeszcze sesja telefoniczna i będę po pracy:-)
 
Witajcie!
u nas nocka spokojna, ale jak wstałam o 3 do małej to nieźle się zdziwiłam. Mała spała w poprzek łóżeczka. Tak się wierciła, że zmieniła położenie, Najgorsze, że wystawia nogi za szczebelki, a nie chcę zakładać ochraniacza na całe łóżeczko, bo nie będę jej widziała, Teraz podsypia, na spacer idziemy dopiero po południu bo teraz skwar na zewnątrz.
Ja małą biorę do siebie na ostatnie nocne karmienie, czyli koło 6.00 pospimy jeszcze z pół godzinki i pobudka. Tak usypia wieczorem w łóżeczku, w dzień śpi w bujaczku, albo na łóżku.
 
Młody sprzedany. Ja się uczę :P
Wczoraj mały przechodził samego siebie, cały dzień wył jak kundel zza budy... a ja prawie wyłam z nim. Nic mu nie pasowało a potrzeby przyżyciowe miał zapewniane z dwojoną siłą... Nawet zaliczył kąpiel wczoraj 4 razy. Ale po całym dniu wojaży był tak wymęczony że przespał całą noc a karmienia były krótkie i na temat. Nawet gardził dydem przy zasypianiu.
W Zielonej wczoraj taka nawałnica przyszła że do teraz widzę jak straż jeździ i naprawia szkody w okolicznych wsiach. U nas tylko zalało piwnice u teściów ( nasze mieszkanie nienaruszone :P UFFF).

Dziś mały poznał nową piosenkę - Murzynek malutki... Wykonywałam ją razem z moją ciocią skacząc jak małpy po całym pokoju. Gabryś śmiał się w głos :P też bym się śmiała widząc dwie durne baby latające jak poparzone i wyjące dziwnymi dźwiękami :P No ale już wiem co mogę mu śpiewać. Z resztą ten mój mały Babol też się cieszył jak mu czytałam o kości potylicznej więc za dużych wymagań to on nie ma :P

Trzymcie się w te upały :) BUZIAM :********************8
 
reklama
Mysio - mojemu taneczno-wokalne atrakcje zapewnia siostra, patrzy na nią jak zaczarowany i też się uśmiecha:tak: Tatuś mu książki fantastyczno-naukowe czyta, a mamusia aktualnie "7 nawyków skutecznego działania", więc ma urozmaicenie chłopak:-D Wczoraj z nim leżałam i jedwabną chustę na nasze twarze z góry puszczałam, bardzo mu się podobało:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry