• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

Ja dzis postanowiłam wzbić się na wyżyny sztuki kulinarnej i robię samodzielnie mleko ryżowe - bo to proste jak drut niby a 12 PLN za karton to mi po prostu żal. Wole kupic kokosowe, bo uwielbiam. Przepisów na mleko ryzowe znalazłam kilka, ale wszystki prawie identyczne - proporcje te same, ingrediencje również - zobaczymy co mi wyjdzie. Dla zainteresowanych:

-4 porcje gorącej/ciepłej wody
-1 porcja ugotowanego ryżu (może być biały lub ciemny)
-ewentualnie cukier waniliowy

Zmiksować składniki na gładko.Wlać do garnka i po 30 min. ostrożnie przelać do innego pojemnika pozostawiając cały osad w garnku.
Najlepiej jest używać gorącej wody i gorącego ryżu.Ryż może być nieco rozgotowany.

I finito. Co tu może się nie udać?

A tak swoja droga to kawy wieki nie pilam, tylko bezkofeinowa... Czy prawdziwa wplywa na spanie/niespanie waszych maluchow?

Ja piję kawusię rozpuszczalną z mlekiem prawie codziennie, tyle że słabą z jednej łyżeczki i małej nic nie jest. Zasypia normalnie, tzn. trochę to trwa i jest machanie rączkami i nóżkami, ale myślę, że to upał tak na nią wpływa i zbyt dużo bodźców zewnetrznych.

Flaurka, ciekawy ten przepis, chyba wypróbuję. Sama uwielbiam mleko i nabiał, ale staram się ograniczać, bo co za dużo to boli brzuszek. Jedyne co jem z nabiału to żółty ser (plasterki takiej grubości, że widzę przez nie Warszawę), co drugi dzien jogurt i ciutka mleka do kawy, ewentualnie śmietana w zupie. A tak bym zjadła płatków na mleku, albo napiłabym się takiego zimnego mleczka 3,2%. Ehhh

U nas w nocy o dziwo pojawiła się kupka i myślałam, że rano w końcu będzie spokój i nie będzie prężenia i stękania, niestety ... Stękanie było i prężenie też. Później łapałyśmy siuśki do badania, bo ostatnio łapane wieczorem nie nadawały się do badania tyle się w nich zalęgło bakterii. Po 10 minutach psi psi psi i gilania po brzuszku udało się, siuśki są już w laboratorium, jutro jedziemy z wynikami do pani pediatry.
Teraz Ninia śpi a ja zamiast zająć się domem i czymś konkretnym to siedzę na bb, muszę przyznać, że to forum uzależnia.
Muszę koniecznie jechać dziś na pocztę, a szkopuł w tym, że u nas poczta nie ma podjazdu dla wóżków i do pokonania jest kilka schodów i dwie pary ciężkich drzwi. Nie chcę wyciagać małej z wózka i wystawiać ją na pokaz, a tym bardziej na bakterie i wirusy. Poza tym u nas na poczcie wieczna kolejka, a trzymać na rączkach ciężko. Chyba wypnę samą gondolę, mam nadzieję, że ramy nikt mi nie buchnie.
jakieś chmury deszczowe krążą, mam nadzieję, że nie będzie padało.
No i nici z naszej pięknej sukienki na chrzciny, w mojej dziurze nigdzie nie kupię materiału, który by się nadawał i nawet w okolicznych miasteczkach nie ma sklepu z materiałami. Trudno. Wymyślę coś innego.
No nic, trzeba się szykować i ogarniać. Miłego dnia dla Was i Waszych maluchów!

I zazdroszczę Wam miejsc takich jak ogród botaniczny. U mnie na spacer mogę wybrać się na łąki gdzie pali słońce, nad rzekę w okolice zamku krzyżackiego, gdzie pali słońce albo na miejski skwer gdzie pali słonce. PArk jest ale tak zarośnięty, że nawet nasz super wózek nie dał by rady a poza tym nie ma ławek.
 
reklama
Annte,ja tez nie mam gdzie chodzic,wszedzie zar:baffled:...Zeby pojechac w gory-niecale 20km i wysokosc 1000m.n.p.m.,musialabym miec samochod-a mamy jeden i S musi jakos do pracy jezdzic,prawda?Wiec siedze w domu i za chwile wlacze pingwina,bo w domu "niebezpieczne" 27,5'C.
Narobilam sie z rana,bo naszlo mnie na generalne porzadki w szafach,szufladach etc...skorzystalam z okazji,ze Leo spi,a V bawi sie duplo i tylko co pol godziny mnie po cos wola:sorry:Zrobilam sobie przerwe na obiad i maile.Mialam dzis dzwonic do urzedow,ale zapomnialam ze polowa w poniedzialek rano zamknieta:confused2:
Spokojnego popoludnia :*
 
Witam,my caly wekeend po za domem wiec czasu na bb brak:baffled: Wieczorami tylko doczytalam o czym dyskutujecie i tyle:tak:
Ollena ja nie odciagam mleka przed spacerem:no:Maly spokojnie wytrzymuje 2-3 godziny:tak:W razie "w" mam wode w butelce,a jak to nie pomorze to dam cyca i juz choc mi sie jeszcze to nie zdarzylo:tak:
Pieszczoszka ja tez nie mam idealnego ciala a na basen sie wybieram:tak:narazie mam stroj jedno czesciowy ale jeszcze mam wiekszy dwuczesciowy i tez bede go nosic a co:tak:
Co do kawy ja pije mielona 1 dziennie i mrozona rozpuszczalna do 2 dziennie i maly spi bez problemow:tak: mrozona robie tak ze wsypuje 1-2 lyzeczek kawy rozpuszczalnej do sloika, 2 kostki lodu,troche cukru,wode ok 100ml. Zakrecam sloik mieszam az powstanie pianka i lod sie rozpusci:tak:Potem wlewam do kubka i dolewam mleka:tak:Pyyyysznaaaa:-D:-D:tak:
Mysio niezla jestes:tak::-)
Zaneeta masz racje :tak:,a Bartkowi nic nie bedzie(ja we wrzesniu przezylam to samo):tak:da rade:tak:
Fiore a jak idzie opieluchowanie V?Sika gdzie popadnie czy wola?
Flaurka Ty nadala bys sie z jedna dziewczyna od nas z lipcowek 2008,ona tez takie posty pisze:tak:Fajnie sie czyta takie posty:tak:
Byla rano z Misia u fryzjera i obcielam jej wlosy,ma tak do ucha teraz:tak:Uroczo wyglada,jej sie tez podoba:tak:
Maly robi sie coraz bardziej "kumaty", dzis lezal i gadal glosno z zyladnorem :-DW nocy musze szybko gasic swiatlo,bo jak sie rozgada z karuzela to nie wie kiedy skonczyc:-D
Ok musze leciec, bo syn chce laptopa,a ja musze zabrac sie za obiad:tak:Milego dnia
 
Witajcie, dawno cos pisałam. Podczytuje Was w miarę możliwości i żałuję, ze nie jestem na bieżąco. Jak w ciąży z nudów wymyślałam co by tu jeszcze zrobić, tak teraz nie wiem od czego zacząć ;) Ciągle chodzę jakaś zmęczona.
Maluch teraz u mnie na kolanach i prawie usypia. Głupia mama zjadła więcej nabiału i nieco Go obsypało krostkami :baffled:.

Pozdrowienia dla Was i dzieciaczków!
 
Takiej mi ochoty wczoraj pisaniem o pizzy narobiłyście,że u nas na obiad była pizza z pizzy hut. Super supreme do tego sos czosnkowy(ja już wcześniej jadłam sos czosnkowy i Młodemu nic nie było).
Paprykę faszerowana już dawno mam za sobą,gołąbki też(z sosem pieczarkowym) i Młody nic-odporny egzemplarz mi się trafił-tylko nabiał nieco nam nie podszedł ale już powoli znów wprowadzamy :)

My też mamy w sumie niedaleko i do morza(zatoki) i do oceanu-w oba miejsca ok 45min jazdy więc znośnie. Z Młodym już 2 razy byliśmy nad oceanem-raz była piękna pogoda i plażowanie a raz raz tak wiało,ze tylko spacer zaliczyliśmy a córcia sobie pobiegała i pobawiła się w piasku :)


wikasik ja od ponad tygodnia pije jedną kawę dziennie i nie wpływa ona nijak na spanie mojego śpioszka. jak spał tak śpi :)

Co do karmienia piersią to dla mnie cyc to jest mega wygoda,ja nie odciagam mleka, nie mam oporu karmić w miejscach publicznych,jedyne co to mam problem z córcią wtedy bo ona się buntuje jak w wózku musi siedziec spokojnie te kilka minut a samopas widomo,że nie puszcze bo tzreba za nią biegać wszędzie. Nie musze się bawić w mycie i wypazranie butelek,podgrzewanie wody a o nocnym wstawaniu to już nie wspomne,teraz biorę do łóżka,cyca wystawiam i zasypiam :) No i wolne ręka przy karmirniu wiec moge cos poczytac np. Teraz jak pisze to Młody przy cycu,laptop na kolanach i moge poczytac i popisac.

Z ubieraniem dzieci to tu w Szkocji przeginaja czasem w druga strone,wieje,leje,zimno a dzieciaki czasem jak na upały poubierane. Ja staram sie to wyposrodkowac ale osobiscie wole aby dziecku było troszke chłodno niz ma sie pocic z przegrzania.

zanetaa co czytasz,ze takie wciagajace?

Na spacery obokdomu tez nie mam gdzie chodzic,malutki osiedlowy plac zabaw gdzie Młoda moze na hustawce sie pobujac,na zjezdzalni zjechac i tyle. Bardziej atrakcyjne miejsca typu park np to autem musze podjezdzac.
 
U nas pierwszy spacer dzisiejszego dnia zaliczony i niewielkie zakupy. Co się wybiorę do miasta to lodziarnia mnie kusi i dwie gałeczki i wcale nie smietankowe tylko jakieś wymyślne :-D a co można zaszaleć.
W domciu kawusia z sąsiadeczką i drożdżówka z budyniem.
A na obiad papryka faszerowana mięsem mielonym i ryżem :-D:-D:-D:-D:-D:-D narobiłyście mi ochoty :-D
Po obiedzie drugi spacer póki pogoda dopisuje, bo nie wiadomo jak będzie w tym tygodniu, więc chcę wykorzystać. I o dziwo na tym moim zadupi (czyt. na obrzeżach miasta) pani jakas w domku jednorodzinnym otworzyła mini sklepik z sukieneczkami i ubrankami na chrzest, więc mam plan tam dziś dotrzeć i zobaczyć co i po ile.
 
Chyba powinnam prestac narzekac na moj park nieopodal domu, ze nudny ;) mam do niego ok. 10 minut. Samo dojscie tez ladne, bo tu tylko uliczki obsiane domkami jednorodzinnymi. Park nie jest duzy i robie km chodzac dookola, co nieco nudzi, bo dziecie spi i nie ma nawet do kogo geby otworzyc. Czasem sie spotka innego spacerowicza, ale najwyzej sie wymieni usmiech i pare zdan i kazdy idzie dalej swoim tempem. Duzy plus tego miejsca to mozliwosc puszczenia psa bez smyczy, a minut brak toalety, bo o ile jeszcze moglabym malego nakarmic w parku i nie pilnowac, zeby wrocic do domu na kolejne karmienie, to mojego pecherza pod drzewkiem nie oproznie ;)
Kawalek dalej jest kolejny park (1.5km od domu). Ladnie tam, wzdluz rzeki, ale tez bedzie super na lato, bo to jak kawalek lasu deszczowego w srodku miasta i jak sie wchodzi, to od razu pare stopni mniej i slonce tam ie dociera, wiec sredni jest na zimowa pore. Jak jest auto, to podjezdzamy na spacer jakies 2.5km. Park tez z mozliwoscia puszcenia psa bez smyczy, jak i da pierwsze, wzdluz strumienia, zalesiony terenale zwyklym lasem eukaliptusowym i nieco rzadszym, wiec slonca tam na sciezkavh wiele. Park ten zaczyna sie , czy raczej jest polaczony z innym znaznie blizej od domu, ale calej trasy nie dam rady przejsc z maluchem. Przed ciaza robilismy 10-12km, ale to zajmuje juz nieco wiecej czasu i poki co za duzo.

A tak swoja droga mamy srodek zimy, czy moze razej chlodnej jesieni, ale dzien byl iscie wiosenny. Nie dalo sie nawet byc w zapietej kurtce, no i piekne slonce :) druga polowa lipca jest zazwyczaj najzimniejsza, ale mozenie bedzie tak zle...
Ludzie w weekendy jezdza w gory za miasto na snieg. Ja bylam raz 8 lat temu i jakos nie tesknie ;) ale pewnie w kolej ych latach trzeba bedzie jezdzic z maluchem, by wiedzial, co to snieg, no. Dla zieci to zawsze frajda. Choc ja wole zime w jesiennej formie.
 
Wszystkiego nie przeczytam.. mloda usnela o 19, pospala 1h i juz wyspana...wiec znowu wieczor mam z glowy:( kiedy jej sie to ureguluje?!

zaneta teraz sa takie fajne stroje, np tankini ze mozna wszystko okryc pod tak bluzeczka :) takze nie koszulki tylko stroj kupuj i na basen!

KUrcze mialam cos komus pisac ale skleroza..

Co do zostawienia dziecka z kims i karmienia piersia to mozna odciagnac, to nie jest upierdliwe:)

joasiu ja przy MM mam nie tylko jedna wolna reke a dwie, bo butle obkladam poduszka czy pieluszka i Mia je a ja moge nawet podloge myc czy Patryka obsluzyc:) z cyckiem nie moglam..
 
Ostatnia edycja:
reklama
Joasia - uwielbiam kryminały:)fajnie jak mają watek romantyczno - erotyczny, ale nie jako główny. to takie moje zboczenie:)
jakoś wpadłam na kava alex - seria maggie o'dell (chyba tak się to pisze). wędrowałam po biedronce i była tam najnowsza część, więc zaraz w domu wskoczyłam na chomika i jest. kilka części za mną i nie mogę się doczekać następnych.
kiedy mam zachciankę to czytam romanse paranormalne, ale nie ze względu na paranormalność, ale na oddanie mężczyzn w tych książkach - wiem - to bajki, ale miło mieć nadzieję;) z resztą ja młodziutka jestem, więc książka dla nastolatki mi się należy;p oczywiście z zabarwieniem erotycznym;)aktualnie ropoczętą mam serię kerrelyn sparks.
po mojej wypowiedzi nasuwa się jedno określenie - nimfomanka:D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry