• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

joasiu ja przy MM mam nie tylko jedna wolna reke a dwie, bo butle obkladam poduszka czy pieluszka i Mia je a ja moge nawet podloge myc czy Patryka obsluzyc:) z cyckiem nie moglam..
a nie boisz się,ze ona może się zakrztusić np? Ja bym sie jednak troszkę obawiała,to są jeszcze maleństwa. No i dla mnie pora karmienia to też jest chwila bliskości z dzieciem,skoro nie dostaje cyca to niech się chociaż przytuli do mnie podczas jedzenia a nie zostawie samopas. No ale to już kwestia upodobań czy gustu a o tych jak wiadomo sie nie dyskutuje ;-)
 
reklama
Joasia - uwielbiam kryminały:)fajnie jak mają watek romantyczno - erotyczny, ale nie jako główny. to takie moje zboczenie:)
jakoś wpadłam na kava alex - seria maggie o'dell (chyba tak się to pisze). wędrowałam po biedronce i była tam najnowsza część, więc zaraz w domu wskoczyłam na chomika i jest. kilka części za mną i nie mogę się doczekać następnych.
kiedy mam zachciankę to czytam romanse paranormalne, ale nie ze względu na paranormalność, ale na oddanie mężczyzn w tych książkach - wiem - to bajki, ale miło mieć nadzieję;) z resztą ja młodziutka jestem, więc książka dla nastolatki mi się należy;p oczywiście z zabarwieniem erotycznym;)aktualnie ropoczętą mam serię kerrelyn sparks.
po mojej wypowiedzi nasuwa się jedno określenie - nimfomanka:D
oj tam nimfomanka od razu-ja też bardzo lubie takie erotyczne wątki i opisy w książkach :) Kiedyś namiętnie i psjami zaczytywałam się w np.Mastertonie i nie mówię tu o horrorach.
Ja uwielbiam czytać,terz zaczełam Chemię Śmierci i zapowiada się całkiem,całkiem. Tylko u mnie z czasem trochę kiepsko ostatnio przy tej mojej dwójeczce bo jednak Nati w takim wieku,ze wymaga uwagi non stop a wieczorem jestem tak wypompowana,ze padam na pysk,kilka stron przeczytam i oczy same się zamykają. No ale mam nadzieje,że to przejściowe i niebawem wejde znów w rytm czytania typu łykanie książek a nie podczytywanie :)
 
Hej,

Po 20 min wycia mały w końcu stwierdził że pójdzie spać. Zaraz pójdę zrobić pranie ręczne.
Cały dzień poza domem jednak jest bardzo męczący... cały czas na nogach i w biegu a naa dodatek jeszcze trzeba zdążyć przed karmieniami. Mały w dzień spi tylko 4 h więc trochę trzeba się przy nim nalatać ale wolę to żeby w nocy mieć spokój.

Jutro Ciacho się broni a po obronie siadam ja i męczę dalej mgr-a... Sebcio pójdzie z malym na szczepienie i już teraz panikuje. On się panicznie boi igieł a tu będą jego syna męczyć. Ciekawe kto będzie bardziej płakał :P
 
Normalnie uwielbiam smoczki:)))

Poza tym, mój synek chyb jakiś skok rozwojowy zaliczył, bo dzis zachowuje sie jak dziecko z reklamy, prawie mu blond loczki wyrosły...

Zasnął po rannym karmieniu koło 8 i spał do 14... o 11 go wybudziłam i zmolestowałam cycem, o 12 na spiąco wpakowałam do wózka, polatałam z nim po lesie i dopiero o 14, jak juz do domu się kulaliśmy to sie obudził i zaczął werbalnie wyrażac swój sprzeciw przeciwko braku cycka. No to zatkałam go smoczkiem, podziałało na tyle, że jak weszlismy do domu to nie wyjmowałam korka, tylko spokojnie wziełam prysznic, rozpakowałam zakupy, zrobiłam miłe stanowisko do karmienia i dopiero go odetkałam. Pojadł, pobawilismy się dwie godzinki, głównie jego zabawką - ma ulubiona grzechotkę za 3,50 z marketu - FisherPrajzami w mniejszym lub w większym stopniu gardzi. Sprzedał mi milion usmiechów chyba. Po 15 robiliśmy razem obiad - on na moich rękach zacieszał sie do garnków... A zanim tata wrócił do domu po 16 dziecko juz spało... Zasnął mi na rekach, odłozyłam go na brzuszek i tak pospał do 19... Byłam przekonana, że mam nocke z głowy po takim spaniu, a tu póki co niespodzianka - kapiel, cycek i tata go przejął - tym razem usypianie nie polegało na półgodzinnym odrykiwaniu dziecka, tylko połozyli sie razem - młody na brzuszku znowu i tata tylko smoczka do otworu pakował jak wypadł... Mały śpi już od 21.30 a ja przeczytałam juz cały internet i zaczynam się zastanawiać co z wieczorami będę robić:)) Przytulanki uskutecznialiśmy dziś jak mały spał po obiedzie, nie wierząc, że wieczorem się uda, a tu patrzcie... Jak będzie taki jak dziś to mu brata albo siostrę zmajstrujemy i dopiero będzie... Chyba się jutro do biblioteki wybiorę, tak mi smaka na książki zrobiułyście - ja czytam wiele różnych gatunków, byle polskich autorów - nie znosze jak mi się jakiś Leoncjo tudzież Olivier czy Victoria po fabule pałęta. No i realia - polskie znam dobrze i się mogę łatwo z bohaterami utożsamiać. Niekwestionowanie ukochana autorka - Joanna Chmielewska - mój ulubiony humor, fajne podejście do życia, historie z dreszczykiem i pieprzykiem.

Dobranoc zatem, czekam tylko aż się dziecię na karmienie obudzi i też idę spać.

Oczywiście mały śpi na brzuchu - mam się tego bać czy już pozwalacie maluszkom w nocy spać na brzuszkach? W dzień to ja na niego rzucam okiem co chwila a w nocy pewnie zasnę - problemem jest tylko to, że może twarz w podłoże wsadzić i się poddusić?? Jak tylko o to chodzi to ok, śpi bez poduszki i potrafi głową majtać na boki, więc da radę. No chyba, że jednak sa jakieś przeciwwskazania o których nie wiem...
 
Witam porannie

Ja też muszę moje dziecię pochwalić. Zasnęła koło 21 obudziła się na karmienie po 2 i dopiero teraz zaczyna się wybudzać :-) A sekretem jest właśnie spanie na brzuszku :-) Do 2 spała na pleckach a potem ułożyłam ją na brzuszku. Tak jej wygodnie. Główkę ładnie sama obraca a do tego oddzielona jest ode mnie tylko szczebelkami łóżeczka więc jak tylko zaczyna marudzić to ja się wybudzam więc nie ma problemu. Zresztą bardzo lubi spanie na brzuszku.

Wczorajszy wypad do botanika bardzo udany. Spędziłyśmy tam prawie 4 godziny, które przypłaciłam spieczonymi ramionami i plecami. Dziecko nasmarowałam kremem z filtrem a sama jak ostatnia durna baba założyłam koszulkę na ramiączka i żadnego kremu nie użyłam. Na szczęście nie jest tak źle. Ratuję się żelem łagodzącym po opalaniu i jak zawsze działa cuda.

Dzisiaj razem z siostrą i jej dzieciakami jedziemy do moich rodziców. Pójdziemy na spacer nad staw i może jakiś piknik na ogródku sobie zrobimy. W każdym razie planuję wrócić dopiero koło 18-19 więc znowu mnie tu nie będzie.
Dlatego życzę wszystkim miłego dzionka
 
JA dzis na 13:30 do ginekologa-nareszcie !
Bede musiala poprosic o recepte na jakies tabletki anty . no i moze cos na zatrzymanie laktacji bo juz mam dosc tego zalewania... i dowiem sie co z moim podwoziem... bo po kazdym stosunku plamie na czerwono:-( juz nie wspomne o tym,ze czuje,ze w srodku cos jest nie tak...
 
Sylwia, powodzenia u lekarza!

Flaurko, mam nadzieje, ze ja ci sie nie kojarze, bom Wiktoria :) i swego czasu bylam jedyna, a teraz coraz wiecej malych dziewczynek nosi to imie.
Jesli chodzi o spanie na brzuszku, to wg zalecen z AU i pewnie UK tez, SIDS dotyczy dzieci do roku zycia i niekoniecznie musi byc zwiazane z uduszeniem, czesto przyczyna jest niewyjasniona, ale spanie na plecach zmiejsza ryzyko.

Moje dziecie chyba sobie zwieksza porcje mleka, bo dzis karmie go co dwie godziny. Nawet pierwszy raz zdarzyl mi sie powrot ze spaceru z placzacym synkiem. Juz pomijam, ze przewijam go przy okazji kazdego karmienia i zwiekszyla sie ilosc brudnych pieluszek, mam nadzieje, ze wyprane dzis rano beda gotowe na czas, bo wlasnie zuzylam ostatnia, jakby co mam jeszcze pare rezerwowych jednorazowek. Wlasnie slysze, ze chyba znowu kupa poszla i kolejna pielucha, chyba tym razem wymienie tylko wysciolke, w koncu po cos one sa, wiec kupke sie wyrzuci, a pieluszka prawie czysta i sucha, bo max pol godz na dupci. Ale jestem sprytna ;)
 
Flaurka - taaak - smoczek to cudowny wynalazek i jakoś nie rozumiem mam broniących się przed nim - jeśli dzieciak jest spokojniutki to ok, ale jeśli lubi pobrykać..
co do spania na brzuszku, to ja bym się bała, ale nie wiem, czy słusznie - ot, taka panika matki. Hanutka też potrafi obracać główkę i nawet ją unosić, ale lubi się płożyć na twarzy, a ja biegnę z pomocą jakby już się dusiła.

wróciły u nas nocne karmienia - nie powiem - przyzwyczaiłam się do wygody i teraz niemal jak zombie wędrowałam robić mleko. co prawda to tylko jedna pobudka o 3, ale ja z leni i śpiochów..
nie znam umiaru - z Bartim marzyłam o 10minutach snu - wykorzystywałam każdą jego drzemkę na spanie, wolałam śmierdzieć i spać niż się wykąpać, więc nie wiem dlaczego narzekam na półgodzinną przerwę w ośmiogodzinnym śnie..

kolejny dzień Bartek płacze po obudzeniu. tym razem nie, bo "ja chcę skarpetki", ale "nie widzę koszulki" (leżała na oparciu łóżka - wielka, rozłożona). nie mam już siły i cierpliwości, te jego akcje jedynie mnie denerwują...
 
Moja wierciocha właśnie włożyła nogę między szczebelki- robi to w każdej pozycji. Do tego wiecznie się odkopuje spod kocyka to i tak się przebudzamy na zmianę z mężem w nocy. Zapędów do wkładania nosa w kocyk lub materacyk nie ma- nie wygodnie jej :) A na brzuszku spać lubi i często śpi. Głównie w dzień ale w nocy również. No i dobrze na brzuszek działa takie spanie więc nie będę jej ograniczać- najwyżej wyjdę na wyrodną matkę.
 
reklama
No i moze jestem sprytna, ale kupa mnie przechytrzyla! Jakims cudem zaledwie zahaczyla o wysciolke i prawie cala znalazla sie na pieluszce, cale szczescie, ze pielucha dobra i nie przepuscila kupala na ubranko :) To byla ostatnia pieluszka, ale przypomnialam sobie, ze mam jeszcze ukryta jedna od innego sprzedawcy i akurat sie przydala - przetestujemy, z motywem swiatecznym - biala z reniferem ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry