reklama

Maj 2012

Katasza - ale moze kobiety sa chociaz mniej brutalne? ;-) Moj to sie czasem po tej buzce na prawde wsciekle naparza - skad u dzieci taka autoagresja? :eek: Raz wierzgajac radosnie gola nozka trafil w pojemnik na lody, ktory maz trzymal w rece (szamalismy lody w lozku) i jak sie przestraszyl zimna :-D Pisk, placz i juz wiecej w te strone nie wierzgnal :-D W kazda jedna ale nie w ta, gdzie natrafil na lody :-D (choc sie oczywiscie od razu odsunelismy z lodami) Moglby sie tak samo oduczyc samonaparzania - jak boli, to wiecej tam sie nie ladowac :sorry: A tak strupki na nosku trzymaja sie trzeci dzien :baffled: Do tego od jakichs dwoch dni bije mame lapka, kiedy z cyca juz nic nie leci albo mu wypadnie z buzi domagajac sie drugiego :sorry: Trzepie w tempie bigbitowym bezkrompomisowo - i to tylko ta lapka, ktora w danym momencie moze mame w cycek trafic :rofl2: I jak tu wychowac pacyfiste? :-p
 
reklama
dziecko mi sie o mało nie udusiło:-(

dałam małej mleko(90ml) zjadła i odbiła po 30 minutach połozyłam ją do wozka bo chciałam pomyc naczynia.. pomyłam i patrze do wozka co ona taka spokojna... a mała oczy na wierzchu i buzia otwarta i nie moze oddychac..i sztywna cala

szybko wyjełam ja z wozka przewrocilam do gory nogami i zaczełam poklepywac
wyleciało z niej mleko nosem i ustami i zaczeła oddychać.. boże ale sie najadłam strachu !!! nie chce myslec co by bylo jak bym pozniej spojrzała do wozka
 
Matko Pieszczoszka, ale ty masz przeboje:( u nas szczepienia tez narazie dobrze, ale placza oby dwie bo jak Amelia widzi, ze Olce pani robi ala to sie rowniez poplakala:-)... Pogoda nie taka zla jak przypuszczalam, wlasnie bawimy sie na placu tzn. Mama siedzi a Amelka lata:-)
 
Hej!

Witam nowe Mamusie:)
Elipaw - gratki Pani mgr:)
Azula -
[*] dla Twojego Synka

Ja wczoraj miałam fatalny dzień - nalot rodziny mojego męża z Wałbrzycha. Ogólnie to lubię gości ale po ich wizycie zawsze pokłóce się z W, ryczę i pół dnia doprowadzam do ładu to nasze pare metrów. No i wczoraj było podobnie, przyjechali na obiad i kawę, dwójka dorosłych z trójką dzieciaków (7,6 i 3 lata). Ola strasznie płakała bo nienauczona takiego zamieszania, do tego pogoda brzydka więc wszyscy przez pół dnia na tych paru metrach, bałam się olę odłożyć bo zaraz albo któryś chciał ją nakarmić albo na ręce wziąść i w ogóle... Dobrze, że mam to za sobą i spokój na jakiś czas. Ola zasnęła dopiero jak odjechali u mojej mamy w czasie gdy ja odgruzowywałam mieszkanie.
Dziś czuję się już lepiej:) Co do kg u mnie też waga zatrzymała się i ani drgnie, do tego obudziła się we mnie straszna ochota na słodkie i nie mogę sobie z nią poradzić:wściekła/y:
Flaurka
i inne karmiące piersią co Wy zajadacie, jak wygląda Wasze menu?
Pozdrawiam:)
 
Pieszczoszka, o ile dobrze pamietam to nie pierwszy raz.Moze jednak warto przejsc sie do pediatry?A co z "angel care"?

Kugela,bo tys wczoraj nas ta "wrogoscia" przestraszyla.Wyzalilas sie na forum,jak to robi kazda z nas(po to jest ;-)),ale Ty jak i ja,jak i wszyscy inni musza liczyc sie ze zostania ocenieni i nie zawsze uslysza tylko pozytywne posty.
Co do drapania,moze faktycznie zle obcinasz paznokcie(ja przy V zle obcinalam,po msc sie nauczylam jak naprawde trzeba,a i tak cala podrapana byla)?Jak sa na polokraglo to nie powinien sie drapac.I co ile obcinasz?Leo ma zafundowany manicure co 2 dni,a i tak mi sie dzis w nocy na czole zadrapal(rano mialam obcinac):sorry:
Jestem po obiedzie,czuje ze zaczne sie turlac,bo blad zrobilam ze wypilam 2lt wody tuz po zjedzeniu.Czuje sie pelna i mam brzuch jak w ciazy :-pLeo jak padl po 11 tak nadal spi,V oglada bajka i glowa jej opada.Patrzac tak na nich cos mi sie oczy powoli zamykaja,ale nie ma sensu sie klasc,bo pan Leonardo bedzie za pare/parenascie minut o jedzenie wolal(choc z nim to nigdy nie jest wiadomo).Aha...mialam jednak racje "mama jeeeeesc" :laugh2:
 
Dusia80 :) kiedy mnie najdzie na słodkie to wcinam sezamki, biszkopty lub chałwę :)
My dziś po pierwszych szczepieniach-tych refundowanych-3 kłucia. Było trochę wrzasku ale szybko się uspokoił mały :)
Teraz obiadek a potem odpoczynek hehe
 
fiore tak zdarzalo sie ale juz dawno tak sie nie działo.. podejzewam,ze za słabo sie jej odbiło...nie raz juz mowilam o tym lekarzowi.
a te sytuacje zawsze maja miejsce przez dzien a nie w nocy i to nie w lozeczku tylko np w wozku,na lozku naszym a i zdarzylo sie na rekach...
angel care nie kupilam bo ciagle po drodze inne wydatki sa.. z reszta tak jak pisalam dawno juz tak sie nie działo. . .
 
Dusia ja karmię i jej wszystko. Wczoraj na obiad faszerowana papryka, dzisiaj zjadłam ciasto z rabarbarem. Jadłam już nawet pyszne skwareczki, był też truskawki, jagody, brokuł, pomidor, biała kapusta, cebula i kebab więc zasadniczo wszystko na co mam ochotę :) Nie próbowałam tylko młodej kapusty, fasolki szparagowej, grochu i cytrusów za wyjątkiem cytryny do herbaty.Cytrusów to właściwie tylko dlatego, że ją teraz nasze sezonowe owoce a na groch po prostu nie mam ochoty. A no i też mam parcie na słodycze ale staram się w miarę możliwości kontrolować. No i najchętniej domowe ciasta bo wiem ile w nich cukru.
 
reklama
Wikasik kiedy planujesz zaszczepic synka? i co lekarze u Was mowia na temat szczepien? ja stwierdzilam ze narazie juz malego nie bede szczepic. zaluje ze sie zgodzilam na pierwsza szczepionke, nic mu nie dolega po niej ale jakos te szczepionki spokoju mi nie daja i postanowilam narazie zaprzestac
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry