As 76
truskawkowa mama
Witajcie.
Witam nowe mamusie.
Pieszczoszka wiem co przeżyłaś ,bo ja mam to praktycznie codziennie.
Tyle ,że moja dama tak łapczywie je ,że się zachłystuje .
Przewieszanie przez nogę często nawet nie pomaga i przewracanie do góry nogami też nie.
Nieraz tak mocno się zachłyśnie ,że aż lekko sina się robi i dopiero jej mija.
Normalnie niedługo na zawał zejdę przez tę jej łapczywość...

Rzuca się na cycka ,naciąga ,a potem łykać nie nadąża

.
Azula dla synka (*)
Któraś pytała o szczepienia.
Nie szczepię i pewnie tak zostanie.
Stawiam na naturalną odporność...

fiore -fajny egzorcysta z Leo


i tyle co pamiętam...
U nas nieco się zmieniło tzn:
teściowa odzyskała przytomność ,więc kamień z serca...
Młoda wyjechała do Hiszpanii .Oj zazdroszczę trochę małej gadzinie.

Darek większość dnia spędza w szpitalu u mamy ,a w wolnej chwili jedzie do pracy .
Wraca ok.północy i o 8 znów wyjeżdża

Kuba zbuntował się nie chce jeździć do fundacji przez co i ja nie pracuję ;-)

Mała rośnie jak na drożdżach i to najważniejsze ...
Uciekam ,bo dziś imieniny mam i goście przyszli.
Zajrzę do Was w wolnym czasie.;-):-):-)
Witam nowe mamusie.
Pieszczoszka wiem co przeżyłaś ,bo ja mam to praktycznie codziennie.
Tyle ,że moja dama tak łapczywie je ,że się zachłystuje .
Przewieszanie przez nogę często nawet nie pomaga i przewracanie do góry nogami też nie.
Nieraz tak mocno się zachłyśnie ,że aż lekko sina się robi i dopiero jej mija.
Normalnie niedługo na zawał zejdę przez tę jej łapczywość...


Rzuca się na cycka ,naciąga ,a potem łykać nie nadąża


.Azula dla synka (*)
Któraś pytała o szczepienia.
Nie szczepię i pewnie tak zostanie.
Stawiam na naturalną odporność...


fiore -fajny egzorcysta z Leo



i tyle co pamiętam...
U nas nieco się zmieniło tzn:
teściowa odzyskała przytomność ,więc kamień z serca...
Młoda wyjechała do Hiszpanii .Oj zazdroszczę trochę małej gadzinie.


Darek większość dnia spędza w szpitalu u mamy ,a w wolnej chwili jedzie do pracy .
Wraca ok.północy i o 8 znów wyjeżdża


Kuba zbuntował się nie chce jeździć do fundacji przez co i ja nie pracuję ;-)


Mała rośnie jak na drożdżach i to najważniejsze ...
Uciekam ,bo dziś imieniny mam i goście przyszli.
Zajrzę do Was w wolnym czasie.;-):-):-)
.

nie ma co się sugerować dietami tylko sprawdzać na własnym maluszku co można a co nie bo każde dziecię inne mój jak na razie to odporny gatunek i nic go nie rusza, borówki nie raz wcinałam i zero odzewu u małego;-)