zanetaa
wrzesień2008 i maj2012
Flaurka - a ja tu widzę "zdrowe" współzawodnictwo, które a moje niedoświadczone oko wygląda na wspomagane przez dorosłego. oczywiście nie wiem jak jest i nie jestem bezstronna, bo jestem po Twojej stronie i nie znam wersji ex żony, ale jak diabli pasuje tu zdanie "teraz tata cię nie będzie kochał, bo ma Huberta", więc mała ufając bezwarunkowo mamie walczy o tatusia.
z drugiej strony jest już bardzo sprytna - wykorzystuje rozwód i poczucie winy - a widać to po akcjach i na tacie, i mamie. oczywiście nie należy być na nią złym, bo reaguje instynktownie - "żeby mi było dobrze". Mała sprawdza na ile jej mama i tata pozwolą - Bartiś też to często robi i już potrafi stwierdzić na co pozwoli jej mama, a na co babcia i wykorzystuje to ile może. myślę, że trzeba być konsekwentnym i nie pozwalać na to, co nam się nie podoba i oczywiście nie okazywać frustracji
wiem, że jest ciężko, bo to nie Twoje dziecko, ale kiedy Cię wkurzy to po prostu się uśmiechaj i upieraj przy swoim - ważne żeby Leszek robił to samo co Ty, musicie być jednością, bo inaczej szybko wykorzysta fakt, że jesteś dla niej obca i nie będziesz jej dyktowała warunków
z drugiej strony jest już bardzo sprytna - wykorzystuje rozwód i poczucie winy - a widać to po akcjach i na tacie, i mamie. oczywiście nie należy być na nią złym, bo reaguje instynktownie - "żeby mi było dobrze". Mała sprawdza na ile jej mama i tata pozwolą - Bartiś też to często robi i już potrafi stwierdzić na co pozwoli jej mama, a na co babcia i wykorzystuje to ile może. myślę, że trzeba być konsekwentnym i nie pozwalać na to, co nam się nie podoba i oczywiście nie okazywać frustracji
wiem, że jest ciężko, bo to nie Twoje dziecko, ale kiedy Cię wkurzy to po prostu się uśmiechaj i upieraj przy swoim - ważne żeby Leszek robił to samo co Ty, musicie być jednością, bo inaczej szybko wykorzysta fakt, że jesteś dla niej obca i nie będziesz jej dyktowała warunków
nawet suwczka nie mam czasu zmienic!

a naszym rytuałem jest że jak cycamy to wybieram mu różnaiste fafoły z między paluszków
muszę coś pokombinować żeby potem nie miał odstającego radaru....
pozostaje nam chyba tylko opaska na uszka i w domu będzie musiał ją nosić chyba że macie jakieś inne pomysły??
Witajcie
Trzymam kciuki zeby Alex sie nie zarazil
,ale tak sprytnie ze tam gdzie ma najwiecej wlosow