• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

katasza . Laura szla spac tak zawsze o 21:30(wtedy 1 pobudka byla roznie .. albo o 0:00 albo 1:30) a od 3 dni usypia dopiero o 23:00 i pierwsza pobudke robi juz o 1:00 albo 1:30 ;/
raz ja uspałam o 20:00 to juz o 20:40 wstała;/
 
reklama
Flaurka -my bylismy 2 tyg temu nad morzem,malutka przespala cala podroz 8h raz na chwilke obudzila sie na karmienie:-)takze nie bedzie tak zle,milego pobytu.
 
Ostatnia edycja:
Szybko sie WITAM :******

Czekam aż predator się obudzi i mykamy do miasta. Dziś szaleję na swoją korzyść i kupuję sobie torebkę i bluzkę...
Mały jak nigdy spi o tej porze jak zabity i jest nie do obudzenia. I dziś w nocy jakoś w dziwnych okolicznościach znalazł się na moim cycku a nie pamiętam żebym po niego wstawała :eek: chyba zaczynam wariować :P

Miłego dzionka Laseczki :********************
 
a moja Hanusia nie lubi fotelika - jak ją tylko włożę to ryk, później jak noszę to spokój, ale w aucie nie śpi, cały czas obserwuje i gada, ew. marudzi - zdarza jej się też wrzeszczeć całą podróż, dlatego eksmitowali mnie chłopcy na tylne siedzenie.. z Bartisiem nie było problemu - spał jak tylko auto ruszyło i tak ma do dziś..

wikasik - dobrze wyłapałam, że jednak smoka używacie?:)

andav - a spróbujcie dać mężowi na ramie Twoją bluzkę z zapachem mamusi i dzieć do taty, może podziała? na pewno trzeba próbować i się nie zrażać, bo później mamie ciężko z przywiązanym do nogi dzieciakiem - ja tak miałam z Bartim - nikt go nie uspokoił, nikt nie uśpił, nie przebrał, nie nakarmił, nie wykąpał - w ogóle nic. normalnie po takim dniu padałam na pysk i żadnej przyjemności z macierzyństwa długo nie miałam, tylko zmęczenie..

Fiore - mam w sobie jakąś dziwną miłość do Polski (płaczę jak słucham hymnu i nie lubię Rusków), ale rozumiem Cię - jeśli Twoje dzieciaki nie pojadą do Polski to ten język im się nie przyda. lepszy jest angielski.
Ja uczę Bartusia 4języków z polskim. angielskiego, niemieckiego i francuskiego. absolutnie się nie chwalę, ale daję dziecku możliwości. udowodnione jest naukowo, że im wcześniej dziecko się zacznie uczyć tym lżej mu będzie i mogę to potwierdzić na własnym przykładzie (uczyłam się od 4kl, a ci którzy mieli wcześniej prywatne zajęcia byli o niebo lepsi).
Barti potrafi liczyć do 10 (w każdym języku, troszkę po rosyjsku, bo dziadek go uczy) i zna pojedyncze słowa - więcej rozumie niż mówi, ale to chyba jak każdy. w przedszkolu zapiszemy go na angielski, a jeśli będzie chciał to dodatkowo będzie chodził prywatnie na jaki język wybierze.
dodam, że nie uczę go na siłę, ale w zabawie - bardzo to lubi.

no tak.. BEATKO - ŻYCZĘ CI ZDROWYCH DZIECI, MNIEJ PROBLEMÓW, SIŁY (choć masz jej bardzo dużo), ZDRÓWKA DLA CIEBIE, DNIA SPĘDZONEGO NAD MORZEM;P I BĄDŹ SOBĄ, A WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE:)
 
Ostatnia edycja:
Witam!

Moja Ola też jeszcze śpi:), Mateusz ogląda bajki a ja chwila na bb:)
U nas wszystko ok, mała kochana, starszak - to zależy od dnia ale jakby trochę grzeczniejszy.We wtorek idę na rozmowę do Pani psycholog - wspaniała kobieta, która pomogła Mateuszkowi kiedy walczył z zaparciami. Chce iść i porozmawiać na temat zachowania Mateuszka, nie chce popełnić jakiegoś błędu, nie chce żeby poczuł się odepchnięty. Może przesadzam ale chyba będę lepiej się czuła jak z nią pogadam. Natomiast 7 sierpnia umówiłam się do dietetyczki:szok: i zobaczymy co z tego wyjdzie - mąż twierdzi, że przesadzam i nie mam się odchudzać ale ja i tak tam pójdę:tak:
Dziewczyny, kiedy planujecie powrót do pracy i komu powierzacie wtedy dzieci???
Nic, zmykam ogarnąć domek póki mała śpi, buziaczki:-)
 
Ostatnia edycja:
Dusia- jak najbardziej polecam wizytę u psychologa, szczególnie jeśli synek ma dobre doświadczenia z nią związane. Przestrzegam tylko (jako psycholog) przed myśleniem "nie chcę popełnić błędu"- błędy się zdarzają i trzeba dać sobie "zgodę" na ich popełnianie, tym bardziej że nie da się ich w 100% uniknąć :-) A swoją drogą mogę pogratulować twoim dzieciom że mają taką świadomą mamę :-)

Co do powrotu do pracy to mogę w domu siedzieć max do połowy grudnia (nie zahaczając o wychowawczy). Wstępnie planujemy żłobek ale tu są dwa problemy- zapisy były w kwietniu (mimo to złożyliśmy podanie) i nie wiadomo czy się dostanie a po drugie to jak się tam odnajdzie. jeśli się to nie uda to będę kombinować. Może na czas jakiś poproszę o zmniejszenie wymiaru etatu i wtedy zaprzęgłabym mojego tatę do pomocy w opiece nad Ulą. Ale tak naprawdę to wszystko zacznie się klarować pod koniec września. Jeśli żadna z tych opcji nie wypali to wtedy wychowawczy.

Fiore- samych szczęśliwości Ci życzę.
 
Ostatnia edycja:
czesc dziewczyny! melduje tylko, ze u nas wszystko w porzadku. tzn nic nowego. maly spi ladnie w dzien na brzuszku a ja w tym czasie robie porzadki w domku. ma dni lepsze i gorsze czyli norma. dzisiaj w nocy troche dal nam popalic ale to pewnie dlatego ze cos zjadlam wczoraj co mu zaszkodzilo. troche Was podczytuje ale na pisanie czasu brak. tyle ostatnio produkujecie :)

dusia, ja mam taki plan zeby posiedziec z Malym az skonczy roczek... do pracy powinnam wrocic jakos w listopadzie po wybraniu zaleglego urlopu ale chcialabym pozniej wziac troche wychowawczego... zobaczymy jak to bedzie. mam nadzieje ze sie uda.

fiore, sto lat, sto lat... !!! :-) wszystkoego naj, naj, naj w Dniu Urodzin!!! :-) niech Ci sie wszystko zawsze szczesliwie uklada jak do tej pory!!!

dla Was wszystkich milego dnia i postaram sie zajrzec pozniej! :*
 
Witam i ja was maumusie:-)
Dziś u nas ładna pogoda będzie można wyjść na długi spacer, mały własnie spi więc mam czas na bb , wczoraj byłam załatwiać chrzciny już ustalone wszystko odbędą sie 11 siwrpnia o 12.40:-) chrzestna będzie po ślubie cywilnym mam nadzieję że nikt się nie przyczepi do tego przed samym chrztem . Spotkała się może któraś z was z taką sytuacją że któreś ze chrzestnych było po cywilnym???
Anik ja karmię na żądanie i czasem to jest co 2 godz czasem co godz się domaga więc nie mam takiego schematu ustalonego ...zawsze po obudzeniu się go karmię a co do kupek to ma bardzo rzadkie właśnie a nawet od wczoraj pieniste nie wiem czemu az tak ma pediatra mówi by mierzyć tem i tyle ...Podaję mu bio gaie więc nie powinny być takie wodniste...
Andav mój mąż też wziął małego najpierw na ręce bo ja tak jak ty po cesarce...Wiesz może twoje dziecie jest bardzo przyzwyczajone do Ciebie (bo u mamy najlepiej sie czuje i najbezpieczniej) chociaż jak mój Maciek przychodzi z pracy to Adaś pozytywnie reaguje na tatę nawet się uśmiecha czasem ale każde dziecko jest inne i mam nadzieję że szybko się unormuję ta sytuacja u Ciebie Bo mężowi pewnie bardzo przykro:-(
Flaurka mój też ma tą nie tolerancję mleka krowiego i nie kazała lekarka mi pić mleka i nawet do kawy nie dolewam jak wczesniej...
Pieszczotka mój ufoludek:-) ma to samo z tym wstawaniem o 4 już jest wyspany i to juz taka męczarnia do 6 bo tak drzemie jeszcze albo stęka i co zasnę to sie budzę i tak w kółko ...
Dusia ja jak narazie na macierzyńskim i pewnie będę ciągła wychowawczy puki co jak jest jeszcze dzieciaczek mały ale puzniej będę szukać pracy o ile ja znajdę bo u nas tu cięzko na podkarpaciu...a z dzieckiem teściowa zostanie w razie czego..
 
Kasiula - u nas jest jeden warunek - musi być zdolny do bycia chrzestnym. i o ile rodzice nie muszą spełniać niemal żadnych, to chrzestni mają ich trochę. za grzech uznawane jest np. mieszkanie i współżycie bez ślubu kościelnego i to dyskwalifikuje kandydata. nas o to ksiądz pytał i mówił, że w przeciwnym razie nie ma mowy. musicie zapytać Waszego żeby później coś nie wyszło na chrzcie, choć (będę perfidna) nasz sie sprawdzał, wierzył na słowo, więc jeśli by się chciało to można by było skłamać (jestem niewierząca, więc tak to widzę, ale jak ktoś wierzy to kłamstwo w takim wypadku niszczy sens chrztu).
 
reklama
Anik - pod siusiaczkiem i pod jajeczkami, takie biale kulki, daje sie je latwo zmyc (ale tylko w kapieli, bo inaczej sie "skulkowuja" jeszcze bardziej :confused2: ), powracaja codzienne. Nie mam pojecia co to :confused:


Andav - moze to tylko jakis etap rozwoju maluszka? Moj tez sie nauczyl niedawno odrozniac mnie od meza i to widac. Obcym wogole sie juz nie daje nosic - od razu protestuje (a kiedys mu bylo "rybka") Wytrwalosci zycze i oby szybko sie unormowalo - dla dobra wszystkich czlonkow rodziny &&&.

Moj to chyba zalapal ciemeniuche nawet w uchu :confused2:

I dziś w nocy jakoś w dziwnych okolicznościach znalazł się na moim cycku a nie pamiętam żebym po niego wstawała :eek: chyba zaczynam wariować :P
Ja mam odwrotnie - ciagle mysle (tj. razcej snie), ze jest przy mnie a on jest w lozeczku :-p

Co do jezykow: moj maz jest Niemcem i po polsku ani me ani be wiec ja nie mowie do synka po polsku przy nim (zeby nie myslal, ze go obgadujemy :-D ) ale sam na sam to nawijam po polsku, spiewam, wyglupiam sie. Znajac polski ma sie ulatwiony dostep do wszystkich slowiankich jezykow (ktorymi mowi ponad 200mln ludzi na swiecie) i jest to jedyny jezyk, ktorego moge nauczyc perfekt. Angielski, rosyjski, hiszpanski czy nawet niemiecki to sa dla mnie jezyki obce i nie umiem ich bez akcentu. To co to za nauka? Jak sie uczyc to najlepiej od naitivow, uwazam :-) Poznalam kilka osob, ktorych rodzice (Polacy mieszkajacy za granica) nie nauczyli polskiego i mialy one w doroslym zyciu oto pretensje do swoich rodzicow
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry