annte
Ninkowa Mama
Witam,
oj pospałyśmy dziś do 9.00, śniadanko Nini, kupalek, sniadanko mamy i mała już drzemie, to jej godzinka na odpoczynek. Czasami tylko jednym okiem łypie i sprawdza czy mama jest.
Wczoraj zamówiłam sobie na obiad pierogi ze sprawdzonego miejsca, ze szpinakiem i soczewicą i tak mnie bolał brzuch po nich że już byłam skłonna brać nospę, bo to był taki ból kolkowy, wypiłam miętę i trochę przeszło.
Ninia w nocy jakaś niespokojna, wstała jak zawsze ok. 4.00 ale znalazłam ją leżącą w poprzek łóżeczka, odkryta i zmarznięta
Nakarmiłam ją i odłożyłam do łóżeczka, otuliłam kocykiem, o 6.30 powtórka, Nini wystają stopy za szczebelki i śpi odkryta.
Dziś chyba zapakuję ją w śpiworek, żeby się tak nie kręciła i nie odkrywała. Czy Wasze maluchy też mają takie nocne przygody???
U mnie dziś paskudna pogoda, 14 st. C i pochmurno, siąpi jakaś mżawka - strasznie nieprzyjemnie. Ale tak czy siak chyba później wybiorę się na spacerek, bo mam do załatwienia parę spraw na mieście. R. dziś znów nie ma cały dzień, bo są obchody 20-lecia gminy więc musi brać udział w tych wszystkich uroczystościach, łącznie z uroczystą kolacją o 20.00
Marzy mi się jeden dzień, który poświęci tylko nam.
Miłego dnia majóweczki!!!!
oj pospałyśmy dziś do 9.00, śniadanko Nini, kupalek, sniadanko mamy i mała już drzemie, to jej godzinka na odpoczynek. Czasami tylko jednym okiem łypie i sprawdza czy mama jest.
Wczoraj zamówiłam sobie na obiad pierogi ze sprawdzonego miejsca, ze szpinakiem i soczewicą i tak mnie bolał brzuch po nich że już byłam skłonna brać nospę, bo to był taki ból kolkowy, wypiłam miętę i trochę przeszło.
Ninia w nocy jakaś niespokojna, wstała jak zawsze ok. 4.00 ale znalazłam ją leżącą w poprzek łóżeczka, odkryta i zmarznięta
Nakarmiłam ją i odłożyłam do łóżeczka, otuliłam kocykiem, o 6.30 powtórka, Nini wystają stopy za szczebelki i śpi odkryta.Dziś chyba zapakuję ją w śpiworek, żeby się tak nie kręciła i nie odkrywała. Czy Wasze maluchy też mają takie nocne przygody???
U mnie dziś paskudna pogoda, 14 st. C i pochmurno, siąpi jakaś mżawka - strasznie nieprzyjemnie. Ale tak czy siak chyba później wybiorę się na spacerek, bo mam do załatwienia parę spraw na mieście. R. dziś znów nie ma cały dzień, bo są obchody 20-lecia gminy więc musi brać udział w tych wszystkich uroczystościach, łącznie z uroczystą kolacją o 20.00
Marzy mi się jeden dzień, który poświęci tylko nam. Miłego dnia majóweczki!!!!

) a ja mam teraz czesciej niz kiedykolwiek przedtem. Przeciez on przed tygodniem zaliczyl skok rozwojowy (po ktorym podrosl, przytyl i zrobil sie bardziej kumaty) a teraz to co, znow????? Czuje sie jak locha - tylko leze i daje sie szarpac za cycki
. Bola mnie juz nie tyle brodawki co cale piersi przy takim "zuzyciu"
. Skorzystam wiec i zrobie cos w domu. Poczytam Was przy nastepnym "dojeniu" ;-)
moj R to niewie jak dojedzie do pracy bo polowe ulic juz maja pozamykane... wlozylam mala do hustawki i lezy sobie cichutko ooo juz nie