Przeczytałam tekst tego starego "czegoś" i jestem w szoku, jak w taki sposób można traktować kobiety-matki. U nas ząbkowanie ruszyło pełną parą, dziąsła twarde, kazek narzeka, mało je i budzi się w nocy dwa razy jak nigdy. Staś chodzi do klubu maluszka, dzieki czemu mam wiecej czasu dla Kazia a on dobra zabawe. Dzis wyjechał na weekend do dziadków wiec ja zaplanowałam sobie milion rzeczy na tych kilka dni, oczywiscie same przyjemnosci
Wczoraj wraz z mężem podjelismy decyzję o trzecim dziecku, co prawda dopiero za trzy lata, ale i tak bardzo sie cieszę, poniewaz do tej pory nie chcial o tym nawet slyszec, a teraz zmienil zdanie. Muszę jednak odczekać aż wszystko się prawidlowo zrosnie po moich dwoch cesarka, dalismy sobie trzy lata.
Wiecej lektur jednak chyba nie mial bo jakosc jego polszczyzny tez pozostawia do zyczenia. Jezyk to podworkowy a nie z intelektualnych salonow
Czasu na niego z cala pewnoscia szkoda ale kiedy mi synek zasnal na rekach to do niczego innego jak myszka nie dosiegnelam 

.Co do pierogów to uwielbiam ale jeść ,a nie je robić.My mamy kiełbaskę ,boczki i żeberka M zrobił ,uwędził i teraz nawet zwykła zupa jest pyszna