Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
FIORE, LEO &&&&&&&&&&&&&&&&
Dołączam się do tych po armagedonie albo w trakcie. Do tego bolący brzuszek, chyba jakaś kolka.
Kurde, jutro muszę jechać do pracy i nie mogę ściągnąć pokarmu, przez cały dzień udało mi się ściągnąć 20 mlna szczęście, po wczorajszym nawale mam już jedną butelkę 120ml, ale dziś masakra. Chyba nieumiejętnie to robię.
Już wypiłam herbatkę laktacyjną, ale to g... daje. W ogóle wieczorem to jest porażka, spróbuję rano albo może w nocy. Kiedyś wystarczyło, że na chwilę przystawiałam małą do piersi i ściągałam całe 120ml na raz a teraz kaszana. macie jakieś rady???
stanął mi skubaniec, wziął się pod bokii, tupnął nogą i mówi do mnie, ba! krzyczy "ja tu będę rządził jak chcę!". byłam w szoku. po 2tygodniach w przedszkolu nauczył się nie tylko trudniejszych słów.. piszczał później, krzyczał, pyskował, a mnie krew zalewała, w końcu wyniósł się do dziadków (okrutna matka), z tym, że nakłamał, że kłócimy się z Miśkiem kto będzie grał na komputerze - poza ranem nie miałam do niego dostępu, a Misiek bawił się z Hanulą, a później razem spali.. dziadki oczywiście afera, bo dla nich komputer to zło (dzięki za reportaże o pedofilach, gwałcicielach, uzależnionych i rachunkach za prąd - z tym, że komputer idzie u nas cały dzień od jakiś 2lat, więc w tajemniczy sposób więcej już prądu nie pociągnie).. ehh nie marudzę. uśmiechnę się i wezmę za relaks przy książce, choć niestety nie poczuję zapachu tuszu na kartkach..U mnie jest to samo przy karmieniu na leżąco.Też miałam takie wrażenie.Zbyt szybko zasypiałam i ona też ,w efekcie trochę zjadła potem przysnęła,budziła się znów jadła i znów przysnęła i cały czas niedojedzona była...Witam z rana.
U mnie noc kiepska. Młoda budziła się co 2,5 godziny i nie bardzo chciała zasypiać więc leżała obok w łóżku z moim cycem w paszczy. I pewnie poniekąd z tej okazji tak często się budziła na karmienie. Mam wrażenie, ze jak karmię na śpiocha to ona nie dojada tylko zasypia w efekcie czego skraca się czas spania. Dzisiaj w nocy trzeba będzie się uzbroić w cierpliwość i karmić na siedząco. Do tego jeszcze mąż po wyjściu wieczornym z kolegami wrócił późno i chrapał przeokrutnie. Nie żeby mi jego wyjście przeszkadzało, bo zasłużył na nie z całą pewnością. Ale chrapanie mnie wymęczyło. W efekcie tego wszystkiego od 6 nie śpię. No i jeszcze bratowa dzwoniła przed chwilą bo jest na giełdzie kwiatowej po kwiatki do bukieciku dla Uli do chrztu i dzwoniła się skonsultować w kwestii wyboru. Zapowiada się długi dzień...







Fiore trzymam kciuki.Witajcie,
musialam wejsc na internet,wiec skorzystam i napisze co wiem.
Budzili wiele razy malego w nocy,ale nie je ile powinien :-(Sam z siebie by pewnie spal,ale trzeba bylo robic badania,sprawdzac urzadzenia etc..Mnie sie film urwal wczoraj po przylozeniu glowy do poduszki,obudzialam sie wczesnie rano z atakiem paniki,i raczkami V zarzuconymi na moja szyje-kochane stworzonko.Zrobilam co musialam i jade do szpitala,do mojego synka.Czuje sie jakby mi ktos oderwal kawalek mnie,bez Leo,V i S jestem niczym :-(
* i &&& za wszystkie!


:-):-)