reklama

Maj 2012

Moja coreczka uwielbiala J.Lo :eek: Tylko to ja uspokajalo,potem przy tym zaczel sie poruszac i tanczyc,a teraz spiewa.Wyszukiwalam wszystkiego,ale ja to raczej z ciezszej muzyki biore natchnienie (czasy mlodosci - to ja grung'em bylam,ale metalem nie brzydzilam :-p)
Leo za to uwielbia sluchac mame,widocznie dobrego sluchu nie ma,bo juz takie melodie wymyslam i krzyki,ze pewnie sasiedzi sie beda dobijac,ze mnie ktos morduje :-):-D

aaa...niech mi ktos myslami przesle to co mi z glowy ucieklo,nie pamietam tytulu,ale melodie tak...ratunku!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Bea - ja się od samego początku ratuję muzyką... czasami tylko to potrafiło małego uspokoić, jak miał dni pełne ryku, kiedy nic nie pomagało.... słuchaliśmy do znudzenia tego, przy czym aktualnie nie płakał... a czasami nie dało rady inaczej, jak tylko słuchanie taty :-(:-(:-( do dzisiaj to moja tzw. "tajna broń". Cieszę się, że się podoba, też uwielbiam Ouverturę z Jephty
 
anik - gdyby moj tak umial spiewac, to Oliver pewnie tez bylby zachwycony :-) A tak to jak tatus zaczyna spiewac to ja wychodze, zeby mi glowy nie rozsadzilo a synek te rzerzace "Häschen in der Grube" (zajaczek w rowie) uznaje za wyglupy :-D
 
Ostatnia edycja:
Kugela :D wyślij go na kurs... albo niech śpiewa z playbacku :D żartuje - dla dziecka ważny jest na szczęście głos bliskiej osoby :) Krzys lubi kołysanki w moim wykonaniu, a nie śpiewam jak małżonek ;)

Katasza - mój raz przy Mansonie zasnął :eek:
 
reklama
tak, wiem, anik - Oliver sie tak zaslu****e w moje przyspiewki ze o spaniu nie mysli :-p A mojemu mezowi nic nie pomoze :szok::no:Zabronilam mu spiewac Pszczolke Maje (Biene Maja) zeby mi nie zbeszczescil wspomnien z dziecinstwa :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry