ja piorę Haniowe w naszym proszku od 2 m.ż. jedynie osobno i czasem wrzucę coś Bartkowego, ale to jakąś jasną koszulkę nie bardzo zabrudzoną.
a moja panna śpi jak Ola Olisi

u nas jest stary, nieocieplony dom i pizga równo, a co dopiero w zimie z tym, że jak ją przykryję wieczorem to tak przykryta jest do karmienia

dzięki bogom teraz karmimy się tylko raz...
Fiore - mnie też to bardzo wkurza, moja dobra koleżanka tak wozi córkę, za każdym razem nieuprzejmie ją opierdzielam. Misiek nawet kiedyś pokazywał jej męzowi jak zapinać fotelik, bo nie wiedział! ostatnio jak u nas była i Misiek ją odwoził to była akcja z zapinaniem małej, w końcu Misiek ją zmusił i zapiął w fotelik Barta (mała ma 2lata) i tak pojechali. bez tego nigdzie by nie pojechał, a kiedy wozi znajomych do pracy to robi jak mąż bea (jak to kurcze odmienić

?). wredne, ale jakie obrazowe i przekonujące
dzień piękny mimo porannej ulewy, ale nigdzie nie wyjdę, bo Barti kaszle i kicha, a samego go nie zostawię... i co? wyrodna matka jestem, że z Hanią nie wyjdę?

dla jasności dodam, że Misiek jest już w pracy...
Nutelka się usypia, Barti ogląda EL4 to ja doczytam kryminałek

ciekawe kto zabija, bo na pewno nie głowny podejrzany;p