reklama

Maj 2012

Witajcie, wcześniej zaczęłam Wam odpisywać, ale czymś się zajęłam i mnie wylogowało, a tym samym moja odpowiedź poszła...
W każdym razie na pewno pamiętam o Azuli -
[*] dla Twojego Synka!
I to chyba na tyle.
Anik, dziękuję również za linki.

Dziewczyny, nasze dzieci się na bank zgadały. Moja też już po kąpieli i ubraniu w nowe śliczne śpioszki z kotkiem ulała tak, że musiałam ją przebierać. Oczywiście nadal ma zapchany kinol i przez to budzi się z płaczem i siorpie tym kinolem, nie da sobie odciągnąć fluka, płacze, szarpie się i nie da się nawet zakropić wodą morską. Jutro pediatra.

U nas też serialowy wieczór. Jeszcze prasowanie koszuli męża i można iść spać.
 
reklama
no mi sie duzo zgadza jak czytam...marudzi ..ma niespokojny sen...placze przy przebieraniu ....eh...DALEKO JESZCZE :confused2::eek:




a to tutaj jest ten lęk separacyjny ....to będzie ciekawie ...
 
Ostatnia edycja:
U mnie też się zgadza, płacze w nocy przez sen, płacze bez powodu (tak mi się wydaje, że nie ma powodu). Przy przebieraniu jest przeszczęśliwa, najlepiej jest jak się leży na golasa i można fikać i brykać na łóżku, odpychając się jedną nogą i unosząc pośladki. I te uśmiechy, oby w skoku się nie zagubiły.
 
reklama
ja tylko na chwile bo ciezko pisac lewa reka.wlasnie wrocilam ze szpitala.Sebastian niechcacy przyczasnal mi palce w drzwiach w efekcie paznokcie wbily az sie w skore a z pod paznokci wylalo sie morze krwii i czegos jeszcze..mozecie sie domyslec.. to na razie tyle..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry