reklama

Maj 2012

Hejka:biggrin2:.
Przede wszystkim wszystkiego najlepszego dla Alusia:biggrin2:.

I oczywiście witam nową mamusię.

Kupę czasu mnie u tu nie było. Tzn. starałam się na bieżąco czytać jednak o pisaniu już nie było mowy.
Niestety cierpię na ciągły brak czasu :dry:.
Jak tak czytam o tych skokach rozwojowych to stwierdzam,że mój mały to nawet spokojny jest. Rzadko kiedy daje popalić i odpukać nocki przesypia fantastycznie tzn. jak zaśnie koło 21 pośpi gdzieś do 3,4 dostaje cyca i śpimy sobie razem do7, tak że nie narzekam. Niestety mamy inny problem odnośnie jedzenia czegokolwiek innego niż mleko.
I tu pytanie dziewczyny jak żeście to zrobiły, że Wasze dzieci wcinają zupki:confused:;-). Mój łobuziak gardzi wszystkim co nie jest białe i nie leci z butli:dry::dry::dry:.
Próbowałam już podać jabłko- ble, marchewkę z jabłkiem-też ble, zupkę marchewkową -ble ble ble po czym splunął matce w twarz:baffled:.
Dzisiaj poszła zupka jarzynowa - zjadł pół słoiczka, ale tylko dlatego że niepedagogicznym sposobem postawiłam przed nim grającego teletubisia :-pOgólnie też była ble.
Joasia79 - też uwielbiam tego rudzielca, oj trzeba będzie ściągnąć. Oboje z m z niecierpliwością czekamy na nowy sezon, tzn. bardziej m niż ja;-);-);-).

Ok zmykam na spacer z dzieciakami, bo właśnie księciunio raczył się obudzić.

Aaa jak już urosły te nasze majówiątka kochane:tak:.
 
reklama
Witam:-)
Nie bylo mnie od niedzieli,komputer nam sie popsul ,mamy juz nowy takze bede juz z Wami.Postaram sie doczytac wszystko,ale chyba ciezko bedzie.
Buziaki.

Juz zobaczylam ile mam do nadrobienia oj nie dam rady:/
 
Ostatnia edycja:
Hej mamusie ale dziś miałam sajgon a wszystko przez małego psa który od niedawna u nas gości....
Więc opiszę w skrócie .. Dziś wybyłam do miasta na zakupy i zabrała się z nami babcia i schowała klucz pod chodnikiem ..:)bonie chciało mi się szukać drugiego bo babcie zostawiłam w mieście... Ja przyjezdzam do domu zmiasta a tam klucza nie ma !:szok:myślę pewnie babcia zapomniała zostawić i wzięła do kieszeni .. to ja z dzieckiem pojechałam do teściowej poczekać na nią siedziałam ze 2,5 godz i w końcu przyjeżdza babcia i mówi że klucza nie ma ...To pomyślałam że może pies go wyciągnął i tak było zaczęłam szukać i dobrze że nie wyniósł za daleko to znalazłam ...
wkurzona byłam jak nie wiem tyle bałaganu w domu a ja siedzę....heh Ja to mam przygody ostatnio z tą babcia heheheh:-D
 
Witajcie :)

Witam nową mamę :)

Tynka - fajnie, że się odezwałaś :)

Ciekawe z Aimee - ona się chyba bliźniąt spodziewała... ciekawe jak daje radę :)

Co do jedzenia - mojemu od początku posmakowało. Gorzej było z zupkami, które ja gotowałam, ale As doradziła mi, aby dodać trochę soku i Krzysiek wsuwa równo.

Mały śpi, dzisiaj wsunął trochę mniej zupki, ale zjadł :) Dziewczyny, jak dajecie mleko z kaszką/kleikiem to co ile? Co 3 godziny? Ja podaję co 3, ale czasami mam wrażenie, że Krzyś spokojnie i ok. 4 by wytrzymał, tylko potem kopią nam się godziny i ostatnie karmienie przypada np. na 21-22... a on bez butli nie zaśnie :confused::confused: I teraz w kropce jestem...
 
My co ok 4h sie karmimy ;-)a czasami nawet wypada dłuzsza przerwa zalezy czy przespi swoja pore czy nie...a czasami po zupce mija tylko 2,5 i juz glodny . dzisiaj to tak wyglada :

3.00 150 mm
10.00 180 mm + kleik
drzemka i przespal swoja pore a z reguly je po 4 h
15.30 zupka
zaraz jakis deserek
potem mm z kaszka mysle ze to bedzie ok 18-19.30
potem ok 23-24 bedzie kolejne mm z kleikiem.

ogólnie to odpadlo nam jakis czas temu 1 karmienie i juz jest prawidlowo 4*mm i 1* zupka

witam nowa mame :-)

a mi pęka głowa i zaraz oszaleje...w ciązy ani razu mnie nie bołała a jak urodzilam odrazy bóle wróciły :wściekła/y: a to wszystko przez ta pogode.....
 
Ostatnia edycja:
Witam. Też jestem majową mamą, niestety dopiero teraz trafiłam na to forum. Mam córcię Anitkę ur. 1 maja. Będę do Was zaglądać.

Witaj Emilka, rozgość się :-)

jak wasze dzieci reaguja na wiatr .. np jak im zawieje w twarz?
Bo Laura zawsze tak pociąga wtedy nosem i się śmieje..
ciekawa jestem jak reaguja wasze maluchy?

Pieszczoszka, u mnie tak samo. Czasami R. specjalnie dmucha Nini w nosek, a ona szczęśliwa i się chichra :-D

A ja jutro znów do pracy, butla już odciągnięta, ale muszę się jeszcze pomolestować, tylko nie wiem, czy dam radę drugą odciągnąć, na szczęście mam jedną zamrożoną.
Wieczorem mają wpaść sąsiedzi na piwko, więc wieczór zajęty.
Martwię się trochę moją Ninią i tymi jej wysypkami i języczkiem, :confused: chyba powrócę do dietki i przestanę rozszerzać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry