reklama

Maj 2012

kugela u nas do tej pory mały śpi przy mnie na łóżku a to już ponad 4 mies...Ale pasowało by to już zmienić tylko jak jak on potrafi się co godz budzić gdyby chociaż 3 h ciągiem pospał to by było coś...
 
reklama
Witajcie,

pogoda jest straszna, leje, jest szaro, pochmurno a ja leżę jeszcze w łóżku... wypadałoby się zebrać :baffled: jestem senna, zmęczona, w nocy nie mogłam zasnąć, rano nie dało się dospać... Dziś perspektywa połowy dnia sama z dzieckiem (znów - jakby to coś nowego było). Do tego doszedł nieziemski ból pleców, ale taki, że siadam nieraz...

Miłego, lepszego dnia niż mój ;)
 
Jaka tu cisza dzisiaj, na FB zresztą też. U nas dzisiaj szaro i brzydko ale sucho więc zaliczyłyśmy 2,5 godzinny spacer po lesie. Wróciłyśmy ponad godzinę temu a Ula dalej śpi, chyba niedługo będę ją budzić bo ze zgrozą myślę o nocy. Tym bardziej, że śpimy dzisiaj u moich rodziców. Tata pojechał odstawić mamę do sanatorium i pilnujemy im domu. Przy okazji mąż trochę odpocznie. No i ja też mam nadzieję.
 
Ja na chwilke.Laura dziś marudna ..więc mało czasu żeby odpocząć.. jak nie u mnie na rękach to u Seby albo mojej mamy...jak się ją odkładało to krzyczała jak by się ją ze skóry obdzierało..
Teraz zjadła mleko i śpi.. uff pewnie jeszcze się obudzi za niedługo .Jutro rano jade z nią na usg brzuszka
 
Witam!
Nie wiem czy mnie ktos tu jeszcze na tym watku pamietam ale tez mam dziecie z maja. Zniknelam bo najpierw zagrozona ciaza i lezenie, potem porod oswajanie sie z sytuacja no i wakacje ktore w wiekszosci spedzilam u rodzicow a tam nie mialam neta. Rok szkolny sie zacza starszaki poszly do szkoly i przedszkola a my z Marysia zostajemy same. Pierzemy sprzatamy gotujemy i czekamy az starszyzna wroci z osrodkow edukacyjnych i zacznie sie codzienny mlyn

Pozdrawiam i zdrowia zycze mamom i ich dzieciaczkom.

Postaram sie czesciej zagladac
 
Hej Zuz-Inka :) Pewnie, że pamiętamy. Zaglądaj jak tylko dzieciaczki ci na to pozwolą.

Ula śpi jak na razie. Nawet na pleckach zasnęła. Zobaczymy co będzie dalej. Ostatnio jak spała w łóżeczku turystycznym to jakoś nie bardzo to szło. Ale może teraz będzie lepiej. A jak nie to wezmę ją do swojego łóżka.

Tak poza tym to jeszcze kilku dziewczyn brakuje. Ciekawe co u Elvie, Suse, Carmelli i pozostałych. Szkoda, że nawet raz na jakiś czas nie zajrzą dać znać co u nich. Ale z drugiej strony rozumiem, że nie zawsze jest czas, szczególnie kiedy w domu więcej dzieciaczków.
 
hej dziewczyny ..
annete u mnie jest to samo ciągle sprzątam i sprzątam a robi się bałagan non stop a lubię porządek wczoraj wysprzątałam dom a dziś już burdelik się zrobił zgłupieć idzie i też mi czasu na wszystko brak najgorsze jest to że nas 3 dorosłych mieszka a jest jak jest . U Ciebie dwoje dzieci to trudno zapanować nad wszystkim...
Te piski to chyba wymuszanie się zaczyna.....:szok::no:

Kasiula, ja na szczęście jak na razie mam jedno dziecko i niech tak zostanie przez najbliższy czas :-D Chyba mnie pomyliłaś z którąś z dziewczyn :-D Chociaż w sumie to masz racje, bo mój R. dzisiaj powiedział, że jest jak mały chłopiec :-D

Ja na chwilke.Laura dziś marudna ..więc mało czasu żeby odpocząć.. jak nie u mnie na rękach to u Seby albo mojej mamy...jak się ją odkładało to krzyczała jak by się ją ze skóry obdzierało..
Teraz zjadła mleko i śpi.. uff pewnie jeszcze się obudzi za niedługo .Jutro rano jade z nią na usg brzuszka

Pieszczoszka, powodzenia jutro!&&&

Witam!
Nie wiem czy mnie ktos tu jeszcze na tym watku pamietam ale tez mam dziecie z maja. Zniknelam bo najpierw zagrozona ciaza i lezenie, potem porod oswajanie sie z sytuacja no i wakacje ktore w wiekszosci spedzilam u rodzicow a tam nie mialam neta. Rok szkolny sie zacza starszaki poszly do szkoly i przedszkola a my z Marysia zostajemy same. Pierzemy sprzatamy gotujemy i czekamy az starszyzna wroci z osrodkow edukacyjnych i zacznie sie codzienny mlyn

Pozdrawiam i zdrowia zycze mamom i ich dzieciaczkom.

Postaram sie czesciej zagladac

Zuz - Inka, fajnie, że się odezwałaś!

U nas dzień minął nawet sympatycznie, na 8 pojechałam do pracy, mała tak słodko spała, że nie miałam sumienia budzić jej na karmienie i tak cudownie było patrzeć na tatusia i córeczkę śpiących razem w łóżku! Pokarm ściągnięty, więc nie miałam wyrzutów sumienia, że dziecko głodne będzie.
Wróciłam po 12 i zastałam bawiącą się Ninię i męża z obiadem!!!! WOW :szok::-D Chcę tak częściej.
Mieliśmy zapowiedzianych gości, więc trzeba było trochę ogarnąć. No i powtórkę z szarlotki z lodami zrobić, R. kupił niestety lody bakaliowe, zjadłam ze dwie łyżeczki, ale czułam, że są tam orzechy włoskie więc odpuściłam, bo sama mam na nie uczulenie. Goście, goście i po gościach.
Dzisiaj Ninia miała "dzien dziecka", tzn nie było kąpieli wg zaleceń pediatry. Oczywiście umyłam ją myjką. Chciałabym, żeby te problemy skórne już zniknęły, ale podejrzewam, że to będzie skaza białkowa :crazy: Zobaczymy co będzie dalej.
A teraz oczywiście wielki mecz i bramka!!!!!!!!!!!!!!!!!!! MESSI!!!!!!!!!!!!!!
 
oj faktycznie tu dzis pusto. Nas nawiedzili dzis tesciowie. Wnuczek byl tak podekscytowany, ze caly dzien nie spal i boje sie jaka bedzie noc. On od kilku dni rozumie wiecej i sie wszystkim emocjonuje. Wczesniej na takie odwiedziny byla lekka zlewka a teraz sensacja :szok: Tesciowie zachwyceni a my wydeptujemy kilometry, zeby go uspokoic :baffled:


Pieszczoszka pytala o reakcje na wiatr. Otoz wczoraj i dzis u nas silnie wieje, wiec moge napisac: jak mu zawieje w twarz to sie przestrasza. Wdycha w panice i ucieka szybko buzia we mnie :eek:
 
reklama
Zuz - Inka witaj :) mnie tu chyba jeszcze nie było, jak pisałaś, a potem nie było Ciebie :-D Mały śpi, co prawda budził się 3 razy, ale padł o 20 (nie narzekam! nie narzekam!:no::no:). Ja też zaraz powinnam smyrnąć spać, bo rano pobudka ok. 8, na 9 jestem umówiona u mojej mamy z fryzjerem. W sobotę na wesele, więc chciałabym wyglądać jak ludź :-D Co prawda figura pozostawia wieeeeele do życzenia i wcale nie czuję się z tym dobrze, ale nic nie poradzę. Pyza wędruje do mojej mamy w sobotę rano, odbiór w niedzielę w południe. Nie wiem jak będzie :no::no::baffled::baffled: oby dobrze...

U nas dzisiaj cały dzień lało, myślałam, że oszaleję, bo siedziałam całe popołudnie w domu - do zwariowania! Na szczęście Pyza był baaaardzo grzeczny :-D A dzisiaj na macie leżał i wołał "babababa" :-D:-D:-D pierwsze było "mamuuu" :-D teraz "baba" jest na tapecie, wychodzi mu to tak pięknie, że nie potrafię się nasłuchać :-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry