Mysio tylko śniegu nie próbuj przywozić ze sobą!
Olisiaa - ja też myślałam o sprzedaży swojej, ale po plenerze na plaży nadaje się tylko do chemicznego czyszczenia, więc leży w szafie i sobie czeka

nie wiem, na co ale czeka... poza tym mam do niej sentyment

Co do malowania początkowo chciałam sama, ale później właśnie doszłam do wniosku, że będę zbyt mocno zestresowana

a w kwestii korektora, to ja się pod andav podpinam

strasznie Cię kochana wykorzystujemy

ja mam sporo niedoskonałości i przebarwień, plus zaskórniki i rozszerzone pory - mieszanka wybuchowa
Pieszczoszka - tym sposobem, ja też nie powinnam wychodzić z domu, bo mam wielkie cycki i nie do końca płaski brzuch... W październiku bawiłam się na weselu, 8 grudnia idę na koncert męża - i jako żona solisty będę raczej widoczna - czy przez moją nie-perfekcyjną figurę powinnam zostać w takim wypadku w domu? BTW nigdy nie miałam perfekcyjnej figury, a po koncertach wyjeździłam się za wszystkie czasy

I zwykle przed każdym musiałam lecieć do sklepu po jakiś fajny ciuch, co by choć tak nadrabiać hehe

Gdyby mnie ktoś zaproponował wyjście w Sylwestra na salę, to już bym buty pastowała, a Ty się wahasz

Kochana - nie da się tak! Jest wiele puszystych dziewczyn, które nie ukrywają się w domu, więc Ty z lekkim naddatkiem kg po porodzie nie przesadzaj i nie chowaj się przed światem

To, jak nas postrzegają ludzie zależy od nas samych - sama ze szkoły pamiętam, że dziewczyny z delikatną nadwagą, które były przewrażliwione na tym punkcie samotnie podpierały ściany, a totalne grubaski kulające się po korytarzach były obstawione koleżankami - bo tu o otwartość i serdeczność do ludzi i świata chodzi

Nie ważne jest to, jak się wygląda, ważne, aby zaakceptować siebie takim, jakim się jest. Jeśli podobasz się Sebastianowi - to już podstawa i porządne fundamenty sukcesu! I Natalka ma świętą rację - do Sylwestra został miesiąc, więc faktyczne zmień nawyki żywieniowe - odpuść colę, chipsy, ciasta i słodycze, ogranicz białe pieczywo - przejdź na chrupkie, albo ciemne. Na obiad zjadaj pół porcji tego, co jesz zawsze - np. pół kotleta, łyżkę ziemniaków ale surówki sobie nie żałuj

Głód "oszukaj" owocem, sałatką, jakimś waflem ryżowym, albo zieloną herbatą

I zobaczysz, że nagle kg zaczną lecieć w dół - a sama będziesz się lepiej czuła
Andav - ja używam różu Paese - bardzo zadowolona z niego jestem

ta firma ma ładną paletę kolorów a sam róż ładnie się trzyma na buźce praktycznie cały dzień - a nie raz Krzysiek mnie oklepuje rączkami - nie ściera się, nie zostawia śladów na dłoniach. Korektor mam, ale tylko na niedoskonałości - kiedyś teściowa mi przywiozła z firmy Vivaderm - nie wiem, czy one są normalnie do kupna dostępne - ten nawet fajnie kryje i leczy niedoskonałości. Innych nigdy nie używałam, nie umiałam sobie nigdy dobrać odpowiedniego zwykle odkładałam na półkę. Jeśli chodzi o puder to używam transparentny - tylko po to by utrwalić makijaż, bo mój aktualny podkład sam z siebie ładnie matuje buźkę. Ale to bardzo, bardzo rzadko - jak gdzieś wychodzę. Co do gąbeczki - nie już trochę mniej czasu zajmuje nałożenie nią podkładu, ale palcami szybciej

aczkolwiek - powiem Ci, że na końcu jest lekka różnica pomiędzy nałożeniem gąbeczką a palcami

Jeśli chodzi o kosmetyki to ja na wizazu sprawdzam recenzje zanim kupię jakikolwiek kosmetyk - czy to puder, krem, podkład, balsam itp.
