reklama

Maj 2012

reklama
Haniu - :*:*:*:*:*:*

Hej,

współczuję wrzaskunów, mój póki co nie narzekam, chociaż wiem, że idą kolejne ząbki - śpi dobrze, jak posmaruję mu dziąsła... No ale u nas górne "3" stanęły i lewa "2" powinna iść, bo prawa już jest... Krzyś też raczkuje po całym mieszkaniu, co chwilę go przynoszę z powrotem do pokoju... i staje przy wszystkim :baffled::baffled: niekoniecznie muszą to być stabilne rzeczy :baffled::baffled: Ale nie płacze i bawi się sam, coś tam gadając pod nosem do siebie...

kattul - u Was problem z biciem, u nas z rzucaniem się do tyłu :-(:-(:-(:-(

Co do roczku to i ja planuję na dworze - grill itp., mam nadzieję, ze uda nam się u siebie już zrobić :tak:
 
nuta buziaczki dla córci ;*

Mój ojciec czasem pobawi się z Laurą ale nie raz mam wrażenie ,że robi to na siłe.. z resztą on jest fałszywy jak nie wiem co i na dodatek wyjątkowo wredny... Toleruje go tylko dla tego,że z nim mieszkam.... ale dla mnie jest nikim! Jedyne uczucie jakim go darze to czysta nienawiść !
 
aksmobulka, anik, pieszczoszka dziękuję w imieniu Hani
katasza mi się stjuningował sam z siebie w listopadzie i się zaczęło bo najpierw tłumik(ale dało się pospawać),potem dziurawy bak paliwa(170 zł) a w styczniu rozrusznik(280 zł) tłumik pospawali i wymienili zbiornik u Łukasza w pracy wiec za darmo bo Ł był wtedy w Niemczech a rozrusznik wymienił sam Ł bo już był więc koszt tylko części.
 
Nuta- nie pocieszaj mnie ;-) Ja się modlę, żeby to tylko tłumik był do spawania bo może się okazać,że jeszcze katalizator do wymiany i inne atrakcje. Ale z samochodami to tak jest- skarbonka.
 
pieszczoszka rozumiem Cie - sama mialam ojca pijaka, nigdy sie nami nie zajmowal, tłukł matke, nienawidzilam gada i zyczylam mu smierci, sam umarl 7 lat temu przed moim slubem , wiec wiem i rozumiem ze mozna miec takie uczucia do wlasnego ojca
 
Katasza no niestety skarbonka ale przynajmniej do mojego (lanos 1999) części w miarę tanie.U mnie był do spawania ale w tak głupim miejscu i gdyby nie zrobili w tego u Łukasza w pracy to by mi mechanik tego spawać nie chciał a Ł był wtedy zagranicą bo tak to to on by pospawał w końcu jako spawacz w tych Niemcach robi
 
Witajcie po kilkudniowej przerwie, doczytuje Was w pracy ale jakoś weny do pisania brak. U nas Olka znowu chora była, od soboty 39 stopni temperatury i big katar, dziś już lepiej to za to Mateusza rozkłada:( Ja od kilku dni zupełnie odstawiłam małą od piersi:-( i jakoś tak mi smutno. A tak w ogóle nie umiem się w nocy z tym szykowaniem butli zorganizować, nim zejdę na dół, zrobie i wróce to mała już tak krzyczy, że wszystkich budzi. Jak Wy sobie z tym radzicie? Przygotowujecie wieczorem?

No, jeszcze 15 minut i kończę pracę:laugh2:

Miłego popołudnia i najlepszego dla miesięczniaków, tych dzisiejszych i dla tych wszystkich spóźnionych :-)
 
Dusia - mój już w nocy nie je, ale kiedy jadł, to albo miałam butlę z wodą w podgrzewacz włożoną i tylko mleko wsypywałam, albo robiłam całą od zera - człapałam do kuchni, gotowałam wodę - tylko wtedy zwykle już potężna syrena była...:baffled::baffled::baffled:
Teraz w podgrzewaczu całą noc mam herbatkę - bo mały pije co najmniej raz w nocy... a nie chcę żeby się mocno wybudził:-p dostaje na śpiocha picie i dalej w kime :laugh2:
 
reklama
dusia ja mam już nasypane mleko z kaszką(bo samego nie pije) do butelek w butelce mam przegotowaną ostudzona a w garnku na kuchence trochę do podgrzania wlanej i w osobnej butelce odmierzam wodę ale u siebie w domu mam tak że do pokoju wchodzi się przez kuchnie i kuchenkę mam dosłownie 3 metry od łóżka ale jak jestem u rodziców a teraz będę znowu dużo to kuchnia tez na dole to mam tak jak anik butelkę w podgrzewaczu w pokoju i robię tak samo jak w domu tylko woda już podgrzana jest .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry