Hej, ja zawalona w pracy. Wczorajsze wezwanie rozwaliło mi całe przedpołudnie więc do wieczora byłam w terenie. Dzisiaj na dyżurze też jeszcze wszystkiego nie ogarnęłam więc pewnie w piątek skoczę za biurko ale jest szansa, że miesiąc zamknę obrobiona.
Dziewczyny od poniedziałku wróciły do żłobka i przedszkola zadowolone. U Uli w grupie jest podejrzenie świnki u jednej z dziewczynek. O Ulę się nie martwię bo szczepiona ale Ala ma zaległą odrę, świnkę i różyczkę :/
Anik- mycia okien współczuję, zwłaszcza że u Ciebie sporo tego. Moje też już krzyczeć zaczynają ale poczekam jeszcze trochę bo u nas dość deszczowo.
Paulinka- a jak Marcelek?