kilolek
podwójna listopadowa mama
fiore, wiesz u nas jest tak, że nawet po cesarce masz przy sobie dziekco przez okragła dobę. Chyba, ze wymaga inkubatora, bo ten niestety jest na stale na oddziale noworodowym, bo np "solarkę" można przewozić z pokoju do pokoju. Tylko to takie cudowne do końca tez nie jest, bo wiadomo, ze po cc się sama nie zajmiesz, nie wstaniesz itd wiec wymagana jest obecnośc ojca albo kogoś z rodziny. Przy pierwszym dziekcu to spoko ale jak juz jest jedno w domu to ciezko to zorganizowac by ktos byl przy tobie całą dobę. Wtedy trzeba wynajmowac pielęgniarę prywatnie do pomocy a ta bierze 250zł na dyzur czyli 12h. Tyle, ze wtedy kładzie ci dziecko na piersi i sterczy obok pilnując by nie spadło a ty się cieszysz :-) są i dobre i zle strony
Mam nadzieję, ze mnie cc ominie, bo boje się jak ta opiekę bym zorganizowała. Rózne szpitale mają rózne zwyczaje ale ja już się do tego przyzwyczaiłam i nie chcę gdzies indziej rodzić.
Mam nadzieję, ze mnie cc ominie, bo boje się jak ta opiekę bym zorganizowała. Rózne szpitale mają rózne zwyczaje ale ja już się do tego przyzwyczaiłam i nie chcę gdzies indziej rodzić.
mam te bóle mocniejsze niz w pierwszej ciąży ale pamiętam, że takie miałam ...teraz nam sie wszystko naciaga , przystosowuje więc wydaję mi się ,że wszelkie klucia i bóle to normalne takie moje zdanie...pozdrawiam i nie martwic się na zapas ;-)
pozniej leki na podtrzymanie i lezenie do porodu- a ja zajechalam do szpitala jadac na spotkanie z kolezanka, tak po drodze...wiec czulam sie dobrze jak widac. Wiec radze jednak zawsze dopytac swojego lekarza. Absolutnie nie strasze!!! Twardnienie brzucha iuczucie napiecia to nic innego jak skurcz. Klucie i takie przeszywajace bole to naciagajace sie wiezadla, tak mnie przynajmniej uczono i tego sie trzymam.
a ostatecznie pocieli mnie dopiero w 38 tyg;-)
Jestem dzis padnieta, od 4 rano nie moglam spac a o 6.40 corka sie juz obudzila i bylo po spaniu