reklama

Maj 2012

reklama
Witajcie.
Gratuluję udanej wizyty ,a za resztę ptrzymam kciuki.
Klaudia wylądowała w swoim pokoju jak miała miesiąc .
Kubuś był z nami w pokoju do pół roczku ,ale to ze względu na ciągle wyjący monitor oddechu :sorry:

Teraz zamierzam od początku mieć dziecko osobno w jej pokoju.
Dla bezpieczeństwa będzie monitor oddechu z nianią i to wystarczy.;-):-):-)

Właśnie wróciłam z badań .
Dziś badanie z obciążeniem glukozą .
Z cytrynką przeszła jak słodka lemoniadka :-D:-D:-D:-D
Rozmawiałam dziś z Suzi.
Sprawa ma się tak...
To co na myślała ,to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością :no::no::eek::sorry::sorry:
Lekarz jej powiedział dziś ,że za tydzień będzie już zielone światełko dla małego ,czyli gdyby coś się działo to natychmiast rozwiazują ciążę .
Mało prawdopodobne ,żeby trzymali ją do 30 tc ,raczej będzie wcześniej .
Wyjdzie ze szpitala dopiero z małym na 100% .
Chyba ,że do tego czasu lekarz coś innego wymyśli ,ale nie ma żadnego pomysłu na razie.
Suzi pozdrawia całe forum .:tak::tak::-):-):-)
:szok::szok::szok::szok::szok: o kurcze, nieciekawie
 
30tc,to po mimo wszystko za wczesnie-ja zdania nie zmienie i nadal tak bede myslala-oby moglo sie przedluzyc.Wiec jedynie co moge zrobic,to SUZI modlic sie,zebyscie jak najdluzej i bez problemow trzymali sie w dwu-paku.MUSI BYC DOBRZE,innej opcji nie ma!
 
Przechodzac do ostatnich tematow.
Flaurka V z nami jeszcze w pokoju spi,ale od zawsze w swoim lozeczku z dala od naszego lozka,ale sypialnie mamy duza.Poza tym pokoj dzieci nie jest jeszcze wykonczony,nie mowiac o drugim pokoiku(na razie goscinnym) w ktorym beda wszystkie potrzebne rzeczy dla Leo-przwijak etc...Nowego "doroslego" lozka V jeszcze nie dostala,bo na razie kasy na nie brak-mialo byc na gwiazdke(mowi sie trudno i zyje sie dalej)-a wychodzi z lozeczka,wiec w nocy wole miec ja pod kontrola.Zreszta nam to nie przeszkadza,bo to jedyne "rozpieszczanie" na jakie sobie pozwolilismy w przypadku coreczki.Nigdy jej na rekach nie nosilismy,nie usypialismy do snu,w wozku sie nie "lulalo",z nami nie spala (poza urlopami w PL),butelek ani smoczkow nie "jalowilam",pieluch tetrowych nie uzywalam,w nosidelku nosilam,ubranek w proszku dla dzieci nie pralam i nie prasowalam ich,za butelkami bylam bardziej,smoczka nie wyjelam,na nocnik jeszcze nie sadzam,etc...no,ale ja juz nie raz slyszalam,ze ze mnie "wyrodna matka":-);-)a dziecko mam zdrowe,usmiechniete,madre i rozgarniete nie mowiac,ze wielka baba nam rosnie bo juz nosimy ubranka na 3latka a mamy niespelna 2 ;-):-D
 
u nas co 10 min sypie tak śnieg że nic nie widać ale jak przestaje na chwilę to wszystko w mgnieniu oka topnieje....:crazy:

co do dzieci w sypialni to u nas będzie tak, że na początku nie wiem jakieś 3-6mies dzidziuś z nami w sypialni a potem już osobno w pokoju i oczywiście z nianią i monitorem oddechu pewnie bo inaczej nie zasnę...;-) i broń boże nie ma żadnego brania dziecka do naszego łóżka bo moim zdaniem to największy błąd bo łatwo przyzwyczaić a potem dziecko już do łóżeczka nie chce a to raczej kiepsko wpływa na rodziców po jakimś czasie...

biedna suzi :-( współczuję bo wieści nie są zbyt zadowalające ale trzymam mocno kciuki bo na pewno wszystko będzie dobrze!!
 
Ostatnia edycja:
U mnie problemu nie ma. Mieszkamy w kawalerce więc łóżeczko małej będzie w naszej sypialni, która jest też salonem. Na razie damy radę, wyjścia nie ma. Teraz dajemy radę w dwie dorosłe osoby plus pies więc jestem dobrej myśli.
 
Więc ja też bez stresu. Pokój jest na tyle duży, że jak się wstawi łóżeczko to i tak jeszcze dużo miejsca zostaje. Zresztą ludzie mają mniejsze mieszkania i też dają radę. Ja się cieszę najbardziej, że mamy małe ale własne mieszkanie. Trochę się tak przemęczymy a mam nadzieję max za rok przeprowadzimy się do większego.
 
reklama
i całe forum pozdrawia SUZI!
kurczę, szkoda, bo 30tc to malutko. A czy jak nic się nie będzie działo to przedłużą ciążę? trzymam za nich kciuki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry