reklama

Maj 2012

Witajcie!
Kciuki trzymam za wizytowe.
As ja nie znosze takich idiotycznych przepisow,wiec &&& by sie udalo wszystko zalatwic.P.s.jaki obraz robisz?;-)
Majowki moje zeby zaczynaja ponownie bolec,ale do dentysty na kontrol "zaleczonych" dopiero w poniedzialek(S udalo sie uzyskac wolny dzien,bo ma caly tydzien na rano-ulga!).Ja mam do wyrwania czworki,ale dopiero po porodzie.Zapisana jestem na czerwiec,oj bedzie sie dzialo.
A jutro przede mna ciezki poranek...idziemy zapisac malenka do przedszkola,bo dostalismy zawiadomienie ze juz mozna.Fakt dopiero na wrzesien(ewentulanie z braku miejsc na styczen 2013),ale serducho mnie niezle boli...przeciez dopiero co sie urodzila (niecale 2 lata temu) :-(Cos ten czas za szybko ucieka.
Do uslyszenia pozniej Kochane!
 
reklama
Zęby... brrr - w lipcu byłam u lekarza, wszystko w porządku więc tylko kamień usunęłam. A we wrześniu... kanałowe... Super, ale poszło ładnie - tylko, że bez zdjęć, mam się stawić po porodzie na kontrolę. No i ząb mądrości do usunięcia, bo zaczął wychodzić i rośnie bokiem wypychając 7-kę, a co gorsza psuje się bo nie mam jak tam dokładnie wyczyścić - miałam już dwa usuwane, więc się nie boję, bo mam taką wspaniałą dentystkę, przyjmującą na NFZ, że to mnie w ogóle nie bolało - jest chirurgiem dentystycznym, ale przyjmuje wszystko - leczyłam u niej zęby długo a teraz tylko na specjalne wizyty jeżdżę, bo to w moim rodzinnym mieście. Też mam czekać do porodu.

Syndrom wicia gniazda mi się włączył, a że gniazdo mamy małe - 2 pokoje tylko, to mam dylemat. W tej chwili mamy sypialnie i powiedzmy pokój dzienny, z niepraktycznymi meblami w stylu narożnik na 3 metry, nowoczesne meble bez żadnych zamykanych szafek - słowem - pokój raczej mało sypialniany. Sypialnię przemianowujemy na pokoik dla dziecka, ale początkowo mamy tam spać, łózka nie wywalamy na razie - no i tak się właśnie zastanawiam - ile według was może trwać to "początkowo"? Kiedy najlepiej zacząć spać oddzielnie?
 
Flaurka, ja się też się nad tym zastanawiam. Chlopaki od pierwszych dni spali oddzielnie ale dom nie jest z gumy wiec teraz mala będize spala w naszej sypialni a jak podrośnie to my pójdziemy do salonu tylko, ze salon mamy otwarty na całe mieszkanie, w tym równiez na kuchnię więc zupelnie mi się to nie usmiecha - trzeba by najpierw jakiś remont zrobić w sumie dość gruntowny żeby minimum intymności zachować. Moje kolezanki róznie - rok a nawet 3 lata miały dziecko w sypialni. Myslę, ze wyjdzie to jakoś w praniu, jak zaczniemy sobie przeszkadzac na wzajem. Na razie nastawiam się na rok.
Mam jeszcze plan żeby ewentualnie chłopaków w jedne pokój wsadzić a małej drugi oddac i zachowac tym sposobem sypialnię ale nie wiem czy an to pójda no i nasze pokoje sa w sumie malutkie, za to salon mamy wielki
 
Flaurka my tez mielismy takie male mieszkanie i spalismy z malym w pokoju, trwalo to ze chyba ok 3 lat ale nie bylo wyjscia. Mysle ze tak jak kilolek pisze rok wystarczy, pozniej dziecko juz potrafi mame przywolac do siebie:) Teraz mamy duzy dom i tez sie zastanawiam jak to wszystko zrobic...Napewno na dole maly pokoj zorganizuje zeby byl na dzien bo i kuchnia i salon sa na dole wiec zycie sie tutaj toczy i nie bede biegala po schodach non stop. W sypialni bedzie tylko lozeczko narazie. A pozniej nie wiem tez chce polaczyc chlopakow w 1 pokoju - ok 30 m2 ale nie wiem jaka bedzie reakcja przy roznicy 5 lat! moze byc ciezko...Jezeli sie nie uda tatus staraci swoje wielkie krolestwo 40m2 i zostawimy mu z 10 metrow- wstawi sie scianke. Czas pokaze.
 
a z nami Barti jeszcze śpi:szok:
to akurat zasługa męża (i mojego lenistwa - jest o wiele łatwiej niż dreptać przez cały dom w zimnicy (w nocy wygasa w piecu i zimnoooo).
Nastawiamy go na wyjście do swojego pokoju, powoli się przekonuje - czas mamy do kwietnia - żeby nie kojarzył przeprowadzki z dzieckiem.
odcinamy też pępowinkę - więcej zabaw i obowiązków przekazuję mężowi (kąpią się razem i nawet usypiają:szok:kiedyś było to nie do pomyślenia!). Tatuś szuka dla niego "dorosłej" pościeli i łóżka:D
Myślę, że drugie dziecko będzie już spało w swoim łóżeczku, a do pokoju wyprowadzi się dopiero jak wybudujemy dom (średnio 3lata), ewentualnie będzie razem z Bartim w małym pokoju. wszystko zależy od konsekwencji, a tego mi brakuje..

dziś popołudniu wizyta.. boję się, że po wczorajszych "przygodach" wyjdzie mi cukrzyca.. (do tego jestem w gr ryzyka..:/).
 
Flaurka my tez mielismy takie male mieszkanie i spalismy z malym w pokoju, trwalo to ze chyba ok 3 lat ale nie bylo wyjscia. Mysle ze tak jak kilolek pisze rok wystarczy, pozniej dziecko juz potrafi mame przywolac do siebie:) Teraz mamy duzy dom i tez sie zastanawiam jak to wszystko zrobic...Napewno na dole maly pokoj zorganizuje zeby byl na dzien bo i kuchnia i salon sa na dole wiec zycie sie tutaj toczy i nie bede biegala po schodach non stop. W sypialni bedzie tylko lozeczko narazie. A pozniej nie wiem tez chce polaczyc chlopakow w 1 pokoju - ok 30 m2 ale nie wiem jaka bedzie reakcja przy roznicy 5 lat! moze byc ciezko...Jezeli sie nie uda tatus staraci swoje wielkie krolestwo 40m2 i zostawimy mu z 10 metrow- wstawi sie scianke. Czas pokaze.
u nas jest tylko 2 lata róznicy ale pokój malutki, bo 12m2 wiec nawet gdybym się zdecydowała to tylko na okres przedszkolno-wczesnoszkolny później to już nie da rady tak. Chłoopaki i tak mimo,z ę mają kazdy swój pokój to cąły czas bawią się razem w salonie i tu znoszą wszystkie zabawki w ciagu dnia
 
My ponieważ mieliśmy warunki i dodatkowy pokój to przenieśliśmy Nataszkę co swojego pokoju jak tylko zaczęła w miarę przesypiac nocki. Akurat zmienialiśmy wynajmowane mieszkanie i z tym to się zbiegło,ze od pierwszej nocy w nowym domu spała już w swoim pokoju. Miała wtedy niecałe 4 miesiące i ta przeprowadzka przeszła zupełnie bezboleśnie,no ja troszke świrowałam,bo TŻ to się śmiał,że pewnie będę spała na podłodze pod jej drzwiami ale aż tak źle nie było. Mamy nianię więc tak czy siak ją słyszałam a że niania dodatkowo z monitorem oddechu to też nieco spokojniejsza byłam.
 
Dziem dobry u nas sloneczko swieci ale jest dosc chlodno,pozniej sie wybieramy na spacer:tak:
My mamy 3 pokoje,wlasciwie 2 i salon z kuchnia,w pazdzierniku zrezygnowalismy z naszej sypialni,przerobilismy troche salon i teraz Seba ma swoj pokoj i Misia tez:tak: Dzidzius bedzie z nami(choc bedzie trudno wcisnac lozeczko,ale damy rade:tak:),mamy w planach ok 0,5 roku:tak:Zalezy jak nam pojdzie remont w pokoju Misi,bo na jedej scianie mamy duza szafe:tak:Maluch bedzie mial pokoj z Misia:tak: Nie mam wyjscia bo raczej takiego malucha nie dam do 15-latka:eek:Wszystko wyjdzie w praniu:tak:
Co do wychodzenia na spacer noworodka: z Seba urodzony w 1lutego po 2 tyg zaczelam werandowac(byla dosc ostra zima), potem normalnie z nim wychodziam:tak:Raz poszlam na dluzszy spacer to dostalam ochrzan od mamy ze dziecko bez chrztu a ja z nim na tak dlugo wychodze:eek:(Seba mial chrzciny na koniec kwietnia).Z Misia juz bylo inaczej:tak: Juz po wyjsciu ze szpitala poszlismy z mala do tescia(sam niestety juz nie wychodzil z domu:no:), i potem do mojej mamy(moja mama juz sama nie chodzila i caly czas lezala:-():tak:Na drugi dziem musielismy isc do banku,nie mial kto przyjsc do malej wiec ja zawiezlismy do tesciow:tak: Potem zaczely sie spacery:tak:Wychodzilismy z nia codziennie, bylo tak gorace lato ze musielismy z nia wychdzic wieczorem:tak:Jesienia i zima tez codziennie na dworzu byla:tak:Wcale nam nie chorowala:tak:
Dobra bo sie rozpisalam o sobie:-p
Suzi super wiesci:tak:
fiore mi do przedszkola ciezko nie bylo dac mala,gorzej jak zaczelismy spac osobno:eek:Juz ponad 2miesiace Misia ma swoj pokoj a mi czasami ciezko:confused2:
Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty:tak:
Dobra koncze bo zaraz sie zbieramy na spacer:tak:
 
reklama
Witam kochane. Właśnie wrodziłam z pobierania krwi... albo ja się staje coraz wrażliwsza albo mam skore jakąś ostatnio inna he sama nie wiem ale nigdy nie czułam bólu przy pobieraniu krwi a dziś mnie bolało jak cholera :szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry