• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2012

reklama
Suzi Synka? czytalam kilka stron wczesniej, ze jednak dziewczynki i to duzej ;)

Co do zebow madrosci to ja mam bardzo ciasny zgryz i mimo, ze zebow madrosci nie bylo widac to mi dentystka powiedziala, ze musze zlikwidowac wszystkie 3! czwartego nie mialam na szczescie, natura mi odebrala;)

Pierwsze wyrwanie bylo ok, znieczulenie i wyrwanie zeba, zwyczajnie bo caly byl na wierzchu.

Drugi wystawal odrobine, nacinali, szyli, bylam pozniej cala opuchnieta i nie wychodzilam z domu, ketonal max, lykalam bite 7dni. Ale od razu mnie chirurg ostrzegl, ze trzeci zab lezy na plasko pod dziaslami wiec bedzie masakra.

Wyrwanie faktycznie bylo koszmarne, rwali we dwoch a ja nogami az kopalam bo mimo znieczulenia konskiego czulam samo wyrwanie:( Ketonal tez byl w ruchu caly tydzien ale opuchlizny brak bo prawie h siedzialam w domu z lodem przy policzku.

Nie jest ciekawie, zalezy jakie kto ma ustawienie tych zebow, ale jesli sciskaja zgryz to nie ma na co czekac bo moja mama miala tak, ze juz wyszly i dostala pewnego dnia szczekoscisku i buzi nie mogla otworzyc, zeby trzeba bylo rwac na gwalt!
 
Jaki według was powinien minąć czas aby wyjść z dzieckiem na 1 spacerek.?
Powiem wam szczerze,że jak spotkałam taka znajomą jakiś czas temu,byłam przerażona.
po 1. było zimno i to dość bardzo, po 2 . jak zobaczyłam to dziecko wyglądało na przemarznięte strasznie a po 3. spytałam ile jej synuś ma i jak usłyszałam,że 5 dni to mnie to przeraziło!!! może się nie znam i to normalne ...?
Jak Kube rodziłam w listopadzie to lekarze kazali wyjśc po 10 dniach a jak juz Michała urodziłam, też w listopadzie to na wypisie ze szpitala miałam napisane w zaleceniach - spacer w 5 dobie. Sąsiadki malo zawału nie dostały jak to zobaczyły :-)
Ja myślę,z ę znajoma moze po prostu albo za słabo ubrała albo za długi ten spacer jak na pierwszy raz. Ja bym np przy mrozie zaczeła od werandowania, bo normalnie to się w to nie bawię. wiem,z ę jest dużo ludzic co jesienia wogóle z dziesmi nie wychodza. Czytałam tu na innych watkach wypowiedzi kilku takich agentek co wózka na pierwsze pól roku nie chciały kupować, bo przecież dziecko jak się urodzi jesienia to dopiero koło maja na dwór wyjdzie ich zdaniem :baffled:
Ja wychodzę z dziecmi do -15 o ile są zdrowe tylko ograniczam nieco czasowo te wyjscia

Witajcie, rozmawiałam dziś z Suzi, jest w dużo lepszej formie, wesoła, aż miło było usłyszeć taką zmianę:) Dzidziuś rośnie jak nalezy, jej ciśnienie w normie, istnieje spora szansa że za tydzień lub dwa wróci do domku:) Kazała Was gorąco pozdrowić:)
to wspaniałe weści
 
Racja kilolek...
Kiedys jak P. byl malutki to kuzynka mnie poprosila zebym sie zapoznala z jej szwagierka i wyszla z nia bo ona miasta nie zna. Tata miala malego w wieku Patryka. Oni mieli 2 miesiace a ona do mnie przez telefon z pytaniem jak ma go ubrac bo ona jeszcze z nim na zewnatrz nie byla...zrobilam oczy i bylam w szoku, ze mozna na cos takiego wpasc!

pieszczoszka nie musisz czekac 7 dni bo to maj bedzie:) wiec mrozow brak;)
 
Myśmy z małym wyszli po 5 dniach ,ale to był lipiec upały ( też nie dobrze) sasiadki :szok: szok od tej pory zima czy nie zima wychodzimy z nim na dwór efekt taki ,że nie choruje niewie co to antybiotyk ....zreszta potem musiałam z nim zostawać jak byłam sama M w pracy a do sklepu trzeba było wyjść....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry