zanetaa
wrzesień2008 i maj2012
a ja miałam właśnie akcję w stylu "momo, poszukaj mi mamy triceratopsa"
, tylko teraz, która to mama.. wykopaliśmy wszystkie dinozaury i jak się zorientowałam, o którego chodzi ("fioletowy z kropami") uświadomiłam sobie, że miał pewien nieprzyjemny wypadek - zeżarł go pies naszych dziadków. Musiałam okłamać dziecko, że pewnie gdzieś się zawieruszył.. znaleźliśmy fajnego karnotaura, więc jakoś przeszło.. że też trzylatek przypomniał sobie o zabawce, której nie widział od lata...
, tylko teraz, która to mama.. wykopaliśmy wszystkie dinozaury i jak się zorientowałam, o którego chodzi ("fioletowy z kropami") uświadomiłam sobie, że miał pewien nieprzyjemny wypadek - zeżarł go pies naszych dziadków. Musiałam okłamać dziecko, że pewnie gdzieś się zawieruszył.. znaleźliśmy fajnego karnotaura, więc jakoś przeszło.. że też trzylatek przypomniał sobie o zabawce, której nie widział od lata...
najwazniejsze ze malenstwo zdrowo rosnie
no i oczywiscie gratuluje chłopca;-)

