reklama

Maj 2012

Dziewczynu ogólnie mam siedzący tryb życia, jak siedze to nic mnie nie boli, ale jak tylko zacznę się ruszac - musze cos zrobic to po pewnym czasie zaczyna mnie bolec brzuch, nie twardnieje poprostu tak lekko boli i to nie jest przyjemne, myslicie ze to jest normalne? moze tez tak macie?
 
reklama
Odebrałam wyniki .
Glukoza na czczo -74
po 1 h 155 :szok:
po 2 h 74
czyli znów mam cukrzycę .:sorry::sorry:
I od wtorku będzie fajnie ...
Glukometr,paseczki i dietka ....:crazy::crazy::crazy::rofl2::rofl2::rofl2:
 
hej piszecie jak najęte:-D
suzi trzymam kciuki i oby jak najdłużej do rozwiązania!!!
patina będzie dobrze:tak:
czarnula to się nie przemęczaj
as za to jaka forma będzie po ciąży w sumie ja się muszę opanować z moim jedzeniem bo za dużo mam zachciewajek

co do dzieciaczków to mój syn i córka dzielą pokój między nimi jest 2,5 roku różnicy z zasypianiem nie ma żadnego problemu ale za częst przychodzą do nas w nocy:-D ale ja mamusia o mięcitukim sercu nie potrafię wygonić;-) a trzecie narazie będzie z nami w sypialni
u mnie zaczęła się zgaga narazie sobie radzę, maleństwo dostaje czkawki i brzuch coraz większy. Po zakupieniu w sklepie maseczek i innych pierdół weekend zatytułowany odnowa biologiczna:tak::-)
od paru dni dopada mnie pobudzone libido od razu widać po mężu:-D:-D
pozdrawiam cieplutko
 
As76 kurcze nie zaciekawie z tą cukrzycą. Ale wierzę w to że mimo wszystko będziedobrze i trzymam mocno za to kciuki. Skoro piszesz że już miałaś cukrzyce to teraz przynajmniej wiesz jak postępować.

Karis78 u mnie z libido wręcz odwrotnie. Libido spadło mi chyba do zera.
 
As76 kurcze nie zaciekawie z tą cukrzycą. Ale wierzę w to że mimo wszystko będziedobrze i trzymam mocno za to kciuki. Skoro piszesz że już miałaś cukrzyce to teraz przynajmniej wiesz jak postępować.

Karis78 u mnie z libido wręcz odwrotnie. Libido spadło mi chyba do zera.

ja tak miałam podobnie baaardzo długo
a swoją drogą cieszę się kochana że u ciebie dobrze:tak:
 
Zęby... brrr - w lipcu byłam u lekarza, wszystko w porządku więc tylko kamień usunęłam. A we wrześniu... kanałowe... Super, ale poszło ładnie - tylko, że bez zdjęć, mam się stawić po porodzie na kontrolę. No i ząb mądrości do usunięcia, bo zaczął wychodzić i rośnie bokiem wypychając 7-kę, a co gorsza psuje się bo nie mam jak tam dokładnie wyczyścić - miałam już dwa usuwane, więc się nie boję, bo mam taką wspaniałą dentystkę, przyjmującą na NFZ, że to mnie w ogóle nie bolało - jest chirurgiem dentystycznym, ale przyjmuje wszystko - leczyłam u niej zęby długo a teraz tylko na specjalne wizyty jeżdżę, bo to w moim rodzinnym mieście. Też mam czekać do porodu.

Syndrom wicia gniazda mi się włączył, a że gniazdo mamy małe - 2 pokoje tylko, to mam dylemat. W tej chwili mamy sypialnie i powiedzmy pokój dzienny, z niepraktycznymi meblami w stylu narożnik na 3 metry, nowoczesne meble bez żadnych zamykanych szafek - słowem - pokój raczej mało sypialniany. Sypialnię przemianowujemy na pokoik dla dziecka, ale początkowo mamy tam spać, łózka nie wywalamy na razie - no i tak się właśnie zastanawiam - ile według was może trwać to "początkowo"? Kiedy najlepiej zacząć spać oddzielnie?
Flaurka kiedy zdecydowaliśmy się na dziecko postanowiliśmy równocześnie zmienić mieszkanie na wieksze o jeden pokój, bo też mieliśmy 2. Teraz mimo, że mamy gołe ściany i codziennie mąż skrobie ściany, zrywa płytki etc. cieszę się że Maluszek będzie miał swój pokój. Franek będzie z nami 3 miesiące, a potem monitor oddechu z nianią i przeprowadzka do swojego pokoju :) Wydaje mi się, że 3 miesiące to najlepszy czas na przeprowadzkę.

My ponieważ mieliśmy warunki i dodatkowy pokój to przenieśliśmy Nataszkę co swojego pokoju jak tylko zaczęła w miarę przesypiac nocki. Akurat zmienialiśmy wynajmowane mieszkanie i z tym to się zbiegło,ze od pierwszej nocy w nowym domu spała już w swoim pokoju. Miała wtedy niecałe 4 miesiące i ta przeprowadzka przeszła zupełnie bezboleśnie,no ja troszke świrowałam,bo TŻ to się śmiał,że pewnie będę spała na podłodze pod jej drzwiami ale aż tak źle nie było. Mamy nianię więc tak czy siak ją słyszałam a że niania dodatkowo z monitorem oddechu to też nieco spokojniejsza byłam.
No i super :) Bardzo fajnie się złożyło :)

Witam kochane. Ja już po wizycie i na szczęscie wszystko w porzadku. Płeć się potwierdzila wiec na obecny etap ciazy bedzie 100% zdrowy chlopak. Kamien z serca mi spadl, bo naprawde spodziewalam sie zlych informacji. Jestem przeszczesliwa :-) Ten maluszek wynagrodzi nam soba cala dwojke, bo tego drugiego caly czas mam w serduszku. Zaczynam wierzyć że piątek 13 to jednak szczęśliwy dzień. Dziekuje wam wszystkim za trzymanie kciuków, bo na pewno mi pomogly. Pozdrawiam:)
Sylwina bardzo sie cieszę, że wszystko w porządku i trzymam kciuki za dalsze dobre wieści.

Pozdrowienia dla Suzi, mam nadzieję że będzie wszystko dobrze.

Właśnie szykuję obiad, na 18 przychodzą goście więc muszę zmykać. Pozdrawiam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry