reklama

Maj 2012

Lepiej niech urodzi wcześniej jak później miało by się coś stać.. jeśli lekarze podejmą decyzje ,ze trzeba dziecko wcześniej pokazać na świat.. to chyba będą wiedzieć co robić. Mimo wszystko trzymam kciuki za Suzi i jestem dobrej myśli !!! :tak:
 
reklama
As przykro mi bardzo :-( Mam nadzieje,ze nie bedzie az tak tragicznie.

Hm...a ja za niania i monitorem oddechu jakos nie jestem.Za duzo elektorniki wszedzie,po co dodatkowe fale kolo dziecka?Ale Kochane,to tylko moje zdanie,Wasze pobudki moralne calkowicie rozumiem :tak:Ja zamiast monitora oddechu,mialam nieprzespane noce i dni :sorry:Mam nadzieje,ze tym razem tez nie bedzie ten sprzet potrzebny,ale w razie czego(tfu tfu)sie zobaczy.
Pieszczoszka,im dziecie dluzej zostanie w brzuszku u mamuski tym wieksze szanse na mniej problemow,czego zycze z calego serca Wam wszystkim i samej sobie.
A ja wciaz mysle,ze to wielowodzie mi niepotrzebnie sie pojawilo,bo znowu siedze i sie zamartwiam :-(
Oh...wrocil juz malzonek,ide szykowac kolacje ;-)
 
As przykro mi bardzo :-( Mam nadzieje,ze nie bedzie az tak tragicznie.

Hm...a ja za niania i monitorem oddechu jakos nie jestem.Za duzo elektorniki wszedzie,po co dodatkowe fale kolo dziecka?Ale Kochane,to tylko moje zdanie,Wasze pobudki moralne calkowicie rozumiem :tak:Ja zamiast monitora oddechu,mialam nieprzespane noce i dni :sorry:Mam nadzieje,ze tym razem tez nie bedzie ten sprzet potrzebny,ale w razie czego(tfu tfu)sie zobaczy.
Pieszczoszka,im dziecie dluzej zostanie w brzuszku u mamuski tym wieksze szanse na mniej problemow,czego zycze z calego serca Wam wszystkim i samej sobie.
A ja wciaz mysle,ze to wielowodzie mi niepotrzebnie sie pojawilo,bo znowu siedze i sie zamartwiam :-(
Oh...wrocil juz malzonek,ide szykowac kolacje ;-)

Fiore dla mnie monitor przy Kubie był niezbędny ,ponieważ on przestawał mi oddychać w ciągu nocy nawet po 40 razy .
Więcej razy był budzony niż spał czasami .
On tak mocno zasypiał ,ze przestawał oddychać i trzeba było go wybudzać i to nie było łatwe :no::no:
Po 8 miesiącu życia zaczeło się dopiero wszystko normalizować.

Teraz się po prostu boję i bez monitora nie wyobrażam sobie normalnego mojego funkcjonowania ....
Jak śpisz to nie zauważysz czy dziecko spokojnie oddycha czy przestaje oddychać ,a monitor właśnie to wyłapuje ,bo on jakby właśnie reaguje na oddech dziecka.
Monitor działa na ruch i jest na kabelki ,a nie na fale ;-)

W przypadku Suzi...
To raczej chodzi o nią ,bo o ile z małym jest dobrze to z nią nie za ciekawie.
Lekarze się boją stanu przedrzucawkowego i tego co może po tym nastąpić .:sorry::sorry:
Mały jest już przygotowywany do życia po za łonem matki.
Jest dokarmiany zastrzykami ,dostaje leki na przyspieszenie dojrzałości płuc,zwiększają ukrwienie -pomagają jak mogą .
Jeśli będzie taka decyzja lekarzy to cc będzie właśnie między 28 a najpóźniej 30 tc.
Podobno dla nich obojga to będzie bezpieczniejsze.;-):-):-)
 
Witam!
U mnie nastrój na wieczór znów jakiś nijaki. Ale nie będę zasmucać. Siedzę sama, bo R. poszedł na jakieś swoje tajne zebranie. Coś mnie dziś korci, żeby wywołać jakąś burzę, ale wiem, że nie ma sensu się denerwować.
Trzymam kciuki za Susi i maluszka, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
As Tobie też kibicuję. Ja mam test glukozowy dopiero za dwa tygodnie i od razu wizytę u gina. Mieliśmy jechać w ten wtorek, ale stwierdziłam, że skoro wszystko jest ok to poczekam do końca miesiąca.
Mała coś mało ruchliwa jest od dwóch dni, ale tak jak piszecie to pewnie normalne. Za to ja dziś trochę więcej pochodziłam po mieście w poszukiwaniu szalu do sukienki na jutro, nic nie znalazłam. Mój kręgosłup to odczuł boleśnie. Jeszcze dziś rozbieraliśmy choinkę, bo niemiłosiernie się sypała. Do kolędy nie doczekała, ale to chyba nie najważniejszy element.
Dziś też dopadły mnie myśli, jak ja sobie poradzę z tym wszystkim. Ale staram się odganiać takie czarne chmury, przecież będzie ok. To chyba ten 13 piątek.:confused2:Oby jutro było lepiej.
Życzę miłego wieczorku dziewczyny!
 
fiore no na pewno lepiej jak będzie dłużej ale jeśli właśnie takie " dłużej" ma zaszkodzić to wiadomo niech robią coś szybko żeby uratować dzidziusia Suzi.
Już miała Suzi wyjść ze szpitala a tu takie wieści:( aż się smutno robi....
As uścisk ode mnie i będzie dobrze:)
Paulinka 3 mam kciuki za wizytkę;)
 
lekarze wiedzą co robią i skoro takie działania chcą podjąć to wiadomo, że dla dobra mamy i dziecka i, że nie mają lepszego rozwiązania. Ostatnio czytałam o 500g dziewczynce którą uratowali i dziś jest zdrową 3latką a suzi maluszek będzie już sporo większy do tego czasu tym bardziej, że teraz już kawał chłopa z niego;-) więc trzeba być dobrej mysli bo na pewno wszystko się dobrze rozwiąże!:tak:

As współczuję cukrzycy:-(
Paulinka trzymam kciuki i powodzenia:tak:
 
Ostatnia edycja:
Suzi, Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze!!

As, możesz wytłumaczyć jakie są normy na cukrzycę ciążową? ja byłam wczoraj na badaniu obciązenia glukozą i wyszło mi
na czczo: 80, potem podano 75g glukozy i
po 30 min: 131
po 60 min: 115
po 90 min: 111
po 120 min: 133 (ale ostatnie badanie pani zrobiła mi z drugiej ręki i się zdziwiła, że tak wyszło, więc zdezynfekowała mi dłoń i jeszcze raz z tej samej drugiej ręki wyszło 125). no i się teraz martwię, bo nie wiem, czy to dobry wynik, czy zły. A ta pielęgniarka, która mi to robiła była bardzo niemiła i mi nie chciała nic powiedzieć:no: a wizyta u gina dopiero w środę. wyczytałam w necie, że ten wynik nie może przekroczyć 140, czy tak?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry