• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2012

Witajcie Majoweczki.
Ja i V jestesmy k.o.,cholerny wirus :confused2:V obudzila sie o 3 i zacieagnelismy ja do naszego lozka,ale sie budzila co chwile.I tak dotrwalismy do 6.W miedzyczasie staralam sie nie zwracac uwagi na to,ze mi zapieralo dech i ze co chwile "ktos" mi przyciskla rozne nerwy i nerwiki.Ogolnie czuje sie jak z innego wymiaru ;-) Ale jakos to bedzie.Dzis ponownie dzien na plusie i sliczne sloneczko swieci,po poludniu postaram sie wyjsc chociaz z psiakiem przed dom,zlapac troche swiezego powietrza,bo inaczej "kota" w domu dostane :-p
Milego i spokojnego dnia oraz pozytywnych wizyt Majoweczki!
 
reklama
Natalka 2 pączki to ja już pochłonęłam a czeka jeszcze jeden. Ponieważ nie mogłam się zdecydować na jakiego pączka mam ochotę to zakupiłam sobie jednego klasycznego z marmoladą, jednego z toffi i jednego z wiśniami. Dla W. taki sam zestaw. A to jeszcze nie koniec dzisiejszego obżarstwa, bo w ramach walki z "kotem" (od 22 grudnia jestem na zwolnieniu) umówiłam się z koleżankami we włoskiej knajpce na wieczorne ploty.

Fiore dasz radę, zdrówka życzę.
 
a ja niewyspana:/ musiałam wstać na siku o 6 i Bartiś się obudził - marudził, że chce kupę, poźniej, że będzie wymiotował i znowu, że kupa. nic z tego nie było poza wychodzeniem spod ciepłej kołderki i stanie w zimnej łazience. I oczywiście się martwię tym jego zachowaniem - z jednej strony mogło to być wydziwianie żeby już nie trzeba było spać, a z drugiej może bolał go brzuszek albo źle się czuł - pytałam mówił, że "nie", ale czy ja wiem...

mąż przywiózł mi rano pączki - zjadłam jednego i mnie teraz mdli - jakieś takie tłuste;p
co do sikania - ostatnio zatrzymaliśmy się w lesie na sikanie - nie mogłam już wytrzymać i chyba mnie zawiało, bo śmigam dosłownie co 10minut i dalej czuję parcie na pęcherz - urosept już wzięłam i liczę na poprawę..

joasia - ja też podziwiam:) trzeba było pewnie usunąć wszelkie niebezpieczeństwa i oczka mieć dookoła głowy. i te wypadki;) dzieciak wstaje i idzie dalej a nam matkom serca stają;) na szczęście mam już ten komfort, że Barti śmiga gdzie chce - nawet po schodach do dziadków.

miłego tłustego czwartku:*
 
Katasza no ja wiem ze napewno zjem te 2 ....ale widziałam ze jest wiecej zakupionych wiec kto wie ...kto wie... :-p no ale tego z toffi to zazdroszcze :-D ja mam tylko z marmolada ale z czarnej porzeczki wiec sa dooobre:-)

Smacznego majówki !
 
hej hej

Hej mamusie:) Smacznych pączusiów:))

Dobrych wyników życzę i spokoju ducha w przypadku nie do końca idealnych:)

Wczoraj byłam umówiona z położną, poszłam na piechotę w ramach spaceru i nie chciało mi się auta odkopywać, a odebrać miał mnie L po pracy swojej. Na miejscu okazało się, że mam przyjść na 18.30 na szkołę rodzenia i wtedy szerzej pogadamy... No to nazad na piechotę, bo jeszcze godzina do końca pracy L... W ten sposób w ramach spaceru kłusowałam w śniegu przez 1,5h:) Ale było nawet przyjemnie.

Wieczorem pojechaliśmy do szkoły rodzenia a tu... zajęcia prawie, że prywatne, bo tylko my i jeszcze jedna para... i na NFZ, więc za darmo. Trochę pogadaliśmy a potem ćwiczenia. No i tutaj popłynęłam:) Odechowe - ok, relaksacyjne - nie mogłam, bo mnie Hubert w brzuchu smyrał i gilgotał jak leżałam na plecach i przez atak śmiechu musiałam wyjść:) Potem było na czworakach ale noga w górę - o nie. nie dam rady - w kroku mnie rozrywa od takich pozycji, więc też spasowałam. Ale L za to dzielnie i wytrwale ćwiczył, co mnie znowu tak rozśmieszyło, że znowu musiałam wyjść;) Jednak tatusiowie w szkole rodzenia nie powinni ćwiczyć razem z nami, bo to jest głupie - co pomoże mi w porodzie to, że on ma rozciągnięte mięśnie krocza?:)))

Ale generalnie było fajnie, L. się zadeklarował, że będzie jeździł ze mną, choć go to kosztuje trochę cierpliwości:) Ja chyba tez jestem trochę mniej uduchowiona niż szkoła rodzenia zakłada, ale jakoś przeżyję, bo naprawdę się boje tego czasu gdy będę z małym w domu sama... obie nasze mamy są niemobilne i mieszkają kilkadziesiąt kilometrów stąd, więc na ratunek nie przybędą...
 
Flaurka - wiesz, co myślę? facetom każą ćwiczyć żeby nie siedzieli jak młotki i patrzyli na kobiety, niech dodają Wam otuchy i powinni im jeszcze przywiązać kamień do brzucha - a co - niech poczują to co my!
 
Witam czwartkowo!!!

Flaurka zabawnie musiało to wyglądać :-D:-D:-D Ci faceci w ćwiczeniach... :rofl2:

Ja też dziś byłam w laboratorium rano, bo w poniedziałek mam tą poradnię cukrzycową a wieczorem wizytę u mojego gina. Jupiii!!!
Pewnie podejrzymy małą... Imię chyba zmienimy z Ady na Lenkę... :-D jakoś mi od początku ta Ada nie leży... :-p


Zazdroszczę wam tych pączusiów... :-(:confused2: Też bym obsunęła... :sorry:

Poza tym to młoda fiksuje w domu... :nerd: w poniedziałek na te podróże do stolicy damy ją do przedszkola, bo oszalała by chyba tyle czasu nudząc się... A i ja będę spokojniejsza że zje o dobrej porze, i wybawi się z dziećmi :-p

Idę czytać resztę!!!


aaaa... i fotki z 3D majowych kawalerów CUDNE!!!!!:-):-):-)

Miłego dniaaa!!!!
 
Czesc dziewczyny! Witam Was w tlusty czwartek. Ja niedawno wstalam i jestem wyspana :-) może nawet troche przegielam ze spaniem ale jak mogę to spie. Humor zdecydowanie lepszy niz wczoraj i czuje przypływ energii wiec może zrobie dzisiaj cos wiecej niż tylko gapienie się w telewizor lub komputer :-)

Fiore, zdrowka!!!
Flaurka, u mnie na szkole rodzenia partnerzy maja byc tylko na dwoch zajeciach jak bedzie mowa o samym porodzie i o opiece nad noworodkiem wiec w sumie fajnie ze nie musza przychodzic na kazde zajecia. A tak swoje droga to imie Hubert to jedno z moich ulubionych, nawet chcialam je dac mojemu maluszkowi ale maz nie chcial sie zgodzic z racji tego ze on tez Hubert :-) upieralam sie przez pewnien czas ale on mowi ze za duze zamieszanie by bylo. a Huberty to naprawde fajne chlopaki :-)
Annte, juz coraz mniej do konca :-)


Nuta27
, najlepsze zyczenia urodzinowe!!! Niech wszystko układa się tak jak sobie tego zyczysz! Zadnych boli, zadnych skurczy az do maja :-)

ja teraz bede czekac na meza, ktory ma mi przywiezc pączki, juz nie moge sie doczekac :-D
baaardzo slodkiego tlustego czwartku Wam zycze!!!
 
Nuta sto lat i szybkiego i bezproblemowego rozwiązania w odpowiednim terminie oczywiście:-)
Witajcie dziewczyny ja pączków nie lubię więc nie dam się na nie skusić ale za to w lodówce czeka sernik na zimno a co też mogę sobie zaszaleć:-) Za wszystkie potrzebujące trzymam kciuki i miłego dnia łakomstwa żeby te kalorie poszły sobie precz:-)
 
reklama
Witam w tlusty czwartek:-D Mala w przedszkolu, ja oczywiscie w drodze powrotnej skoczylam po paczki i 2 juz mam zjedzone:-) Moje nie byly ani tluste ani za slodkie:tak: Z nadzieniem wieloowocowym:tak:Pzniej mam zamiar zrobic takie male paczusie z serkow homogenizowanych,bez nadzienia:tak:W koncu lepiej sie czuje to odkurzylam, posprzatalam w kuchni i u malej w pokoju(normalnie jedna dziewczynka a balagan jakby gromada dzieci tam sie bawila:eek:),u syna nie sprzatam:tak: Teraz chwila na bb:-DPotem musze jeszcze obiad zrobic, ale tyko ziemiaczki bo miesko juz mam(oszukane golabki:tak:)
annte gratuluje rozpoczecia 30tygodnia:tak:
Flaurka zanetaa chyba ma racje, im by bylo gupio tak siedziec i nic nei robic:tak:
Karolki trzymam kciuki za wizyte:tak:
fiore zdrowka dla Ciebie i rodziny:tak:
nuta wszystkiego najlepszego!!!!
Wspolczuje dziewczyna z bolami:-(Ja troche posprzatalam i mnie plecy bola:eek:
Co do SR jak mam rodzic naturalnie to moze zaciagne G na zajecia,chociarz on pewnie za bardzo nie bedzie chcial isc:eek:Jakos damy rade,a jak on nie bedzie chcial bc przy porodzie to moja siostra jest chetna:-D
Slodkiego czwartku:tak:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry