• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2012

dzięki Dziewuchy, tak Wam ponarzekałam, że teraz mi głupio - dobrze, że jesteście, bo bym zwariowała:)

Karolki - okazało się, że to nie zapalenie - jeszcze. katar nie schodzi noskiem i idzie na uszka, dlatego bolą. mamy leki i zadanie bojowe - odblokować nosek za każdym razem kiedy się zatka. mieliśmy gorączkę, ale na razie bólu uszek nie ma - zobaczymy jak w nocy.

po całym dniu z teściową padam emocjonalnie. jestem jej wdzięczna za pomoc, ale rany, z nią ciężko wytrzymać. zapytałam ją co słychać u J. (szwagierki) a ta udała, że nie słyszy. co ja źle zrobiłam? przecież nic nie powiedziałam, nie wtrąciłam się i w ogóle.może jest jak moja przyjaciółka mówi - teraz sobie wymyślą, że jestem zazdrosna, że chce być w ciąży i nie ja i moje dzieci będziemy na pierwszym miejscu (oczywiście teoria wyssana z palca - czekam na dzień kiedy dadzą mi spokój i przestaną się narzucać). mimo tego jak wyszło, dalej martwię się o szwagierkę - ja bym nie chciała dziecka z mężczyzną, który mnie bije, ale cóż - na martwieniu się pozostanę. A! mieliśmy się wszyscy spotkać u teściów - oni przyjechali innego dnia - unikają nas. przykro mi..

Mysio - mi też teściowa przy Bartku zniosła pełno szmat - prawie w ogóle ich nie założyłam Bartiemu. też mi się nie przelewa, ale mogę sobie odpuścić poplamione i szorstkie ubranka. oczywiście grzecznie podziękowałam i przyjęłam, ale potem był problem "co z tym zrobić". ludzie chcą dobrze, a wychodzi jak zawsze.
Najgorsza była moja ciotka - przyniosła ręcznik z kapturem po swoim synu (teraz ma 12lat), był poplamiony i szorstki jak diabli - babcia nim umyła raz podłogę i wyrzuciła. może powiedz, że dziękujesz za resztę, bo masz już dużo?
 
reklama
Fakt też wolę kupić sama czy w allegro czy gdzie indziej (większość używane lub nowe w allegro).Wszystkim zapowiedziałam,że jak coś ktoś ma przynieść to tylko porządne bo mam dużo.A jak się pozbyć ?U nas pod domem mamy taki kontener na odzież używaną i tam to co już jest mało atrakcyjne jest wrzucane(są ludzie jeszcze biedniejsi od nas).Ale jak to mówi się darowanemu koniowi się w zęby nie patrzy i z uśmiechem się dziękuje
 
Za wszystkie potrzebujące majóweczki trzymam kciuki by wszystko było dobrze.
Wczoraj nic nie pisałam bo odsypiałam imprezę ostatkową super było ale oczywiście ból pleców i ciążący brzuszek dały o sobie znać.

Dziewczyny ja też znam ten ból z ciuszkami a raczej szmatami, tylko ja zrobiłam mały błąd na początku bo pokazałam teściowej i babci męża ciuszki które kupiłam w lumpku, bo się cieszyłam że za małe pieniądze takie śliczne i jak nowe te ciuszki były a one stwierdziły że po co mam kupować używane po nie wiadomo ilu dzieciach jak stwierdziła moja teściowa jak tyle jest ciuszków po siostrzeńcu mojego Ł( chłopak ma 13 lat ale one całe życie oszczędne to nic nie wyrzucały bo się przecież wszystko przyda tylko według mnie do palenia w piecu a nie noszenia )no i oczywiście tak jak myślałam nawet nie widząc tych ciuchów to wszystkie brzydkie ale cóż jak się patrzy na siostrę mojego Ł to nie dziwię a do tego wszystko sprane, poplamione, szorstkie bo z byle jakiego materiału i ogólnie śmierdzące stęchlizną no bo stare, ale według nich jak kupuję w lumpku to z tych powinnam być zadowolona i teraz jak coś kupię w lumpku to nie pokazuję by nie było gadania że tamtych nie chce a używane kupuję , tylko te co ja kupiłam to wyglądają jak nowe i wszystko to firmowe rzeczy są.Tylko ja mało dyplomatyczna jestem ale już mnie na nie nerwy wzięły i powiedziałam że za takie to ja dziękuje i nie przyjmuję a jak mają ochotę to niech się złoża i dają nam pieniążki na wyprawkę tak jak robią to moi rodzice( dają na wózek który my wybraliśmy) a my kupimy co będziemy chcieli.Ale brak dyplomaci wyszedł mi na dobre bo już ani słowa nie wspomniały o tych starych szmatach.
 
hej dziewczyny,witam wszystkie i dolaczam do Was:-)

i od razu z pytaniem,
dwa miesiace temu bylam u mojego lekarza i powiedzialam,ze chyba mam grzybka,zbadal mnie i powiedzial,ze sluz jest normalny,a ze troche grudek to zdarza sie tak w ciazy,tyle ze mnie tez troche swedzialo ale on twierdzil,ze jest zaczerwienienie ale tak czy siak wszystko ok,dodam,ze mialam bardzo duze uplawy i sluz byl tez zoltawy,czego nigdy nie mialam,ale myslalam,ze w ciazy widocznie tak jest.Dwa tygodnie temu zrezygnowalam z dotychczasowego lekarza,poniewaz badal "tasmowo",nie czulam sie u niego dobrze i trafilam na przeswietna babke,ktora wykonuje swoj zawod od serca,jestem przeszczesliwa tego wyboru i nic nie zaluje.Mialam pierwszy raz badanie dopochwowe podczas ciazy,zmierzona zostala szyjka macicy i kazde badanie jest bardzo szczegolowe i kobieta naprawde poswieca nam duzo czasu,co mnie przerazilo to to,ze na wstepie powiedziala,ze mam grzybice pochwy i musze koniecznie uzywac kremu by go zwalczyc,jestem teraz po 6 dniowej terapi i sluz stal sie bialy,bez grudek i niczym nie pachnie,czyli wszystko jest juz ok.#
Moje pytanie-czy praiwe 2 miesieczna grzybica nie zaszkodzila dziecku???wsciekla jestem na tamtego lekarza bo on to doslownie zbagatelizowal,a przeciez grzyba trzeba jak najszybciej wyleczyc..
 
Witam się z Wami dziewczyny ja mam ciągłe problemy z netem dlatego tak bardzo się nie udzielam:no: Suse i jak tam mam nadzieje że skurcze minęły? Wikasik współczuje sytuacji z lokatorem i trzymam kciuki za jak najszybsze rozwiązanie problemów, może poczytaj w necie i tam znajdziesz jakąś sugestie jak rozwiązać ten problem:-) a tych wszystkich stworzonek to współczuje ja ich bardzo nie lubie:-) Kilolek jak tam ciśnienie?Dusia spokojnie jak przyjdzie maj to będzie inaczej to przede wszystkim będzie twoje dzieciątko więc dasz rade:-)Elvie zazdroszczę takiego balu i tych arbuzów:-)
U nas weekend minął szybko niestety:no: Szykowaliśmy miejsce w szafkach dla małej bo niestety nasz metraż nie jest imponujący i trzeba to wszystko logistycznie zaplanować:-) Dziś trochę leniuchowania ale po południu czeka mnie wizyta u weterynarza bo mojej kocicy się chłopa chce:-) Ona jest wtedy taka fajna bo tylko wtedy da się na ręce wziąść i przytulić a jutro pierwsze podejście do krzywej cukrzycowej mam nadzieje że dam radę:-) Miłego i spokojnego dnia dla Was i brzuszków:-)
skacze niestety ciągle. Przez wększośc dnia jestem przez to niestety nieprzytomna.

i wiecie co? jakby mi było mało kilku godzin na pogotowiu, pomagania mężowi, to jeszcze Barti wył pół nocy, że go boli uszko. najgorzej było jak się obudził o 23;20. zaczął krzyczeć, dałam mu syrop przeciwbólowy i posmarowałam za uszkami maścią rozgrzewającą (nic więcej nie zrobiłam, bo nigdy nas uszy nie bolą i nie wiem jak reagować) i go uspokajałam. przybiegła babka i zaczęła się drzeć na mnie, że czemu to dziecko męczę i nie wezmę go do swojego łóżka (leżałam z nim, nie wiem jak by mu miała pomóc zmiana łóżka:/). dostałam szału, wydarłam się, że boli go ucho, ona oczywiście zaczęła gadać do Bartka, czy to prawda itp, zaproponowała, że go weźmie, kazałam jej iść do siebie, ale Barti chciał do niej iść i poszedł. a ja do łazienki i płacz, bo wolał babkę ode mnie, bo jak zwykle wyszło, że jestem złą matką i nie potrafię się zająć dzieckiem, bo boli go a ja nie mogę pomóc. słyszałam, że wrzeszczał jeszcze godzinę, ale później usnął, więc my z mężem też się położyliśmy.
czekam na tel od matki w sprawie naszej pediatry i dzwonię do teściowej żeby nas zawiozła - wszystko załatwiłabym sama, gdyby nie mąż, który nigdzie nas nie zawiezie z nogą w szynie:/
jestem wyczerpana emocjonalnie - jak zombie.

miłego poniedziałku
kurde, ty to się znimi masz. A Wy nie mozecie się jakoś m zamknąc na górze żeby się do Was w środku nocy nie pchała? Ja bym dieciakka na noc nie dała, trudno najwyżej by sie popłakał. A maz co na to?

Byłam dzisiaj na badaniach, w tym krzywa po raz drugi. Cąły dzien do d..
 
Oj doczytałam Was po całym dniu:) Popołudniu nasz mały gość odjechał. Ogarnęłam domek i zrobiłam sobie godzinną drzemkę:)
Już nie mogę doczekać się jutra - 8.15 wizyta u gina. Proszę o &&&& :)
Dobrej nocy!
 
dusia80 &&&&& za jutro

A w temacie używanych ciuszków to mnie nieźle wystraszylyście. Nie dalej niż w ubiegłym tygodniu potwierdziłam kuzynce, że jestem bardzo zainteresowana i przyznam, że bardzo na tę paczkę liczę. Mam nadzieję, że się nie zawiodę:szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry