• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2012

Ksiądz nas dzisiaj ominął przy kolędzie...jestem strasznie rozczarowana, bo od rana sprzątaliśmy, bo przecież u nas remont w całym mieszkaniu. Napracowaliśmy sie przy tym strasznie, bo to nie lada wyczyn ogarnąć całe mieszkanie na błysk...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
ja dziś zrobiłam sobie pracowity dzień zrobiłam galarciki drobiowe, sałatkę i ogarnęłam całe mieszkanko na błysk a teraz leże bo oczywiście kręgosłup odmawia posłuszeństwa...:baffled:
fiore super że w domku jesteście!:-)
 
Fiore - będzie dobrze! do 35 już niedługo, więc Fiore mam nadzieję, że uleżysz;p

Kilolek żartujesz o wywaleniu dzieci na podwórko, a ja o tym myślę na poważnie;) w letnie dni Bartkowi wystarczy zjeść rano (przymuszenie) śniadanie i goni, całe podwórko zawalone jest zabawkami (ku rozpaczy dziadków), a ja mam czas nawet na opalanie;) teraz oczywiście nic z tego, ale mam nadzieję, że Bartek nie odczuje tak zmniejszenia mojego czasu dla niego jak będzie zajęty sobą.
Koleżanki syn (czteroletni) obraził się na nią jak wróciła z dzieckiem do domu - 2 tygodnie się do niej w ogóle nie odzywał, a ojcu proponował żeby wyrzucili to dziecko - przerażenie ściska serce, ale na szczęście później mu przeszło i teraz nie da skrzywdzić siostry - z tym, że 2 tygodnie nie spuszczali go z oka.
mam w planach znaleźć dziennie 2h, które poświęcę tylko Bartkowi. I myślę jaki mu kupić prezent od siostry żeby trafić w jego gust..

ja też planuję kupić prezent dla Xav z okazji przyjscia na swiat braciszka, braciszek dostanie od Xav przytulaczka a Xavier dostanie od braciszka pewnie jakis samochod, jeszcze nie wiem co.

u nas dzisiaj było 17 stopni i nie miałam jak wejsc na kompa, bo najpierw składalismy komode dla maluszka a potem po przedszkolu poszlismy z Xavierkiem na spacer i wrocilismy miedzy 17-18 godz, teraz mały zjadl kolacje, zaraz do lozka spac i wolny mam czas hehe
 
Paula nie przerażaj mnie! jak ja adidaski zasznuruję????? :wściekła/y: pantofelki nie wejda, trzeba bedzie w chodakach...

Pantofelków nie preferuję, adidasy na razie wchodzą bez żadnego ale... Hmmm... jak popuchniemy to będziemy pomykać w piankowych ogrodówkach :-D:-D:-D chyba ładnie się nazywają- CROCSY

Ksiądz nas dzisiaj ominął przy kolędzie...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Ile ja bym dała żeby mnie ominął... :-D ale przyszedł i to dzień wcześniej bo się nudził... ale zaprosiłam go na następny dzień zgodnie z rozkładem... a miałam w planie wyparować... :rofl2::-D

Odebrałam wynik tej glukozy i sama nie wiem czy jest ok, na czczo jest 74 a po 50 gr glukozy po godzinie jest 73 coś mało.

Ja bym się cieszyła z takiego wyniku :-D

ja też planuję kupić prezent dla Xav z okazji przyjscia na swiat braciszka, braciszek dostanie od Xav przytulaczka a Xavier dostanie od braciszka pewnie jakis samochod, jeszcze nie wiem co.

U nas Julcia dostanie od Lenki trampolinę... pewnie nie będzie z niej złazić :-D
...i mam nadzieję że gospodarze od których wynajmujemy dom nie pogonią nas z tym sprzętem hehe...

As współczuję kłopotów z Kubusiem... :zawstydzona/y: niewesoło to wszystko wygląda.. oby udało się jakoś załagodzić tą sytuację... :tak:


Spadam mierzyć cukier po kolacji... zaraz zajrzę z powrotem!;-)
 
reklama
Witam, ja jestem obecnie w 28tc i również ciąża zagrożona. Od trzech tygodni jestem na fenoterolu i magnezie. W niedzielę rano dostałam silnego skurczu, aż się przeraziłam bo tak mi "zassało brzuch" i dodatkowo czułam ból. Od razu fenoterol i leżenie. Trochę puściło. Ale cały dzień czułam napięcie więc wieczorem zadzwoniłam do swojego gina. Kazał zwiększyć dawkę feno i bezzwłocznie leżeć-tylko toaleta i dodatkowo no-spa. Do szpitala mi jechać odradzał , bo podobno, że odstawili by mi feno i bym urodziła. W ogole maluszek usadowił się baardzo nisko głowką. Nic gin nie mówił o skracaniu się szyjki u mnie. Od wczoraj zauważyłam jeszcze, że mój brzuch tak jakby się skurczył, chyba obniżyła mi się macica bo już nie czuję naporu na przeponę i zgagi też jakby ustąpiły. Martwię się właśnie, że nie donoszę i dzidzia urodzi się za wcześnie :( następną wizytę mam za tydzień... Czy któraś z forumowiczek jest lub była w podobnej sytuacji? Jak radzilyście sobie z ciągłym leżeniem i czy któraś mimo brania leków i leżenia i tak wcześnie urodziła?

Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry