• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2012

reklama
U mnie zaczęło się od tego że pewnego dnia miałam bardzo spuchnięte i obolałe, aż twarde przy sutkach. Śmiałam się z TŻ, że zaraz mleczna bede i bede go ganiać i mlekiem tryskać, ścisnęłam sutka i przeżyłam szok jak kropelkę zobaczyłam ;-)
 
Witam!
As kciuki zaciśnięte!
Fiore wszystkiego naj... dla V.

My cały dzień spędziliśmy u dziadków. Nie było tak źle i jakoś przeżyłam. Pod koniec wizyty zaczęły mnie dopadać skurcze, ale oddychałam głęboko i przeszły.
Zauważyłam, że jak idzie skurcz to tak dziwnie mi się robi w klatce piersiowej i mocno przyspiesza puls. Wcześniej też tak miałam, ale jakoś tego nie łączyłam. Cały czas uczę się czegoś nowego.
Siary nie mam, czasami lekko białawy sutek, ale tylko prawy. Nie wiem czy to siara.
Poza tym wszystko ok, dzień był miły i słoneczny.
 
Ja chyba specjalnych objawów nie miałam :no: po prostu zaczęłam się budzić po nocy z plamami na koszulce.

Nie kojarzę tego faktu z bólem, twardnieniem czy zmiękczeniem :-D
 
Carmella - ja nie mam, z Lenką tez nie miałam. Pamiętam do dziś zdziwienie jak mi ją położna do piersi przyłożyła a młoda zaczęła ssać, a ja się zastanawiałam, czy coś jej tam leci:-D
 
Ja też jeszcze nie mam i wcale mnie to nie martwi. W pierwszej ciąży pojawiła mi się dopiero po koniec i najgorzej było w nocy - budziłam się z mokrą koszulką.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry