• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2012

Mysiochomis fajnie u Was jest na uczelni, u siebie w dziekanacie dowiedziałam się, że aby dostać zapomogę, taką jednorazową, to mam przyjść jak już urodzę Małego, bo pani nie chce mnie niepotrzebnie denerwować informacjami co też musiałoby mi się stać i jak bardzo musiałaby pogorszyć się moja sytuacja finansowa, żebym mogła dostać ową zapomogę... :no::no::no: chyba tylko mój uniwersytet jest taki skąpy... Teraz ściągnęłam sobie regulamin uczelni i czytam o stypendiach socjalnych... Tu też trzeba przymierać głodem, żeby je dostać, eh, masakra :no::no::no:

Moje przeczucia co do pralki okazały się trafne - otóż, najpierw się zawiesiła, później nie chciała oddać prania, jak Pan Mąż w niej pogrzebał to coś tam niby wywirowała, ale coś nie bardzo, bo z wyjętego prania kapało:baffled::baffled::baffled: myślałam, że to tak jednorazowo jej odbiło, wrzuciłam więc drugą turę - zaczęła uroczo wylewać wodę, trzeba było ją na biegu wyłączyć i jechać po nową pralkę... :baffled::baffled::baffled:
A tak sobie kiedyś zamarzyłam, że przed urodzeniem Krzysia przydałaby nam się taka nowa praleczka i proszę :-D:-D:-D W środę mają nam ją przywieźć... Cóż, zakup zupełnie nieplanowany, rzeczy dla mojego Okrucha trzeba zatem będzie zakupić w przyszłym tygodniu - bo w tym limit gotówki wyczerpaliśmy hehe :-D:-D:baffled::baffled:
 
reklama
Wrócilam wlasnie ze spitala z Kubą. Nasz pediatra mial dziś dyżur na IP więc tylko ma wrócił pracy i pojechaliśmy. Naczekalismy sie, bo IP pełniusienka ludzi w większosci dzieci i tak nas po znajomosci w kolejce przesunal ale na wyniki trzeba bylo swoje odczekac. Okaząło się, ze to wirus, straszliwie szaleje, żadnemu dziecku nie odpuszcza. W sumie domyslilismy sie jeszcze przed wynikami bo zaraz za nami do kolejki dołaczyly 2 Kuby kolezanki z grupy. Akurat narzeczona z przyjaciólką wiec się śmialiśmy, ze za mocno się w piątek przytulali ;-)
Padam na twarz, nastalam się tyle godzin, bo oczywicie mam za maly brzuch by mi ktos miejca upstapił :baffled: (mam kałdun wielki jak na trojaczki) teraz jesczez dodatkowo twardy jak skała
 
suzi kciuki nadal mocno trzymane!&&&&&&&:tak: po takich informacjach dociera do mnie to że już na prawdę czas najwyższy zakończyć przygotowania na przyjęcie maluszka na świecie....
 
Jak tak dalej pojdzie to i w marcu-patrzac na wiadomosc od Suzi,czego aktualnie zadnej z nas nie zycze!Ale podstawa to nie kiedy,ale aby bylo dobrze,a byc bedzie i trzeba w to wierzyc calym serduszkiem :tak:
 
Mysiochomis a co to za becikowe uczelniane i kogo się tyczy? Studentów zaocznych też?
Olisiaa spełnienia wszystkich marzeń i samych pięknych chwil życzę :*
Przyszli koledzy i skrobią ściany tak, że aż kurz czuję w innym pokoju;-) także robota wre ;)
Co do ubrań, to ja też juz się nie mieszczę od dawna w przed ciążowe spodnie, biodra mi urosły. Majtki jeszcze przed ciążowe, ale niektóre sa juz strasznie niewygodne. Czuję się jak wieloryb ostatnio, choć dziś pielęgniarka bardzo chwaliła mój ciążowy wygląd i brzuszek;-)

U nas na UZ-ecie mogę otrzymać jednorazową zapomogę z powodu jakiegoś nagłego wypadku, remontu i m.in. urodzenia dziecka. Mogę ją otrzymać ale nie muszę i mogę się o nią starać 2 razy w roku i z różnych sytuacji życiowych. Ja składałam teraz z tytułu tego że mama straciła pracę, zabrali jej rentę i jest po operacji usunięcia piersi... Max mogę otrzymać 2000 zl. ale sie ucieszę jak chociaż z 200 zl mi dadzą to sobie kafelki do kuchni kupię :D A w maju czy w czerwcu spróbuję wyciągnąć na dokończenie wyprawki dla Babola :D a no i że ja i ciacho nie jesteśmy małżeństwem to możemy skladac kazde z osobna więc próbujemy a może coś będzie...

Mysiochomis fajnie u Was jest na uczelni, u siebie w dziekanacie dowiedziałam się, że aby dostać zapomogę, taką jednorazową, to mam przyjść jak już urodzę Małego, bo pani nie chce mnie niepotrzebnie denerwować informacjami co też musiałoby mi się stać i jak bardzo musiałaby pogorszyć się moja sytuacja finansowa, żebym mogła dostać ową zapomogę... :no::no::no: chyba tylko mój uniwersytet jest taki skąpy... Teraz ściągnęłam sobie regulamin uczelni i czytam o stypendiach socjalnych... Tu też trzeba przymierać głodem, żeby je dostać, eh, masakra :no::no::no:

Moje przeczucia co do pralki okazały się trafne - otóż, najpierw się zawiesiła, później nie chciała oddać prania, jak Pan Mąż w niej pogrzebał to coś tam niby wywirowała, ale coś nie bardzo, bo z wyjętego prania kapało:baffled::baffled::baffled: myślałam, że to tak jednorazowo jej odbiło, wrzuciłam więc drugą turę - zaczęła uroczo wylewać wodę, trzeba było ją na biegu wyłączyć i jechać po nową pralkę... :baffled::baffled::baffled:
A tak sobie kiedyś zamarzyłam, że przed urodzeniem Krzysia przydałaby nam się taka nowa praleczka i proszę :-D:-D:-D W środę mają nam ją przywieźć... Cóż, zakup zupełnie nieplanowany, rzeczy dla mojego Okrucha trzeba zatem będzie zakupić w przyszłym tygodniu - bo w tym limit gotówki wyczerpaliśmy hehe :-D:-D:baffled::baffled:

No ja chciałam też jeszcze jakieś socjalne wyciągnąć ale mój tata zarabia o 200 zl za dużo i nie dam rady nic wydębić... A jakbym chciała brać na mnie i na dziecko to muszę mieć minimalny dochód 900zl . Tylko się teraz pytam gdzie logika... nie mam pracy i musze utrzymac dziecko a socjalka mi sie nie nalezy bo nie mam dochodu 900 zl.
Jestem ciekawa jeszcze czy na studiach doktoranckich też sa jakieś socjalki lub zapomogi bo by ten mój naukowiec od siedmiu bolesci coś by mógł skombinować :P


Dziś mi sie udało z korepetycjami :) miałam jeszcze dodatkowo dwie godzinki :D a mam dziś tyle energii że jeszcze bym coś porobiła sobie... tylko nie wiem za bardzo co ;/

Pozdrówka :*
 
dziewczyny mam takie dosc intymne pytanie:zawstydzona/y: Teraz jak jestem w ciąży kocham się z moim S bardzo rzadko...
Dziś jednak chciałam spróbować... I nie dość,że jestem tam jakaś ciasna to przy próbie stosunku od razu zaczeło mnie tam boleć w środku więc sex nawet nie trwał minuty:-( Mój S twierdzi,że to moje wymysły i ,że mam go w du.... Wmawia mi głupoty,że moze nie podoba mi się już albo mniej go kocham:-( a mnie na prawde zabolało... chyba nic na to nie poradzę? :-(
 
SUZI &&&&&&&
Poczytałam Was, ale jakoś nie mam weny do pisania. Znów mam jakiegoś doła z powodu tego, że R. nie chce być ze mną jak się mała zacznie rodzić. No ale to chyba moje nakręcanie się, więc nie będę zasmucać.
Życzę miłej nocki!
 
reklama
dziewczyny mam takie dosc intymne pytanie:zawstydzona/y: Teraz jak jestem w ciąży kocham się z moim S bardzo rzadko...
Dziś jednak chciałam spróbować... I nie dość,że jestem tam jakaś ciasna to przy próbie stosunku od razu zaczeło mnie tam boleć w środku więc sex nawet nie trwał minuty:-( Mój S twierdzi,że to moje wymysły i ,że mam go w du.... Wmawia mi głupoty,że moze nie podoba mi się już albo mniej go kocham:-( a mnie na prawde zabolało... chyba nic na to nie poradzę? :-(
a moze poprostu masz tam " za sucho"?? i dlatego boli .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry