Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Fiore - &&&& za V.!
z facetami to tak już jest - mój też marudzi, że kupiłam ostatnio body, że proszę go o zakupy, że pytam go co mu się podoba. oczywiście listę zrobiłam, ale jest na niej minimum, którego jestem pewna - braknie, ale uparty osioł wie lepiej - "po co ci tyle pajaców/śpiochów skoro będzie lato?" i mój ulubiony tekst (z wczorajszej kłótni wieczornej) "nasze dziecko nie będzie chodziło w różowym i fioletowym" - działa na mnie jak płachta na byka.
Ale wiecie co? mam mojego chłopa w tej kwestii tam, gdzie słońce nie dociera. nie kupimy teraz - kupi sam po porodzie jak się okaże, że wszystkiego brakuje i to ze swoich oszczędności (na auto sterowane za 1800zł). różowe i tak kupię i nie wierzę, że nikt (choćby jego mamcia) nie kupi różowej sukieneczki. niech się upiera i czepia - i tak ja wygram - i nie będę się denerwować.
Dziś idę zapłacić za prąd - na nogach do miejsca, gdzie kolejki kilometrowe, bo dziadki tam płacą i ja mam tam zapłacić - więc wpadnę do dziecięcego po jakąś ładną czapeczkę, albo kapelusik - stracę pieniądze, które miały być na moje ciuchy, ale będę miała niebiańską przyjemność - już i tak długo czekałam!
na dzisiaj życzę Wam spokoju, uśmiechu i odpoczynku od "uroków" ciąży![]()
nie wróciłam oczywiście do domu bo sie sama bałam iść. No ale po jakimś czasie mi się poprawiło więc juz nie panikowałam...
Dziewczyny &&&&&&&&&&&&&&&&&& dla Was :*
Ja po wczorajszym wyjściu z domu o 8.40 wróciłam do niego po 21.00. Najpierw siedziałam kilka godzin w szpitalu z mamą, bo ma znów operację, później 3,5h wykładu z bioetyki a o 18 szkoła rodzenia... Było spotkanie z położną laktacyjną i 3 h wykładu o karmieniu. Nie powiem przydatne ale po całym dniu poza domem bardzo męczące. Padłam jak zabita o 23.00 i wstałam dpoiero teraz.
Wg wczoraj zasłabłam w szpitalu...nie wróciłam oczywiście do domu bo sie sama bałam iść. No ale po jakimś czasie mi się poprawiło więc juz nie panikowałam...
Dziś powtórka z rozrywki... najpierw uczelnia, później korepetycje... może dojdę do domu do 20.00![]()
Miłego dnia Dziewczyny :*
Pozdrówka :*
. Dobrze, że nie zasłabłaś gdzieś na ulicy 

ale to ja ...bo mi by zapewne sie cisnienie tak mocno podniosło....
odpoczywaj jak tylko mozesz! &&& za mame
no bedzie o czym dzisiaj rozmawiac :-)