• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2012

Cześć wieczornie .Ostatnio mój M był w domu i gra ł na kompie tak więc ja nie mogłam za bardzo szaleć.Zresztą wciąż piorę ,suszę i prasuję.Coś ugotuję ,wyjdę i już po dniu poza tym jestem jakaś śpiąca i za długo wieczorem też nie wytrzymuję.Dziewczyny w szpitalach i inne z problemami trzymajcie się.Oby jak najdłużej dla dobra maluszków wytrzymać.
 
reklama
:-) Witam i ja w piątkowy wieczór!!!

Trochę się nie odzywałam bo od środy miałam nawał pracy.. Jakoś tak przed świętami każdy chce do ładu swoją czuprynkę ogarnąć, że się kumuluje. Ale jutro odpuszczam! Idę do mamy, zabiorę trochę gratów dla Lenki ze strychu, opiorę się do końca i może niedługo spakuję walizkę... :tak::-)

A Wy już torby szykujecie???

Ale mnie mała kopie :errr::oo2::huh: <- taką miewam minę właśnie :-D:-D:-D


Fiore, As, Suzi i inne majóweczki w potrzebie trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& :tak:

tak się cieszę że mnie te nieprzyjemne dolegliwości omijają... :tak:

Miłego wieczoru wam życzę dziewczynki!
 
W naszym stawie były dzisiaj kaczki:) a psy wskakiwały do stawu i goniły:)

ja mam torbę w większości już spakowaną:) liczę się z tym, że nawet w tym miesiącu mogę pojechać, coraz częśćiej biorę nospę...

edit: kupiłam sobie miniaturowy szampon, odzywkę i żel pod prysznic:) bo po co mam całe butle targać:P
 
Paula ja jeszcze prać nie zaczęłam a co dopiero o pakowaniu torby mówić. Zamierzam to ogarnąć do połowy kwietnia, tak, żeby miesiąc przed terminem być spakowaną. Na razie kompletuję torbę. Prawie wszystko już mam więc nie jest źle.

Moja Mała też ma dzisiaj dzień szaleństwa. Momentami to aż syczę z bólu. Ale najważniejsze, że się rusza.

Za szpitalne i nieszpitalne ale potrzebujące nieustająco kciuki zaciśnięte.
 
A my dziś wybraliśmy się do moich rodziców. Odwiedziny połączyliśmy ze spacerem i nie powiem nic o moim kręgosłupie, nogach i napiętym brzuchu. Już się nie nadaje na takie wyprawy.
Teraz czas na odpoczynek. R. ogląda derby Warszawy więc jest spokój :-D
Ja torbę będę kompletować po wypłacie, czyli na koniec marca, może początek kwietnia. Termin mam na 3 maja, więc muszę być wcześniej przygotowana. Do torby jak na razie mam tylko dwie koszule nocne, no nie liczę tego czego specjalnie nie musiałam kupować czyli ręcznik, klapki itd. Podobnie do Carmelli chcę kupić minikosmetyki, żeby nie targać wszystkiego.
 
Ja tez na etapie kompletowania rzeczy do szpitala, ale tak do końca marca chciałabym już być spakowana,bo nie wiadomo kiedy Kubulek będzie chciał wyjść;-).
 
jestem i ja, w nie za dobrym humorze - płacić muszę, dowiedziałam się, że mam "teczkę" u komornika z dwoma sprawami - nikt mnie nie powiadomił ani o sprawach w sądzie, ani o komorniku - twierdzą, że pisma wysyłali, a moja matka ich nie przekazywała. jestem zrozpaczona - skąd wziąźć 11 tysięcy do 30marca? to niemożliwe, zwłaszcza, że utrzymuje mnie mąż. tak mi strasznie wstyd:( jedyna pozytywna rzecz - Misiek mnie wspiera, ma nerwy, ale nie na mnie, a na matkę. zaczął palić z nerwów, dostał dziś bólu głowy i jeszcze na dobitkę jego dziadek przyjechał zaprosić na na swój ślub - 14kwietnia z panią o szemranej przeszłości (mimo, że 2 tyg temu zaprzeczał, że bierze ślub i to tylko plotki) - babcia umarła w listopadzie 2010, a już w lutym jeździł z tą panią na wycieczki - to w ogóle śliska sprawa.
po prostu wszystko na nas spada.. mam skurcze z nerwów i wypłakane oczy.. już Wam nie marudzę

trzymam kciuki za potrzebujące i życzę miłego, bezbolesnego wieczoru:*
 
przykro mi Zanetko, moze jeszcze cos da sie zalatwic, moze mama Twoja pomoze Ci w placeniu wkoncu to ona nie placila

co do dziadka to wydaje mi sie ze dobrze ze znalazl sobie kobiete, czlowiek pewnie juz starszy wiec nie ma co czekac. byc moze nie jest taka zła ta babka jak myslisz, byc moze jak sie poznacie lepiej to z czasem ja polubisz a dziadek niech zyje wlasnym zyciem bo byc moze duzo mu juz nie zostalo a kazdy chce byc szczesliwy

trzymam za Ciebie kciuki i nie poddawaj sie
 
reklama
Zanetaa bardzo Wam współczuję i mam nadzieję, że jeszcze tę sprawę da się jeszcze załatwić. A te 11 tys. to za jaki okres, kiedy mieszkałaś jeszcze z matką? My w rodzinie też mieliśmy podobną sytuację, ale wystarczyło pismo, że osoba będąca w Twojej sytuacji nie mieszka od xx czasu z rodzicami i nie ponosi odpowiedzialności.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry