Zanetaa - kiepska sprawa... ale zastanawiam się co, jeśli nie zapłacisz tych 11 tys.? Komornik wejdzie na pensje męża?? (bo Ty nie pracujesz, prawda?)
A powiadomienia wysyłano na adres Twojej matki, pomimo, że jesteś wymeldowana? (tylko u nas w kraju chyba może być taki bałagan


)
Eksmisja Ci nie grozi (prędzej Twojej mamie)... kurczę, teraz, kiedy ma pojawić się dzidziuś i jest tyle wydatków nagle masz wyskoczyć z takiej kasy :-

-(
Mam nadzieję, że jednak wszystko się ułoży i nie będziesz musiała za nią płacić... może sama poczuje się w obowiązku spłacenia tego długu (oby).
Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się skończyło, a Ty kochana nie zamartwiaj się... Wiem, że to nie takie proste, ale pamiętaj o dzieciątku - stres nie jest dobry dla maleństwa. Głowa do góry, musi być dobrze
Ja dzisiaj w markecie miałam małe spięcie w kasie pierwszeństwa... kolejka do niej taka, że szok, w większości panowie z piwkiem. Więc przeprosiłam i przeszłam na przód... I słyszę za sobą komentarz, że w takim razie super, pani za nas zapłaci, bo tam są nasze zakupy



Odwróciłam się i odpowiedziałam z jadowitą uprzejmością (mam tak, kiedy ktoś mnie naprawdę wkurzy), że stając w kasie pierwszeństwa trzeba zdawać sobie sprawę, że może pojawić się kobieta w zaawansowanej ciąży - tam nawet taki rysunek jest nad kasą, jeśli z literkami jest problem.
Panowie się chyba nie spodziewali, że się odezwę, bo mieli głupie miny po moim komentarzu. Na szczęście był ze mną mąż, gotów w każdej chwili obronić hehe


W dodatku kupowałam kocyk i butelkę dla Maleństwa, więc już w ogóle ;-);-) Jeśli sama o siebie nie zadbam, to nie ma co liczyć na uprzejmość
ludzi, brak jakiejkolwiek wrażliwości...