reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

reklama
Hej :)

Witam, pogoda nad morzem super, nie ma upałów więc i Krzyś grzeczny :) Dzisiaj zaliczyliśmy wycieczkę do Trzęsacza, w tym tygodniu może pojedziemy do Międzyzdrojów i Kołobrzegu :) a jeśli wszystko dobrze pójdzie to posiedzimy tu sobie do sierpnia co najmniej :p

Moje dziecko zapłakało dzisiaj tylko 2 razy :eek: leżał, zajmował się sam sobą, ja zrobiłam wypasioną chińszczyznę na obiad, zjadłam, pozmywałam... szok :eek::eek:

annte- u nas też Krzyś jak się rozmacha kończynami to końca nie widać. Pomaga szczelne owinięcie w rożek i smok w pycholek. Spróbuj :)

Zaczęłam walkę z rozstępami, chodzę na zabiegi laserem zobaczymy czy znikną... mam nadzieję, że choć trochę zbledną. Szkoda, że z Krzysiem nie wybiorę się na plażę poopalać, ale może uda się nad zalewem choć trochę promieni złapać :tak: Ostatnio czytałam jak pisałyście o przegrzewaniu... uśmiałam się, bo Ollena chybaby mnie zabiła :p mój egzemplarz, w upale 30 st. był w wózku okryty kocykiem... odwinięty zaczynał się wydzierać, dostawał czkawki, moment ręce, nogi zimne :-D i cóż... miałam do wyboru kocyk albo syrena całą drogę... a - i oczywiście spodnie, skarpetki i bodziak (kilka razy udało mi się z krótkim rękawem włożyć ;P)

Pozdrowionka, zmykam pod prysznic :****
 
Mój mały strasznie się męczy po tej szczepionce, teraz ma temp, a po w kłuciu w nóżkę został ogromny trójwymiarowy siniak. Strasznie go on boli bo jak tylko się tam dotknie to zaczyna płakać. Teraz śpi ale wcześniej z dwie godziny Sebastian go uspakajał, nawet cycka do buzi nie chciał wziąć.
Ja za to nabawiłam się okrutnego zaparcia. W domu żadnego owoca nie ma, herbatrki na przeczyszczenie nawet nie ruszam, pozostaje czopek. Muszę go wziąć bo czuję się tak struta okrutnie że szok.

Czeka mnie ciężka noc... dobrze że Sepcio nie ma dziś nocki...
 
Mysio- współczuję poszczepiennych atrakcji. Spróbuj mu altacetem posmarować miejsce wkłucia. Tak nam pediatra zaleciła w razie gdyby się coś działo. Ewentualnie fenistil albo roztwór sodki.

U nas noc spokojna, bez większych atrakcji. Dzień też się bez szału zapowiada. Dzisiaj idę na wizytę kontrolną do ginekologa więc dzieć z tatusiem zostanie. Zresztą nie po raz pierwszy więc jestem spokojna.
Miłego dzionka wszystkim
 
azula ja miałam juz ogromne nadzerke i miałam wypalana laserem i ból straszny;( popłakałam sie... dlatego boje sie kolejnej wypalanki..


anik. daj znac jak efekty.. a duzo placisz jesli moge wiedziec?
 
U nas kolekny dzien, kiedy maly je co dwie godziny. Troche meczace... Dzis bylismy na spotkaniu grupy mam, powiedziala, ze po 6 tygodniu 3-4 dni takie sa, a potem piersi wiecej produkuja i wraca do normy, czyli karmienie co 3-4 godz. U was tez tak bylo?

A tematem spotkania byl masaz maluszkow. Czesc mam tylko ogladalo film, a niektore probowaly masowac, bo dzieci byly nastroju. Mysmy tez sie troche pomasowali. Robert cudownie zlapal kontakt wzrokowy i widac bylo, ze nie obojetne mu kto i co z nim robi. Podobalo mu sie, a i przy okazji nie dal plamy, bo zaraz na poczatku, jak przyszlismy, to wszystkie dzieci cichutko, a moj sie darl - wlasnie mijaly dwie godz od sniadania.

Takze wlaczymy masazyk do programu dnia. A jedzenie mam nadzieje, ze sie unormuje najpozniej w sobote, bo rozwala nam tez troche sen malego, no i moj tez, chodze jak zombi.

Mysiu, usciski dla maluszka, oby jak najszybciej doszedl do siebie! I powodzenia na szczepieiah dla kolejnych dzieciaczkow.
 
Ostatnia edycja:
hehe - co do masażu maluszka to ja wczoraj zafundowałam swojemu "masaż":) Koleżanka przyszła i uparła sie kupić młodemu jakiś ładny strój i poszłysmy do C&A z młodym. No i tam ona wyciagała wszystko i kazała mi mierzyć na maluchu - no więc wciagałam mu te wszystkie portki a on był przeszczęśliwy - cieszył sie, az pokrzykiwał głosno, smiał się... On uważał, że to zabawa jakas czy masaż;P W końcu nic nie kupiliśmy ale maluch miał radochę - potem cierpliwie poczekał az mama swoje ciuszki zmierzy - normalnie mam kumpla na zakupy:)
 
reklama
Wikasik- ja sobie nie wyobrażam karmienia z zegarkiem. Stosuję karmienie na żądanie- dziecko chce to dostaje. Np. w te upały potrzebuje częściej- zwykle co 2 godziny ale bywa że po 1,5 potrzebuje. W nocy potrafi przespać 5 bez karmienia więc nie wybudzam. Ponieważ karmię piersią to nie jest uciążliwe. A jak gdzieś idziemy i jej się zachce to wyciągam cyca i karmię.
 
Do góry