reklama

Maj 2013 :):)

Framama to podobnie jak u mnie...czasami mam wrażenie, że ja bardziej wierzę we własnego męża niż on sam w siebie.
Laski jestem w szoku:szok: przecie 1500zł miesięcznie to nie jest mało! Nie kumam jak można pogardzić taką kasą:-) Od czegoś trzeba zacząć. Ja ostatnie 2 lata pracowałam jako opiekunka u siebie w domu. Zarabiałam 800zł miesięcznie często gęsto siedząc z tym dzieciaczkiem od 6 rana do 18, juz pomijam fakt ile razy zostawała w domu. Innej opcji wtedy nie było-córcia chodziła do przedszkola, bardzo dużo chorowała, a i moje zdrowie nie pozwalało na prace chociażby w handlu. Opłacaliśmy z mojej wyplaty przedszkole i 400 zł zostawało. Dumni byliśmy, że chociaż tak mogłam dorobić. W między czasie razem z sis sprzedawałyśmy ubranka dziecięce na allegro za całkiem spore pieniądze i jakoś się życie toczyło.
 
reklama
noirel - oby córci nic złego nie było! zdrówka!
Ja coraz gorzej się czuje :no:

Dziewczyny! Mnie też denerwuje gadanie że za 1500 zł to szkoda do pracy iść. Ja na piątym roku studiów wyprowadziłam się z miasta rodzinnego i za pensję starczało mi na wynajem kawalerki razem z dziewczyną poznaną w tej pracy (wcześniej u cioci kątem spałam w jednym łóżku z kuzynką o 10 lat młodszą!!!) oraz na dojazdy na studia (kończyłam studia w rodzinnym mieście). Zarabiałam 1200 zł. I nic nie spadło mi z nieba, często płakałam że nie mam ani 1 dnia wolnego bo albo praca albo szkoła. Potem zaczęłam rozwijać się w pracy, awansować i teraz mogę powiedzieć że stać mnie na "normalne" życie. Mam mieszkanie na kredyt i teraz buduję dom - też na kredyt. Ale wiem, że kiedyś uwolnię się od kredytów.
George - myślę, że kobiety są bardziej wytrwałe w swoich marzeniach i celach oraz mniej się zniechęcają :tak:

Framama - Też mojego A. wspieram i pcham do przodu. Teraz motywuję, aby skończył studia bo zostało mu napisanie pracy..... :szok:
 
No wlasnie otoz to, my nawet motywujemy chlopow. Framama, dokladnie: nieocenione.
Zawsze mnie smieszy jak moja mama wzdycha,ze chcialaby,zeby moj brat poznal taka dziewczyne ( i uwaga: nie piekna, zamozna czy umiejaca dobrze gotowac), ktora 'pociagnie go do przodu'.

Tez trenowalam kiedys siatkowke (ale dawno dawno temu) i tez moj wzrost nie rokowal powaznej kariery,ale takiej drugiej pasji juz nigdy w zyciu do niczego nie mialam. Ciekawe czy jeszcze umialabym grac? :) Tu same chlopy graja...
 
a mój M zawsze mówi że wygra w totka ;p więc póki co finansowo ok ale bez szału;p
ale mam w rodzinie przykład co też za 1 tys pracować nie będzie, i żeby chłopak jeszcze coś sobą reprezentował ale nie wdając się w szczegóły masakra, a teraz dziecko mu się urodziło a laska też bez pracy, i tak siedzą rodzicom na głowie, istna porażka.... no ale cóż, rodziny się nie wybiera, i też mnie trafia bo ja pracuję i nic mi z nieba nie spadło, mąż pracuje, kredyt mamy, dziecko jakoś się chowa a ten leń załapał się na darmowe mieszkanie, wikt i opierunek...tylko dzieciaka szkoda...
 
Wow, dziewczyny, jestem pełna podziwu dla Waszej determinacji! To, co piszecie, jest naprawdę godne pochwały, kłaniam się więc w pas (na tyle, na ile mogę z tą piłką z przodu :-p).

A tak nawiasem, to ja w dzisiejszych czasach i realiach dla mojego zawodu nie pogardziłabym nawet tysiącem na rękę... :sorry2:
 
ewelinka narazie jest projekt w ministerstwie pracy a dopiero jakoś w kwietniu ruszą prace sejmowe nad ustawą, więc nigdy nie wiadomo. Piszą,że wejdzie 1.09. bo raczej już się to nie zmieni ale jak się uprą to mogą zmienić i wtedy d.pa:angry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry