Framama
A teraz SERCA mam dwa!
Mdła nikt tu nie mówi ,że CC jest lepsze od porodu SN.
Poprostu jedne dziewczyny decydują się tylko na to ,a inne dążą do naturalnego.
i nie ma tu nic złego w tym ,że ktoś kieruje się strachem czy poprostu swoim przekonaniem.
pisałyśmy już tu milion razy ,że każdy forma porodu ma swoje + i - i to my wraz z lekarzem rozważamy co dla nas jest nalepsze.
ja rodząc drugie dziecko przez CC nie czuję się gorsza, czy ten nie mam wrażenia ,ze coś odbieram dziecku.
nie będę też karmić bo mam takie osobiste przekonanie ,że to nie dla mnie. i to znaczy ,że jestem złą lub niezasługującą na to dziecko matką?
jestem za to przekonana, ze szczęśliwa matka =szczęśliwe dziecko i tego się bede trzymać, bo posiadanie dziecka to nie powodu do "umartwiania się ", tylko powodu do domu i wielkie szczęśliwe.
i w miarę możliwość będę dbała o siebie ,schudnę .będę chodzić do kosmetyczki , fryzjera, spotykać się z przyciółkami. dla mojej nazwijmy to higieny zdrowia psychniczego.
nie mówię też,że karmienie piersią jest złe. poprostu na chwilę obecną dla nie niewyborażalne.ale kto wiem co to będzie?
Noelle biedaczku! jeszcze tez wymiotujesz.? masakra!
kitka łącze się z tobą w bólu. mnie te coś boli ,ale nie wiem czy to 8 czy ucho?
dziewczyny jak robi się to risotto
Poprostu jedne dziewczyny decydują się tylko na to ,a inne dążą do naturalnego.
i nie ma tu nic złego w tym ,że ktoś kieruje się strachem czy poprostu swoim przekonaniem.
pisałyśmy już tu milion razy ,że każdy forma porodu ma swoje + i - i to my wraz z lekarzem rozważamy co dla nas jest nalepsze.
ja rodząc drugie dziecko przez CC nie czuję się gorsza, czy ten nie mam wrażenia ,ze coś odbieram dziecku.
nie będę też karmić bo mam takie osobiste przekonanie ,że to nie dla mnie. i to znaczy ,że jestem złą lub niezasługującą na to dziecko matką?
jestem za to przekonana, ze szczęśliwa matka =szczęśliwe dziecko i tego się bede trzymać, bo posiadanie dziecka to nie powodu do "umartwiania się ", tylko powodu do domu i wielkie szczęśliwe.
i w miarę możliwość będę dbała o siebie ,schudnę .będę chodzić do kosmetyczki , fryzjera, spotykać się z przyciółkami. dla mojej nazwijmy to higieny zdrowia psychniczego.
nie mówię też,że karmienie piersią jest złe. poprostu na chwilę obecną dla nie niewyborażalne.ale kto wiem co to będzie?
Noelle biedaczku! jeszcze tez wymiotujesz.? masakra!
kitka łącze się z tobą w bólu. mnie te coś boli ,ale nie wiem czy to 8 czy ucho?
dziewczyny jak robi się to risotto


I to bylo szczere pytanie a nie zadne tam widzi-mi-sie.Ja tez wiele razy wypowiadalam sie na ten temat i uwazam to za wybor kobiety,podobnie jak karmienie.Absolutnie podpisuje sie pod spokojna i szczesliwa mama.Nie chcialam nikogo urazic ani wyjsc na wrednego babola...
Zestresowalam sie...Zostalam utwierdzona w przekonaniu,ze juz nawet nie potrafie wyslowic wlasnych mysli.Juz mam dosc odmozdzenia,zapominalstwa,niedoleznosci i tych nieustajacych mdlosci...wykoncza mnie psychicznie 


trzymaj się!!!