reklama

Maj 2013 :):)

Widzę, że temat majtek:-D Ja po domu chodzę przeważnie bez, w samych legginsach. A tak, to zakładam takie pod brzuch, żeby mnie nie cisnęły. W większość się jeszcze mieszczę:sorry2:

Co do snów, to śniło mi się dziś, że musiałam uprawiać seks z Hannibalem Lecterem ("Milczenie owiec") żeby mnie nie zjadł:szok::-D
A poza tym, śniło mi się, że moja przyjaciółka jedzie do szpitala na poród. A dziś mi napisała, że jej czop odszedł - jest w 38 tc.
 
reklama
Nia dokładnie każda z nas będzie przeżywała szczepienie malucha, wiem, że powikładnia nie często się zdarzają, ale jednak, a tym bardziej jakos dużo się o tym słyszy.

Fiołkowa haha niezły sen z tym sexem, no ale mam nadzieję, że Cie nie zjadł ;-) Przyjacióce podświadomie pewnie przeczułaś zbilżający się poród.


Z prezentami dla dzieci jak każda z Was problem mam i ja, po takie czasy, że dzieciaki wszystko maja, a jak już chcą coś konkretnego to za cenę z kosmosu.


Ewelinkam ja też troszkę dziś siedzę nad wyprawką i spisuję co mi ewentualnie jeszcze potrzebne.
 
aniaczek - na szczęście mnie nie zjadł;-)

Co do prezentów, to ja zapowiedziałam, że od przyszłego roku też będzie jeden od wszystkich, bo teraz Kuba dostał 4 osobne, a to już dużo za dużo.

Szczepienia są i będą sprawą delikatną i kontrowersyjną. Ja zamierzam szczepić na podstawowe na pewno.
Kuba na szczęście dobrze znosił wszystkie szczepionki. Przykładałam mu zawsze altacet i nawet nie puchło. A gorączki nie miał nigdy.
 
Pewnie wiele z Was już gdzieś kiedyś widziało to zdjęcie... jednak nadal mnie wzrusza każdorazowo...:
1363796645_ziyibc_600.jpg
 

Załączniki

  • 1363796645_ziyibc_600.jpg
    1363796645_ziyibc_600.jpg
    44,5 KB · Wyświetleń: 87
mojemu po szczepieniach nic nie było, znaczy po dwóch nie wiem na co marudził przez 3 h ale gorączki czy jakiś skórnych reakcji nie miał. I teraz też będę szczepić na te co muszę (młody zaliczył dodatkowo tylko szczepienie na ospę). Wychodzę z założenia że skoro jacyś mądrzy (mądrzejsi ode mnie) ludzie mówią że bilans zysków większy niż ewentualne powikłania to lepiej zaszczepić.
 
U nas po jednym szczepieniu miał gorączkę, a tak to spoko był bardzo dzielny za każdym razem. Teraz w poniedziałek mój syn będzie szczepiony na pneunokoki... i boję się bardzo bo on już tak wszystko rozumie.. nie wiem czy dam radę patrzec i czy czasem męża nie wyśle na to szczepienie.. ja nie mogę patrzec na takie coś. On będzie zawiedziony na mnie że nic nie zrobiłam jak go kuli ;(( wolę żeby był obrażony na tate. A ja znając życie zozplakala bym się razem z nim na tym szczepieniu.

Wy pierzecie nowe ciuszki dla dziecka? dzisiaj zabieram się za pranie i zastanawiam się czy prac te nowiutkie ciuszki... Nie pamiętam jak to było z Michałem..
 
Ostatnia edycja:
Witajcie dziewczyny!
Dołączam do marudzących i płaczących.... Oszaleję z tym katarem!!!!! W dodatku głowa mnie boli i już nie pamiętam co miałam Wam odpisać i której :no:
Od rana byłam na badaniu moczu i krwi i położna zapytała co ja taka opuchnięta:szok::szok: Dopiero jak mi powiedziała to zwróciłam uwagę...... Zapytała czy je dużo zup, bo one słone i przez tą sól woda zatrzymuje się w organizmie. Wczoraj zjadłam 2 talerze rosołu :szok: :baffled: Ale bez przesady..... Jutro rano mam wizytę u ginekologa, to zapytam. Czy Wy też puchniecie?

Olga - widziałam to zdjęcie już wcześniej - super. Myślisz że to prawdziwe, czy fotomontaż?

Eklerka - tak, trzeba prać wszystkie ciuszki, te nowe też, i wyprasować je
 
PolaTola ja jem bardzo dużo zup i nie jestem opuchnięta, niekoniecznie zupy są słone ja daję vegety ale nie za dużo i zwykle nie robię na kostce tylko na mięsie.

Eklerka ja wyprałam wszystkie nowe też, bo w sklepie mógł je dotykać każdy, w fabryce itd. lepiej wyprać

ale mi się spać chce, walcze ze sobą, bo jak teraz zasnę to w nocy spać nie będę i mam olbrzymią ochotę na coś...tylko nie wiem na co konkretnie :/
 
ja też senna od rana, ale jakoś ogarniam, nawet poprasowałam z godzinę.... na obiad dziś carbonara - ale mam smaka!!!

a przed chwilą wszamałam 2 kiwi i gruszkę - pękam!
 
reklama
wiki - ja nigdy nie robię zup na kostkach (za dużo tam chemii według mnie). Zawsze na mięsie i też używam vegetę. Może to przez to przeziębienie....

Słonko zaczęło wyglądać zza chmur!!!! :-D

nanu - u mnie dziś też dzisiaj włoska kuchnia - lasagne :) Wyciągnęłam z zamrażarki (ale własnej roboty) - nie mam siły na nic innego :-P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry