reklama

Maj 2013 :):)

Hihihihiihhi wróciłam z rynku :-D Postanowiłam znów chwilę pospacerować, a że rynek za ulicą, to polazłam. I zadowolona jestem, bo w "serowym" sklepie była nieduża kolejka i udało mi się kupić ser kozi z żurawiną i jakiś holenderski śmierdziuch z szałwią :rolleyes2: No i pilniki do paznokci, metalowy i szklany kupiłam, bo straciłam nadzieję na to, że odnajdę ten zagubiony :-D
Ale spociłam się jak krowa. Miałam cieniutką bluzkę i gruby sweter, a czoło miałam wilgotne. Chryste, nie sądziłam że pod koniec ciąży jest człowiekowi TAK GORĄCO! :baffled:
 
reklama
Dziewczyny ostrożnie z tymi oknami, proszę Was. Moja przyjaciółka po umyciu okien w 36 tygodniu tego samego dnia urodziła, jednak to jest duży wysiłęk fizyczny.

Ja byłam godzinę z psinką, ale mamy na dworze w parku takie fajne leżanki, więc sobie poleżałam na słoneczku, piękny dzień.
 
Aśka więc jak ja się tak rozbujam to mogę to Twoje mieszkanko z rozpędu ogarnąć;-)
jasne Aniaczek ,że można. juz teraz po wszystkim mozna urodzić, po spacerze ,po myciu okien, po sprzątaniu no i po seksie rzecz jasna.
Citrus to co dziś pysznego gotujesz ?
 
Framama, zostały mi z wczoraj kofty wołowe z miętowo-czosnkowym sosem. Do tego będzie kasza kukurydziana i surówka na świeżo do zrobienia, raczej mało wymyślnie ;-)
 
Framama fakt, teraz to już po wszystkim :) ale są rzeczy, które nas bardziej lub mniej wycięczają ;-) U mnie przydałoby się odkurzyć jak masz takiego powera :-D Ja właśnie zjadłam loda kaktusa. Zrobiłam sobie swoją oazę na balkonie i robię dla M. spis gatunkowy roślin do projektu.
 
Framama jednak chwilowo odpuściłam okna sobie .... ale wyciągnęłam deskę i prasuję ;-) ;-) A Ty zanim się dokulasz tu do mnie na bemowo to ja już te okna ze 3 razy umyję :-D
A co do sexiku to też był ... ostatnio to nawet codziennie :szok::szok::szok: sama w szoku jestem, ciekawe czy będzie jakiś efekt przytulanek :dry:
I na spacer też się wybieram, tylko poczekam na moje dziewczyny, to poleziemy sobie do lasu ....
 
To jak wy liczycie miesiące?
Ja myślałam Natalia ze ty już jesteś w 9tym!
Skoro moja OM to 17.08 to ja sobie liczyłam że ja 17 kwietnia kończę 8mc ale patrząc po suwakach to już nie wiem. .

ja liczę tak: termin porodu 25.05-więc 8 miesiąc skończony 25.04, tydzień skończony odliczany zgodnie z suwaczkiem:-)

Framama, zostały mi z wczoraj kofty wołowe z miętowo-czosnkowym sosem. Do tego będzie kasza kukurydziana i surówka na świeżo do zrobienia, raczej mało wymyślnie ;-)


citrus,
mało wymyślne:szok: olaboga, dla mnie to wydziwne dania:cool2: muszę chyba zacząć więcej kuchnię odwiedzać, bo mi łyso jak czytam co wy wyprawiacie na te posiłki:dry: tylko że ja tak strasznie tego nie lubię...:sorry2:
 
cytryna to w ogóle zawsze robi mało wymyślne dania:-D O większości nawet nie słyszałam, ale może dlatego, że ze mnie fatalna kucharka:sorry2:

Ubóstwiam mojego Tatę, który zabrał Kubę na spacer, a ja moczę opuchnięte stopy w chłodnej wodzie:cool2:
 
reklama
No ej, bo ja po prostu lubię gotować :-D
Nie jemy pierogów, mącznych klusek, panierowanych mięs czy obiadów na słodko (jeśli już, to zaledwie kilka razy do roku i traktujemy to wówczas jako coś wyjątkowego), a to wymusza kreatywność. Mój chłop gotuje pięć tryliardów razy lepiej, więc muszę się starać :-D No ale tak czy siak często ogranicza nas pora roku (bo nie zawsze wszystko jest, a mamy pierdzielca na warzywa) albo ceny, bo jednak nie stać mnie na świeżego tuńczyka, jeśli kosztuje 90zł/kg... :-(
Grunt to przyprawy :tak:

Gdy mieszkałam z rodzicami, miałam wywalone na to, co jem, byle było dużo. Dopiero teraz mama uczy się odchudzać kuchnię i sięgać po świeże produkty, żadne tam sklepowe surówki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry