wiolonczela42
Fanka BB :)
chmurka to jaki w końcu plan cc , czy sn? A Ty jak chcesz?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
I pamiętajcie - nie dajcie nikomu całować dzieci w usta i same też się tego raczej wystrzegajcie![]()

ejj komuś też tak hormony świrują? Ja normalnie trzeci ranek z rzędu rycze jak bóbr, nic mi nie jest mam dobry humor ale nie mogę się przestać mazać jak popierdzielona![]()
wszystko mnie tak wnerwia że masakra... az poszlam na chlodzie na balkonie posiedziec zeby mi nerwy trochę zeszły. Nawet maz mnie dzis pytal rano co ja taka smutna bo zazwyczaj usmiech od rana do wieczora a dzis jak mialam wstac z lozka do lazienki to sie poplakalam ze nie mam sily 
Ja specjalnie zapakowalam do mojej torby 2 bo reszte rzeczy bede miala dla Mlodej w szpitalu!W sumie nie wpadlabym na to ale gdzies sie przypadkiem zupelnym wyczytalam.
Jak dla mnie najlepszym wyjsciem jest spacer z "zainteresowanymi".Nie beda dziecka przeciez spiacego z wozka na rece wyciagac
Wozek z dzidziolem,ja i pies....echhh...to mnie przekonuje! W sumie jak Zuzol byl malenki to kot pilnowal dostepu do dziecka.Jak ktos sie zblizal to gryzl po lydkach
Pogryzl nawet pediatre i polozna.Polozna po 2 razie mowila zeby go zamykac hehe...ale w sumie zrezygnowalismy z jej odwiedzin bo klopotu z malenka nie bylo.


po wczorajszej pięknej pogodzie nie ma już śladu. A ja się wczoraj tak rozchodziłam i na dziś też miałam taki plan spacerowy .... a tu co LEEEJE 


Albo co gorsze jak karmią i oblizują łyżeczkę albo najpierw w buzi memlają jedzenie a potem to wkładają dziecku do buzi łłłłłeeeeeeeeeeee

cała ciążę liczyłam na cc, na usg chodziłam do lekarza ze szpitala który był za cc, ale jak go zapytałam ostatnio o to czy mnie poprowadzi do końca żeby mi tą cc zrobili w tym szpitalu to się wypiął że ma za dużo pacjentek i nie jest moim lekarzem prowadzącym
więc teraz jest tak że moja diabetolog i gin mówią że raczej cc, ale ostateczna decyzja należy do tych w szpitalu, bo w sumie większych przeciwwskazań do sn nie mam... i będę jechać za tydz do szpitala i zobaczę jak się akcja rozwinie, czy ktoś coś postanowi czy każą mi czekać aż akcja sama się zacznie.... nie mam pojęcia....
ja przez dwa miesiące nie pozwoliłam nikomu wejść do szpitala,nikomu mnie odwiedzać,jeśli potrzebowałam żeby mi zmianę odzieży przywieźli to wychodziłam na ogród,z córką która akurat zaczynała pierwszą klasę w wieku 6 lat słyszałam się tylko przez tel i może dwa razy jak "uciekłam" do domu żeby doprowadzić się do ładu...wszystko da się przeżyć!!! i myśleć trochę