reklama

Maj 2013 :):)

Hej dziewczynki!
Ja dzisiaj też miałam koszmarną noc i chyba zaraz się znowu udam na drzemkę:tak:
Co do odwiedzin to u mnie w szpitalu ograniczeń nie ma ale ja już zapowiedziałam, że tylko najbliższa rodzina i nikt więcej, ew. moja najlepsza przyjaciółka ale tylko ona. Reszta jak dojdziemy do siebie w domu:tak:

Kitka wreszcie się odzywasz:-) Niedawno nawet mówiłyśmy, że coś milczysz;-)
A kartagina dalej milczy:confused:

Wiikki całe szczęscie, że nic Ci się nie stało jak z tego kosza leciałaś:tak: Swoją drogą chciałabym zobaczyć minę Twojego męża w trakcie całej tej akcji;-)

Nia współczuję strasznie tych boleści. Mnie też boli ale to tak bardziej jakby mnie ktoś po kroczu skopał:dry:
 
reklama
Czesc kobietki:-)

Kaja jejku jakie slodziaki z blizniakow,sliczne i juz jakie duze:-)

Elajar no twoje tez mysie pysie do schrupania takie pyziolki maja slodkie:-)

Eklerkaa moj tez sie juz mniej rusza jedynie co sie wyciagnie niekiedy,albo zmieni polozenie nozki czy tyleczka:-)coz juz miejsca nie maja praktycznie te nasze dzieciaki wiec ciezko im wygibasy robic.

Wikki dobrze ze nic ci sie nie stalo,kosz kupisz nowy;-)Pewnie strasznie lichy byl i dlatego sie polamal a nie ze ciezka jestes;-):-)

ech a ja sie nie wyspalam i ide chyba jeszcze troszke pospac bo az wysiedziec nie moge:no:jak to jest kurcze w ciazy powinnysmy sie przygotowac do nadejscia dzieciaczka,czyli sie porzadnie wysypiac bo pozniej to wiadomo jak jest a tu sie nie da:wściekła/y:
 
Cześć dwupaki :) brzuchatki :)

Elajar jakie pyzolce cudne :szok::szok: i faktycznie takie opatulone, fajowe :-)

Kaja trzymaj się. Wytrzymaliście tyle to jeszcze troszkę dacie radę ;-)

ALG masz rację z tymi odwiedzinami ja też mam nadzieję, że jednak rodzinka i znajomi dadzą sobie spokój i nie będą mnie nawiedzać w szpitalu - ba nawet w domu mam nadzieję, że się trochę wstrzymają.

Ja się dziś wcale nie wyspałam - najchętniej to jeszcze bym pospała, ale później będę nie do życia. A GAbryśka, też się jakoś strasznie nie wierci.
 
Nas dziś Ci od altanki obudzili o 6:30:szok: a wczoraj miał być"s" ale ja takich bóli dostałam tego spojenia łonowego że wszystkie chęci mi odeszły,dziś muszę standardowo obiad zrobić ale i podłogi przemyć,póki co leżę bo się boję wstać:crazy:
 
jak ja się nie wyspałam, masakra, młody obudził się o 2 i postanowił pospacerować po mieszkaniu, chyba się wyspał i liczył na zabawę, próby odkładania go do łóżka nic nie dały więc wylądował w dziecięcym łóżeczku i spał do 5.30-mleko i teraz spał do 8.45 :szok: już się przestraszyłam że coś z nim nie halo.....
biodra tak mnie dziś bolą że od 2-4 nie mogłam spać, a od 5 ciągle się przekręcałam ale niewiele to pomagało.... i bolą mnie kości chyba właśnie spojenia....ehhh
w szpitalu w którym chce rodzić jest sala odwiedzin więc ilość gości nie przeszkadza, ale ja też jak miałam cc to ledwo tam udawało mi się dotrzeć, więc mnie odwiedzał mąż i siostra i tyle, nie wyobrażam sobie leżeć na sali a tam tłumy gości, szwagierka pytała cze może mnie odwiedzić, powiedziałam że przy okazji z mężem moim niech wpadnie ale tak to nie koniecznie
 
Dd dziewczeta:-)! Dzis przenosimy sie z oddzialu szoitalnego, do czesci mieszkalnej szpitala. Tzn takiej domowej, gdzie przewaznie mieszkaja rodziny pacjentow. Chca nas miec na oku, ale juz nie na oddziale..ufff:-D. I chyba rzeczywiscie w niedz do domu, tfu tfu, blizniaki sie staraja:-)

Noelle, wooow, mozesz rodzic.. Nia, wspolczuje tego rozluznienia, musi to byc niefajne..
 
Hejka!
Byłam wczoraj na ostatnich badaniach krwi. Jak zwykle zajmowało mi wszystko 15 minut tak wczoraj ponad godzinę. Mnóstwo rodziców z małymi dziećmi, mnóstwo kobiet ciężarnych a ja tak sobie stałam godzinę w zaduchu, bez śniadania i picia. Kurde już dawno mi nie było tak słabo. Oczywiście nikt żadnej ciężarnej lub matce z małym dzieckiem na rękach miejsca nawet na 5 minut nie ustąpił, żeby usiadła jedna z drugą. Doszłam do siebie o 12 (przynajmniej przestałam mdleć) to się zaczęły silne bóle miesiączkowe, mdłości, biegunki, bóle kregosłupa... Cały dzień z głowy. A synek dosłownie skakał mi po głowie, bo musiał cały dzień zajmować się sam a Mama nie miała go siły zabrać na spacer.
Dla odmiany po ciężkim dniu super nocka :-) Od 22:00 do 6:30 przespana aż miło.

alg Ja mam zamiar nikogo lub prawie nikogo nie przyjmować w szpitalu. Odpoczywać, odpoczywać i odpoczywać, bo ostatnio to każdemu chciałam zrobić dobrze tylko o sobie zapomniałam. Wielka atrakcja dla rodziny przyjechać do szpitala, zobaczyć dziecko, ale jak trzeba było coś później przy dziecku pomóc jak np. leżałam z gorączką 39 stopni to Teściowej nie widziałam chociaż miała 5 minut do nas. Mamy z resztą też nie, ale ta miała 50 km do przejechania i pracę. Także tym razem wszystkim powiem, że jest sobie taki Daruś, który na pewno się ucieszy, że ktoś go odwiedzi, bo jest bez Mamy w domu a mnie i Kasi mają dać święty spokój.
 
Noelle nie masz pomysłu jak sporzytkować dzisiejszy dzień? Mdła też zaczyna 39 tydzień i na jej suwaczku jest mądre zdanie. Także czas brać męża w obroty :P
Haha pocieszyłycie mnie lichy ten kosz a nie moja waga :P ale mąż faktycznie przez kolejne 15 min się śmiał

Chmurka, Ty miałaś pierwszą ciążę zakończoną cesarką i lekarz nic nie mówił, że minęlo zbyt malo czasu na drugie dziecko, że blizna się nie zagoiła? Bo ja mam w planach szybko brać się do roboty, bo chcę żeby była mała rożnica wieku tylko duzo osób straszy, ze musi minąć conajmniej 2 lata.

Kaju ale fajnie, że już będzie bardziej po domowemu, a za kilka dni to już w ogóle. trzymam kciuki, by faktycznie niedziela była dniem wyjścia :)
 
Nie dajcie sie dziewczyny!Nie ma,ze sie znajomi zapowiadaja!Jak nie macie ochoty to powiedzcie,ze nie ma odwiedzin w szpitalu tylko w domu.Nikt nie powinien sie obrazac czy czuc urazony!Na litosc boska...Stawiajac sie na miejscu naszych dzieci:mieszkalam sobie 9 miesiecy w niewielkiem przestrzeni,otoczona woda i cieplem,z przygaszonymi swiatlem i dzwiekami,mama karmila mnie bez mojego wkladu i caly czas slyszalam bicie jej serca...A tu nagle:WOW!Swiatla z kazdej strony,halasy,trzeba sie nameczyc zeby cos przekasic i jeszcze w dodatku tlum jakis obcych wyrywa mnie sobie z rak!
Ja bym protestowala... :-D Mi juz tu kilka kolezanek tez powiedzialo:daj znac to cie odwiedzimy!?O nie....:no: Bez urazy ale wolalabym sie spotkac jak juz wyjdziemy ze szpitala.
Jestesmy w tym cudownym polozeniu,ze naprawde pogoda sprzyja spacerom i najwygodniej na "pokazywanie" bedzie sie umowic na dworze!

Niby kiepsko spalam.Ale dzisiaj czuje sie dobrze.Wiec ok-jak cos to dzisiaj moge rodzic :-D Tylko jak juz wszystko pozalatwiam!Wczesniej nie :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry