reklama

Maj 2013 :):)

reklama
Powiem Wam, że i ja mam już ochotę na poród. Kuba się rodził jakby jutro, tzn 37 t 4 d ciąży.
Mam już dość swojego ciężaru i tych dwóch baobabów, które kiedyś uważałam za swoje nogi:baffled:
 
ja chce juz urodzic......!!!!!!!!!!!!!!!!

Noelle znam ten ból :/ siedzę trzeci tydzień a macierzyńskim i kota dostaje do głowy. Z dnia na dzień coraz większy leń mnie łapie, dupa mi się zrosła z sofą, im więcej mam czasu tym mniej robię, ogólnie staje się beznadziejnie nieproduktywna ;/

Już gdzieś pisałam o rzekomych odpalaczach porodu ale powtórze:
kąpiel, ananas, masaż stref erogennych albo najlepiej porządny seks, spacer, aktywność fizyczna symulująca rozszerzenie się miednicy (jakies szpagaty czy cuś haha) napar z liści maliny :>
 
Dziewczyny czego to ja juz nie robilam....i dupa...im wiecej robie,im wiecej kombinuje tym wiekszy spokoj....a jak nie bylo pory na rodzenie to nawet jak lezalam to twardnienia i bole byly...hhmmmm...wniosek z tego taki ze jak sie poloze to mnie moze ruszy hehehe...
 
A mnie po spacerze dopadł strach, że to już tak blisko i że ja sobie napewno nie poradze :baffled: no i właśnie wyję :sad:
Boje się strasznie !!! że będzie bolało bardziej niż dam rade wytrzymać (choć raczej jestem odporna na ból) i zemdleję. Że moje chłopie nie da rady ze mną wytrzymać na porodówce i źle sie poczuje (musi uważać na serducho bo miał spory problem 1,5 roku temu). Że mały się jakoś nie tak ułoży i nie bedzie chciał wyjść. Że zawinie się pępwiną. Generalnie że coś będzie nie tak :baffled:

:sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad:

RATUNKU !!!!!!!!!!!!!!!

:sad:
 
A mnie po spacerze dopadł strach, że to już tak blisko i że ja sobie napewno nie poradze :baffled: no i właśnie wyję :sad:
Boje się strasznie !!! że będzie bolało bardziej niż dam rade wytrzymać (choć raczej jestem odporna na ból) i zemdleję. Że moje chłopie nie da rady ze mną wytrzymać na porodówce i źle sie poczuje (musi uważać na serducho bo miał spory problem 1,5 roku temu). Że mały się jakoś nie tak ułoży i nie bedzie chciał wyjść. Że zawinie się pępwiną. Generalnie że coś będzie nie tak :baffled:

:sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad:

to chyba normalne chwile przed porodem sie tak bac :) dasz rade, dzidzia bedzie monitorowana jakby co zrobia cc, kazda musi przez to przejsc za miesiac nie bedziesz pamietala o tych obawach :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry