U nas flegma

Ale postęp taki ze Młody spał dzis w naszym lozku znaczy katar juz nie taki dokuczliwy. Spał do 7 i przytulal sie do podusi ze nawet niekoniecznie chcial wstawac ale brat mnie obudzil. Przywiózł gondole bo maja przyjsc ogladacze do klamota. Oczywiscie gondole bo juz o folii i moskitierze nie powiedzialam. Bylam przekonana ze sa w pudle wiec nie wspominalam. A nie ma...glupio bo w ogloszeniu napisalam. I jakoś w ogole nie rejestruje gdzie to mogło być wpierniczone :/ ech. Czuję ze to nie bedzie deal mojego zycia
My ciagle jemy dzieciowo. To znaczy butle. Potem cos z owocem. Kasza platko owsiane albo jakas drozdzowa bula wiec nie poradze bo nie wstrzele sie w upodobania jaskowego podniebienia.
U mnie tez pusto w lodowce. Ale na zakupy sie nie wybieram. Dziś post. Ale przypomniałas mi o mm. Zakupilismy ilosc hurtowa "2" myslalam ze starczy do roczku ale widze ze ze dwie puchy trza bedzie kupic w detalu
Moj dziec wczoraj tez pomykal od lozeczka do mnie na dsoch nogach i teraz tak mu sie spodobalo ze tez chce tak chodzic, wiec suwa sie na dwoch...ale kolanach
No wlasnie nie wiem czy moga na wypoczynkowym zwolnic. Na poczatku kwietnia, to bedzie 2 miechy do konca umowy zadzwonie i się dowiem.
Doszło doszło
Aha jeszcze jedno doświadczenie. Wczoraj kupujac katarka nie moglam odmowic sobie kupna kolejnego niekapka. 360 ale z Aventu. Dziala inaczej niz lovi bo z tamtego trzeba jakby wysysac płyn. W tym wieczko dziala jak uszczelnienie. Jak dziecko ustami lub noskiem nacisnie to sie otwiera uszczelka i wtedy leci normalnie jak ze szklanki. Niestety przez to tez duzo bardziej chlapie bo mozna to wcisnąć przypadkowo albo jak wredota rzuca kubkiem. Tak tylko wam wspominam, dziele sie zdobyta wiedza

moze dla tych szklankowych dzieci to bedzie rozwiązanie.