Ewcia zobowiązania pracodawcy kończą się z upływem końca umowy, jeśli coś planujesz musisz się z nim dogadać fiu fiu
nawet jeśli masz zaległy urlop to nie przedłuży Ci umowy tylko wypłaci ekwiwalent..
teoretycznie jak zależy Ci tylko na kasie a miejsce pracy jest nieistotne to powinnaś przywrócić się do pracy...a przed upływem końca umowy zorganizować L4....o ile masz dobry powód np masz depresję, chory kręgosłup i wymagasz rehabilitacji itp..
ja proponuję po prostu pogadać z przeżlożonym jakie ma wobec Ciebie plany..
Co do szczepionek.. to temat rzeka... i nikt nikogo nie przekona... dla mnie wa;zne jest jedno, że powikłań poszczepiennych jest zdecydowanie mniej niż powikłań w wyniku choroby...
poza tym pierwsza córcia była na wszystko wyszczepiona (z wyjątkiem meningokoków) i generalnie poza minimalnym zwiększeniem napięcia męśniowego (ale pewności nie mam) wszystko było ok, mało chorowała itp..
z synkiem miałam fobie że nie będę go szczepić tak szybko itp...
ale złapał biegunkę jak miał z 11 miesięcy(czekałam do roku żeby aszczepić na pneumokoki) i to i kolejne choroby i antybiotyki to był masakryczny rok...po czym złapałam chwilę i zaszczepiłam na pneumo i choroby ustały.. od tamtej pory nie miał np zapalenia ucha ...nie będę się rozpisywać ale brak szczepień był dla nas dużo gorszy niż szczepienie...
dlatego teraz Klaudulinkę szczepię zgodnie z kalendarzem i jak dotąd jedyne co jej dolegało to katar... fiu fiu
i to taki lajcik przez kilka dni bez leków właściwie.. kiedy dzieciaki miały m.in szkarlatynę i anginę (to ostatnie również ja) kilka przedszkolnych przeziębień- katar, kaszel itp.. w przedszkolu szalała ospa 3 krotnie .. moje były zdrowe (szczepione na ospę, Kaludia nie)
tak wiec każdy musi rozważyć i podjąć własną decyzję i tyle...