Chlebek ten również na drożdżach, ale pychota.Wiele osób przepis wzięło i teraz sami robią.
Przepis na mala keksowke (jesli na duza, to podwajamy skladniki):
1szk mąki pszennej razowej (ja daje z Melvitu)
1szkl mąki żytniej razowej (tez daje Melvit)
1szkl mąki przennej do chleba (z Lubelli) lub orkiszowej lub gryczanej
1/3 szklanki platkow owsianych
1/3 szklanki slonecznika lub dyni i/lub siemienia lnianego, lub podsmazonej cebulki, i/lub ziola prowansalskie (generalnie co tam chcecie)
50gram drożdży (ale NIE SUCHYCH - nie wiem jak wyszloby z nich)
okolo 300ml wody (lepiej dac ciut mniej i dolac ew. niz przelac)
1 lyzka soli (plaska/czubata - jak kto woli)
1 lyzka plaska cukru
Suche skladniki wrzucamy do miski, mieszamy, drożdże rozpuszczamy w cieplej wodzie i wlewamy do razu do miski.
Mieszamy.
Konsystencja bedzie lepka, ale wszystko mieszamy lyzka. Nie gnieciemy, nie bawimy sie rekoma.
Mase wkladamy do wytluszczonej formy (ja tluszcze olejem rzepakowym) i opruszonej bulka tarta (moze byc tez kasza manna).
Od razu wkladamy do nagrzanego piekranika na 180C i pieczemy rownia 1 godzine.
Po tym czasie wyciagamy z pieca, od razu chlebek przekladamy na deseczke czy co tam macie, aby ostygł (nie zostawiajcie w keksowce).
Jesli chclebek nie chce wyskoczyc sam, przeleccie nozem dookola... mozliwe, ze gdzies tluscz i bulka nie byla posmarowana na formie i ciasto sie przykleilo.
W zasadzie z rodzajami mak mozecie eksperymentowac.Tak samo platkow owsianych czy innych dodatkow tez nie trzeba dawac. To tylko urozmaicenie.
Jest to przepis na chlebek razowy, wiec z samej pszennej maki, chyba nic by nie wyszlo.
Ja wierzch posypuje jeszcze makiem lub sezamem i przyklepuje lyzeczka (nie trzeba smarowac jajkiem, aby sie trzymalo).
Smacznego!