Aniazetka - brawo że dałas radę, jak sie było małym to płakałyśmy za mama, teraz płaczemy za dziećmi, taki Ci los, przekorny.
Ewcia - ale jaki Twój chłop ma pomysł na to wszystko, powiedział szefom, że sie zwalnia tak?? to albo bierze odpowiedzialnośc za swoje słowa (jak to robią dorośli ludzie), albo podkula ogon i idzie błagać bóstwa o wybaczenie.
Tobie współczuje sytuacji, bo dalej tkwisz w zawieszeniu, wypowiedzenie umowy zreszta trwa 3 m-ce , przecież oni musza też znalezc kogos na Twoje miejsce, póki co dałas im do zrozumienia , że wracasz.
Podejmicie ostateczną decyzje , bo się wykończycie, a Wasze małżeństwo na tym ucierpi, no i nie wiem jakie masz układy w firmie, żeby Ci potem nie namieszali, a noż widelec, może na miejscu Ci coś zaproponują.
Fifowa zdrówka