reklama

Maj 2013 :):)

My pojechaliśmy na dzialke już... tak gorąco ze szkoda siedzieć w domu. Wojtek padl nam w aucie wiec dopiero co polozyl die spaciu. A ja pije winko i relaksuje na leżaczku:D
Milej nocki życzę
 
reklama
Ormianka to Ty niemal wczasy pod gruszą. Pozazdrościć.

Niestety sen o dobrm snie u Mlodego się nie spełnił. Juz z wanny wyrwal mnie przerazliwy płacz. Odkladalam 3 razy i za kazdym to samo. Budził sie stawał w łóżeczku i ryczal. A jak zanioslam do nas, mimo ze sie obok nie polozylam, to śpi nieprzytomnie. Przesuwam go, pyrgam rękami. ..nic...bezwladny. On chyba musi mieć niewygodny materac ;)

Ech. Dobranoc
 
Hej;)
Jak tam w tak piękny dzień;) Dziś w drugą stronę, nie wiadomo czy wyłazić z dzieciem, bo na dworze upał. My na razie się balkonujemy;) Wczoraj kupiłam krem z filtrem 50+, a potem siadłam i się zastanawiam na wała mi taki filtr, z dziś widzę prognozę;) Więc może się przyda;)
 
Hej, my wstalismy o 8, potem kawcia i wykapalam Mlodego bo wczoraj vez kapania poszedl spac, przy okazji wzielam maszynke i obcielam mu wlisy na 6 mm, teraz bida nie bedzie tak sie pocil...
 
Hej.
My tez jakos chwile przed 8 wstalismy i teraz takj rozpizdziach. Upieklam drugi biszkopt i powoli przekladam pierwszy tort. Powoli bo gadzina wisi na rękach.

Ide dzis do fryzjera. Tesciowa zaofrowala pomoc. Chyba tez sie opierdziele na 6 mm.

Kurde ziemniaki musze kupic na niedzielny obiad!! Dobrze ze sobie przypomniałam ;) no i jakas salate wymyslic. Bedzie pieczony filet z indora. Niby zaplecze kuchenne ogarne ale choroba syf w domu. Kiedy posprzątać jak i wlosy trzeba pomalowac jeszcze. A pierwsi goście jutro.
 
No to kolej na was z krzatanina roczkowa, my swietowalismy 3 tyg, co tydzien ktos,

Tak patrze na ta lepetyne obcieta i dmiac mi sie chce..tak smiesznie wyglada, troche jak niemowlaczek
 

Załączniki

  • 1400834847112.jpg
    1400834847112.jpg
    22,4 KB · Wyświetleń: 63
  • 1400834896092.jpg
    1400834896092.jpg
    22,3 KB · Wyświetleń: 73
  • 1400834928099.jpg
    1400834928099.jpg
    20,3 KB · Wyświetleń: 52
Boszzzz..ale dziś gorąco...młody zasnąl...jak tu dziś wyjść na spacer..chyba wezmę koc i walnę młodego na trawkę pod blokiem....taki jakiś mały piknik się urządzi...
 
ewcia - no byłam. Ale prawda jest taka, że opowiadania rodzinki daleko odbiegają od rzeczywistości. Poza tym nie mogłam znieść ciągłej szarugi i deszczu za oknem - to nie klimat dla mnie.

Dokładnie wiem o czym mówisz. Tam trzeba jechać z totalnie zresetowana głową. Wtedy moze się wciagniesz. Natomiast myśląc ciagle o tym jak było w domu nie ma szans zeby sie zaaklimatyzowac.

Camel niezly lysolek. Ja wam wstawie fotkę ktora mo wczoraj uswiadomila jak wielkie juz mam dziecko. Jak się rozwalil jak zasnął w krzeselku.
Wielkolud.
 

Załączniki

  • 1400838788873.jpg
    1400838788873.jpg
    25,2 KB · Wyświetleń: 68
reklama
Ja wczoraj chciałam zrobić takie zdjęcie, ale za ciemno było. Fifi rozwalił się tak w łóżeczku;) A pamiętam, jak go przeprowadzałam z kołyski do łóżeczka i łezki roniłam, że taki maluszek w takim wielkim łożu. A tu za chwilę nie będzie się mieścił;)

Wiecie co, ja chyba nie zaznam spokoju w tej ciąży. Niektórzy ludzie mi nie dadzą. Jak można być tak bezmyślnym, podłym i... ech szkoda słów. Zostawić wszystko na głowie ciężarnej, niech się martwi a samemu zarządzić wakacje w górach z "konkubiną". Brak mi słów. Czekam na męża i zaczynam relaks, bo zwariuję.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry