Ja tez juz po kawie. Dzisiaj pobudka o 3. Chyba zimno bylo O. ale ze bylam nieprzytomna to nie wpadlam na to zbyt szybko i sporo ryku bylo :/ dospalysmy potem do 6.30. ach to zmeczenie... zawsze jestem poirytowana i nie mam cierpliwosci, gdy jestem niewyspana.
Filipia Ty juz pewnie opalona. U nas nie ma slonca, nie lubie lezec i sie smazyc, no i przede wszystkim nie mam czasu. Poniewaz moja bladosc juz mnie oslepiala, to kupilam wczoraj samoopalacz. Uzylam raz i musze Wam powiedziec, ze efekt ekstra.