Filipia- ja tez nie moglam uwierzyc, ze znowu ktos zostawil dziecko w samochodzie...masakra
U nas nocka po szczepieniu...tragiczna (tzn nie wiem czy po szczepieniu czy cos innego)...najpierw Iza ciagle sie wiercila i piszczala, potem Tomek rozdarl sie, potem znowu Iza....nie wiem o ktorej film mi sie urwal, ale pobudka tuż przed 7....nie poszlismy na pobranie krwi
A od rana Ania-syrena, na dodatek ciagle drażnila blizniaki, wiec 3 syreny....az i ja sie poryczalam.....maluchy spaly nicala godzine i znowu rozdarly syrene, wiec wtedy zapakowalam do wozka i poszlismy na spacer...az do powrotu tatusia z pracy.....no i male nie zasnely...
mam nadzieje, ze ta nocka bedzie juz spokojna.....
jutro wybieramy sie na wioske pod warunkiem, ze nocka minie spokojnie i nic innego sie nie wydarzy
troche sie obawiam, bo tam juz od dzis jest moj najmlodszy brat z rodzinka....rozwrzeszczanym M.....zasmarkanym W.......niby katar alergiczny, ale mam obawy.....nie chce znowu kataruuuuuuuuuu
no i dzis u Tomka policzylam zęby....juz wszystkie sie przebily, wiec mamy 16...brakuje tylko piątek
u Izy natomiast 9 zębów, kolejne w natarciu, bo dziąsla nabrzmiale i czerwone, a sama Iza strasznie niespokojna i marudna.....