reklama

Maj 2013 :):)

Wiolon rzadko zdażają mi sie puste... Ostatnio zalewam je odrazu wrzatkiem sa smaczniejsze....zawsze zalewalam ostudzons...sa pyszne...

A tak w ogóle jestem w pracy, miałam iść na drugą zmianę ale jakoś tak wyszło i jestem na pierwszej.
nie wiem co na szybko zrobić na obiad...kurcze...może jakiś makaron ugotuje...albo placki ziemniaczane.

Młody dziś został z tatusiem...kurcze teskni mi się za tym maluszkiem....oglądam sobie czesto zdjęcia w pracy na tel... kochaniutek....
milego dzionkia mamy :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej Mamusie;)
Camel zainspirowałaś mnie i chyba też zrobię kiszone na zimę;) Na razie robiłam małosolne, ale nie jesteśmy w stanie na bieżąco przejadać, a babcia za każdym razem wciska te ogórki, to co z nimi robić;) Mają malutki zagonik a trzy rodziny nie są w stanie obrobić tych ogórków;)

A ja byłam u lekarza;) I wiem już co tam siedzi;) Teraz mam problem, bo dla chłopaka mieliśmy imię, a o dziewczynce nie pomyśleliśmy za bardzo;) Filip będzie miał siostrzyczkę;)

A ja teraz czekam na łaskę pana doktora i na maila od niego, bo mój małżonek nie wziął pendriva i nie mamy nawet zdjęcia. Nawet bobasa nie widziałam, bo tak mnie ułożyli;)
 
Ostatnia edycja:
Filipia gratulacje, kiedyś wspominalas o imieniu Zosia dla dziewczynki, mi się bardzo podoba.
Kurcze też bym zrobiła jakieś ogory czy paprykę na zimę, ale nie mam gdzie trzymać. Na szczęście moja mama robi też dla mnie. Poki co to korzystam :-)
 
Aniazetka, i nie wiem czy Zosia nie zostanie;) To po mojej babci, która mnie w zasadzie wychowywała. M. się troszkę boi, że za dużo wszędzie Zosiek teraz, ale jak nic nam fajnego do głowy nie wpadnie w przeciągu tygodnia, to pewnie tak zostanie;)

Ja się porywam na ogórki, bo M. w końcu zrobił regały w piwnicy. Jeszcze nie jest tam idealnie, ale już troszkę miejsca się zrobiło. Ale pół busa gratów wyjechało zanim odgruzowaliśmy;)
 
Ja mialam albo Zosie, albo Hanie...podoba mi sie tez Antosia , ale gdybym miala teraz wybrac to chyba byla by Zuzanna

A ogory mam sprawdzone od paru lat: tylko czosnek, gorczyca i koper do sloika a zalewam to wrzaca woda z sola proporcja 2 łyżki soli kamiennej na litr wody ( wychodzi ok 0,5 l na sloik)

Kiedys zaczynalam od tych gotowych mieszanek do ogorkow i dodawalam dodatkowo jeszcze kopru i czosnku i zalewalam wystudzona woda, teraz rabie jak powyzej i wydaja sie byc lepsze... Jeszcze nigdy nie wyszly zle, ale warunek..musza byc dobre, najlepiej nowe lub niezniszcxone nakretki...
Nie dodaje chrzanu..ani zadnych lisci debowych...
 
Hania też mi się podoba, ale mam ciotkę Hankę, a nie chcę powielać schematów. Już moja mama nazwała córkę tak jak siostrę i teraz zawsze mówi się Ewa Mała albo Ewa Duża;) Zuzia też ładna, ale mieliśmy jamniczkę o tym imieniu;) Mężowi podoba się Pola, ale jak doszedł do tego, że to od Apolonia, to już mu się przestało podobać;)

Camel, i zalewasz te ogóry i nic więcej, same się zamykają. Bo ja mam złe doświadczenia z przetworami w słoikach więc wolę się upewnić;)
 
reklama
filipia, normalnie zakręcam..ale lepiej jest tak: po zalaniu zakręcić ale nie tak na siłę tak w miarę normalnie...gdy zaczną pracować.. tzn mętnieć dobrze je dokręcic (poprosić najlepiej chłopa) i do piwnicy...ja stawiam je w piwnicy w najciemniejszym zakątku wtedy dłużej są dobre..małżon przykrywa je jeszcze albo kocem albo czarną folią...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry