Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Filipia gratuluję parki. Mam nadzieje ze juz jej ptaszek nie urośnie
Ja się jeszcze kiedyś dorobie Lidii. Tak miał mieć Leon na imię
Ogorow nie kisze. Nie znam się.
Wiecie co dziewczyny, bałam się drugiego dziecka, bo jak to będzie, jak Fi przestanie być tym jedynym syneczkiem mamusi, ale teraz patrząc z perspektywy posiadania córeczki, to przecież Fifi nadal będzie jedynym syneczkiem mamusi
Wreszcie troszkę odsapnięcia pogodowego, a mi jak na złość ciśnienie spada i ospała jestem. Ale nic to, zabieram się za te ogóry, bo mam całą wielką miskę
hej..ja po pracy juz...idę nadrobić sprzątanie w domu bo normalnie jakaś chlwenia mi się w domu wdała...
kurcze...padam coś dzisiaj..to chyba ta pogoda mnie tak zwala z nóg...
jutro znowu do roboty..
Filipia..jak tam ogóry?
Pogoda dziś rzeczywiście niekorzystna. Rano wydawało się znośnie, a teraz duszno i jakoś tak byle jako. Ja jestem nieprzytomna, Filip też zasypia już trzeci raz w dzień i marudzi. No ale z ogórami się uporałam. Jak na razie mam 10 słoików, ale pewnie jeszcze mi wcisnął Oni tam już nie mają co z ogórkami robić, to wciskają wszystkim naokoło
W końcu weekend, my jutro z małą jedziemy do moich rodziców, a m motocyklem z kumplami nad morze.
Może odpoczne trochę
A teraz smaze naleśniki na kolacje
Ewcia przetrenowane góra 4 godziny jazdy, o prędkości nie wspomnę.
Dwa lata temu na weekend majowy pojechaliśmy motorem do Chorwacji, tylek mnie strasznie bolał.
Jazda motocyklem i ściganie na torze to jego pasja, dawno się z tym pogodzilam.
Na szczęście świetnie jeździ, więc jakoś się nie martwię
My dopiero czekamy na pizzę na kolację. Fifi nam zafundował spanie do 18.30 i potem nie wiedzieliśmy co z nim robić, to pojechaliśmy pod miasto. Teściów nie było tylko babcia z ciotką, to posiedzieliśmy sobie na tarasiku aż się ściemniło. Fajnie tak najpierw połazić po mokrej trawie, a potem popatrzeć na zachód słońca. Dawno już tak nie siedzieliśmy. W ogóle dawno nie wracaliśmy do domu jak już ciemno było